Kobiety kontra mężczyźni – kto lepiej prowadzi?

W Polsce za wykonanie niebezpiecznego lub mało rozsądnego manewru na drodze wciąż można czasem usłyszeć, że jeździ się ”jak baba”. Stereotypowo bowiem kobiety uchodzą w naszym kraju za gorsze kierowczynie* niż mężczyźni. Czy taka jest prawda i płeć rzeczywiście ma coś wspólnego z drzemiącymi w nas pokładami talentu do kierowania pojazdami? Stawiamy dolary przeciwko orzechom, że nie, ale zobaczmy, co mówią statystyki.

Kto powoduje więcej wypadków…

A mówią całkiem sporo, bo według raportu “Wypadki drogowe w Polsce w 2019 roku” opracowanego przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji zdecydowanie częściej sprawcami wypadków w naszym kraju okazują się mężczyźni. Statystyki za cały zeszły rok wykazują, że mężczyźni spowodowali 73,1% wypadków, natomiast kobiety jedynie 27,9% wypadków. Brakujące kilka procent należy wrzucić do wora braku danych. 

No dobrze, ale zgodnie ze znanym porzekadłem statystyka jest podobno gorsza od wielkiego kłamstwa i odpowiednio przedstawiona potrafi bardziej zagmatwać niż wyklarować obraz sytuacji. Co bowiem, jeśli okazałoby się, że znacznie mniej kobiet w Polsce posiada prawo jazdy? W takiej sytuacji procentowe porównanie udziału w sprawstwie byłoby błędem metodologicznym. Wówczas najlepiej byłoby obliczyć, ile wypadków z podziałem na płcie występuje na 1000,10000 lub 100000 kierowców/kierowczyń. 

Jednak nie będzie takiej potrzeby, bo liczba kobiet posiadających prawo jazdy jest bardzo zbliżona do liczby panów z takim uprawnieniem. Jak wynika z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców jeszcze 10 lat temu tylko co trzecia kobieta posiadała popularne “prawko”, ale już w zeszłym roku w grudniu kierowczynie stanowiły aż 41% ogółu wszystkich kierujących w Polsce. 

W ujęciu liczbowym daje to 9,4 miliona kobiet na drogach! Dla porównania, kierujących mężczyzn w tym samym czasie było 13,4 mln, czyli 59%. 

Jeśli zaś weźmiemy pod lupę tylko posiadaczy prawa jazdy z kategorii B, których w Polsce w 2019 roku było 17,6 mln, wyjdzie nam, że kobiety stanowią wśród nich 40%. 

Zatem nie może być tu mowy o żadnym zaciemnieniu sytuacji czy kreatywnej zabawie liczbami – w 2019 roku 59% kierowców spowodowało 77,1% wypadków, natomiast 41% kierowczyń było sprawcami jedynie 27,9% wypadków. 1:0 dla pań, drodzy panowie.

Bardzo ciekawym głosem w tej międzypłciowej (na potrzeby niniejszego artykułu przyjmiemy za policyjnymi statystykami podział na dwie płcie i nie będziemy mieszać suchych tabel z gorącymi debatami światopoglądowymi) dyskusji jest raport American Transportation Research Institute (ATRI), w którym wzięto pod uwagę zachowania za kółkiem 435 tys. amerykańskich kierowców i kierowczyń ciężarówek. 

Dane do raportu były zbierane przez dwa lata i są cennym źródłem informacji na temat tej grupy zawodowej w Stanach Zjednoczonych. Tak cennym, że coraz więcej firm transportowych, chcąc lepiej skalkulować ryzyko kosztów związanych z wypadkami prowokowanymi przez swoich potencjalnych pracowników, bierze je pod uwagę podczas procesów rekrutacyjnych. Wyniki badania wykazały, że w przypadku mężczyzn ryzyko wystąpienia wypadku było o 20% wyższe niż w przypadku kobiet. Co więcej, prawdopodobieństwo, że uczestnik wypadku po raz kolejny weźmie udział w drogowej kraksie wyniosło aż 74%. Czyli niemal pewna recydywa. Ta ostatnia liczba dotyczyła jednak obu płci. 

Wniosek z tego taki, że kobiety prowadzą bezpieczniej nie tylko prywatne, ale również służbowe samochody i nierzadko są to obładowane po brzegi samochody ciężarowe. Zresztą znacie USA – tam wszystko jest duże. 

…i kolizji?

A jak to wygląda w przypadku zwykłych kolizji, w których nikt nie ucierpiał? Tutaj też mężczyźni dzierżą niechlubną palmę pierwszeństwa. W całym ubiegłym roku panowie byli sprawcami 259 tys. kolizji drogowych, co przy 85 tys.kolizjach spowodowanych przez panie wygląda na drastycznie wysoki wynik. 

Warto również w naszych rozważaniach wziąć pod uwagę kolejny aspekt – liczbę przejechanych przez każdą płeć kilometrów. Jak wynika ze statystyk Instytutu Transportu Drogowego mężczyźni powodują jeden wypadek średnio na 4,7 mln przejechanych kilometrów, natomiast u kobiet stosunek ten wynosi 1:6,7 mln przejechanych kilometrów. 

Na taki stan rzeczy wpływ ma na pewno styl jazdy preferowany przez każdą z płci. Niestety musimy tu generalizować, ale w ujęciu statystycznym mężczyźni zdecydowanie częściej posiadają tzw. ”ciężką nogę”, czyli nie mają problemu z dociskaniem do podwozia pedału gazu. Aż 27% mężczyzn przyznaje się do przekraczania prędkości. Z kolei kobiet traktujących ograniczenia na drogach jak delikatną sugestię jest nieco mniej,bo tylko 17%. 

Dane opublikowane przez Instytut Transportu Samochodowego pozwalają dostrzec ciekawą różnicę w postrzeganiu przez kobiety i mężczyzn samego uczestnictwa w ruchu drogowym – 45% kobiet boi się o swoich bliskich, gdy Ci jadą samochodem. Próżno szukać takich postaw i tak licznych wśród mężczyzn. Kobiety wykazują również mniejszą tendencję do agresji za kółkiem i czują większą odpowiedzialność za pasażerów, których wiozą. Czy w świetle tych informacji, lepiej siedzieć na fotelu pasażera u mężczyzny czy kobiety? Niech każdy odpowie sobie sam. 

Bezpieczeństwo na drodze – dwa różne spojrzenia

W dobrym świetle kierowczynie stawiają także wyniki ankiety opublikowanej przez TNS Pentor, w której ankietowani kierujący pojazdami pytani byli o swój stosunek do pojęcia prędkości na drodze. Wśród kobiet dominowały skojarzenia związane z brawurą, niebezpieczeństwem i ryzykiem,niekiedy z tragedią, zaś mężczyźni kojarzyli prędkość głównie ze stereotypowo męskimi cechami – siłą, męskością, dominacją. Może być bardzo trudno o zmianę statystyk wypadków w Polsce, przynajmniej w przypadku mężczyzn, jeśli panowie drogi i autostrady będą traktować jako areną atawistycznych plemiennych wojenek, w których chodzi tylko o to, czyja maczuga jest większa. 

Na koniec musimy być jednak sprawiedliwi, nie przechodząc obojętnie wobec częstych uchybień kierowczyń. Bo choć statystyki są bezlitosne dla mężczyzn i w pełni obnażają ich tendencje do jazdy z nadmierną prędkością, panie również nie są wolne od drogowych grzechów, jednak są to grzechy mniejszego kalibru. 

Wśród najczęściej popełnianych błędów kobiet należy wymienić; zbyt wolną jazdę, która, jak powszechnie wiadomo, może być równie niebezpieczna co przekraczanie prędkości; stanowczo za późne sygnalizowania zmiany pasa ruchu; brak zdecydowania i asekuracyjne wykonywanie manewrów oraz problemy z parkowaniem. Tak, tym parkowaniem, z którego tak lubią kpić mężczyźni. Kto tu powinien być jednak obiektem kpin?

Chcąc zatem ostatecznie odpowiedzieć na pytanie zawarte we wstępie, która płeć lepiej radzi sobie za kółkiem, warto byłoby zdefiniować to “lepiej”. Autor niniejszego artykułu przychyla się do stwierdzenia, że lepiej znaczy po prostu bezpieczniej, a o laury najszybszego kierowcy niech biją się mistrzowie Formuły 1, nie zwykli Kowalscy w swoich Skodach, Toyotach i BMW. A skoro bezpieczniej znaczy lepiej, nie mamy innego wyjścia, niż uhonorować kobiety tytułem lepszych kierowczyń. I możemy spokojnie zabrać postawione wcześniej dolary, zajadając jednocześnie wygrane w zakładzie orzechy. 

* Od razu uprzedzamy ataki wszystkich tych, dla których używanie feminatywów jest zamachem na męskie ego i styl życia, a także na czystość języka polskiego  – zdaniem dr hab. Katarzyny Kłosińskiej, znanej językoznawczyn, popularyzatorki kultury języka polskiego i wykładowczyni na Uniwersytecie Warszawskim, forma kierowczyni jest w pełni poprawną formą żeńską od słowa kierowca. Zresztą nie jest to odosobniona opinia wśród językoznawców. 

Źródła:

  • https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html
  • http://www.brd24.pl/technologie/raport-atr-kobiety-prowadza-ciezarowki-bezpieczniej-dla-firm-to-oplacalne/
  • https://innpoland.pl/142671,kobieta-za-kierownica-coraz-grozniejsza-niepokojaca-statystyka-wypadkow
  • https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/jakimi-kierowcami-sa-kobiety/73hg8p2
  • https://www.prawo-jazdy-360.pl/aktualnosci/kobiety-za-kierownica
Oceń artykuł:
15,00
Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Michal Rosiak

Content manager w porównywarce ubezpieczeń Mubi.pl. Dba, by każdy artykuł poradnikowy pojawiający się w naszym serwisie miał odpowiednią wartość merytoryczną i nie urągał zasadom języka polskiego. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Historia oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Posiada sześcioletnie doświadczenie w prasie tradycyjnej i internetowej.

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy
Skomentuj jako pierwszy!