Bezpieczeństwo pieszych na polskich drogach w 2019 roku

Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego to z definicji osoby, które nie są osłonięte karoserią pojazdu i nie mogą liczyć na działanie systemów bezpieczeństwa, jak choćby pasy bezpieczeństwa czy poduszki powietrzne. Na tę grupę składają się piesi, rowerzyści, motocykliści i motorowerzyści. W 2019 roku stanowili oni 40% wszystkich ofiar wypadków drogowych. W tym artykule skupimy się na wypadkach z udziałem pieszych.

W całym ubiegłym roku doszło do 7005 wypadków z udziałem pieszych, co stanowi 23,1% wszystkich wypadków. Śmierć w nich poniosły 793 osoby, a 6361 odniosło obrażenia. Zdecydowanie częściej notowano wypadki w terenie zabudowanym, natomiast bardziej tragiczne w skutkach były wypadki w terenie niezabudowanym. Potwierdza to statystyka, zgodnie z którą co drugi wypadek z udziałem pieszych w terenie niezabudowanym był śmiertelny. W terenie zabudowanym ofiary śmiertelne notowano w co dwunastym zdarzeniu drogowym. 

Według wniosków policyjnego raportu “Wypadki drogowe w Polsce w 2019 roku” przygotowanego przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji przyczyną takiego stanu rzeczy może być brak oświetlenia na drogach w terenie niezabudowanym, co w konsekwencji drastycznie ogranicza widoczność pieszych, zwłaszcza nocą i podczas występowania złych warunków atmosferycznych.

Zgodnie z powyższymi wnioskami nie może dziwić, że najtragiczniejszymi miesiącami są miesiące jesienno-zimowe, w których liczby wypadków z udziałem pieszych są wyższe niż w pozostałych częściach roku. Bezpośredni wpływ ma wcześnie zapadający zmierzch, krótszy dzień oraz nakładające się na to wszystko trudne warunki na drogach. Największą liczbę zabitych pieszych zanotowano w grudniu, kiedy to w wypadkach zginęło 127 pieszych. Kolejnym miesiącem w tej niechlubnej statystyce jest styczeń z 95 ofiarami. 

Jeśli chodzi o dni tygodnia, w których dochodziło do największej liczby wypadków, na pierwszym miejscu uplasował się piątek, kiedy to odnotowano 16,9% wszystkich takich zdarzeń. Najmniej wypadków wydarzyło się w niedzielę – 12%.  Najniebezpieczniejszym momentem dnia dla pieszych jest z kolei popołudnie – w godzinach 16.00-19.00 doszło do 27,8% wypadków, w których zginęło 31,4% ofiar. Jest to oczywiście związane z natężeniem ruchu drogowego, obniżającą się koncentracją kierowców i pieszych oraz szybko zapadającym zmierzchem w miesiącach zimowych. 

Największą grupą wiekową wśród pieszych ofiar wypadków drogowych w 2019 roku były osoby powyżej 60 r. ż. Ta grupa stanowiła aż 37,8% wszystkich ofiar. 

Odrębny akapit należy poświęcić sprawcom wypadków z udziałem pieszych. W ostatnich latach obserwujemy natężony dialog społeczny pomiędzy kierowcami a pieszymi. Obydwie grupy uczestników ruchu drogowego zarzucają sobie nawzajem szereg zachowań, które negatywnie wpływają na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Tymczasem z policyjnych statystyk jasno wynika, że aż do 68,3% wypadków dochodzi z winy kierujących pojazdami, w szczególności samochodami osobowymi. Co jest mocno zastanawiające, pomimo znacznie mniejszej liczby wypadków powstałych z winy pieszych, wypadki te częściej skutkują ofiarami śmiertelnymi.

Które zachowania kierujących były najczęstszym powodem wypadków? Przyczyną aż 63,1% wszystkich wypadków było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych. Na drugim miejscu uplasowało się nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu w innych okolicznościach. Wysoko, bo na czwartym miejscu, Policja sklasyfikowała nieustąpienie pierwszeństwa przy skręcie w drogę poprzeczną. 

Widać zatem jak na dłoni, że bardzo duży odsetek wypadków powodują kierujący w obrębie przejścia dla pieszych. Nie oznacza to oczywiście, że ta druga grupa pozostaje bez winy – bardzo często ze strony pieszych dochodzi do zachowań nierozważnych i niebezpiecznych, szczególnie dla nich samych. 

Jak na gorzką ironię przystało, najniebezpieczniejszym miejscem dla pieszych są właśnie miejsca wyznaczone do przejścia przez jezdnię. To właśnie na przejściach odnotowano 3466 wypadków, co stanowi 49,5% wszystkich wypadków z udziałem pieszych. Niestety liczby te przez ostatnie lata nie tylko nie zmalały, ale wręcz wzrosły. W 2010 roku doszło do 3307 wypadków na przejściach dla pieszych. W następnych latach widoczna była tendencja wzrostowa, a dopiero od 2018 roku obserwujemy powolny spadek.

Dlaczego tak się dzieje? Trochę światła na rzeczywistość mogą rzucić dane z raportu “Badanie zachowań pieszych i relacji pieszy-kierowca wrzesień–grudzień 2018 roku” przeprowadzonego przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, według którego aż 81% pieszych w mniejszych miejscowościach oraz 68% pieszych w większych miastach twierdzi, że największym problemem ich bezpieczeństwa w obszarze przejścia dla pieszych jest fakt, że kierowcy nie zatrzymują w wyznaczonych miejscach. Czy te oskarżenia mają potwierdzenie w twardych danych?

Analiza prędkości pojazdów zbliżających się do przejść dla pieszych z tego samego raportu pokazuje, że tak. W terenie zabudowanym z dopuszczalną prędkością maksymalną wynoszącą 50 km/h 85% kierowców zbliżających się do przejść dla pieszych przekracza dozwoloną prędkość. W terenie niezabudowanym, tam gdzie dopuszczalny limit prędkości to 70 km/h, sytuacja wygląda jeszcze gorzej – aż 90% kierowców przekracza limit prędkości podczas dojeżdżania do miejsca wyznaczonego jako przejście dla pieszych. 

Dlatego z tego miejsca apelujemy zarówno do kierowców, jak i pieszych, by zachowali szczególną ostrożność. W końcu ani kierowcy nie powinni być zdziwieni, że pieszy pojawiają się na przejściach wyznaczonych specjalnie dla nich, ani pieszy nie mogą zakładać, że na jezdni nagle nie pojawi się samochód. Zasada ograniczonego zaufania może być w tym przypadku równoznaczna z zasadą zachowanego życia i zdrowia. 

Oceń artykuł:
15,00
Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Michal Rosiak

Content manager w porównywarce ubezpieczeń Mubi.pl. Dba, by każdy artykuł poradnikowy pojawiający się w naszym serwisie miał odpowiednią wartość merytoryczną i nie urągał zasadom języka polskiego. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Historia oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Posiada sześcioletnie doświadczenie w prasie tradycyjnej i internetowej.

Dołącz do dyskusji

Możliwość dodawania komentarzy jest wyłączona

Skomentuj jako pierwszy!