Chrzczone paliwo – czy to nadal poważny problem?

W 2024 roku to raczej niemożliwe, żeby ktokolwiek sprzedawał chrzczone paliwo! Jeśli możesz podpisać się pod powyższym stwierdzeniem, uważaj, bo właśnie na takich klientach zarabiają nieuczciwe stacje benzynowe. A jazda na chrzczonym paliwie to nie tylko strata pieniędzy, ale też poważne zagrożenie dla silnika Twojego samochodu.



tankowanie - czy chrzczone paliwo wciąż jest problemem

Czym jest chrzczone paliwo?

Każdy model samochodu jest przygotowany do pracy na konkretnym paliwie z określonym składem. Zastosowanie innej substancji, zwłaszcza długofalowo, może spowodować poważne uszkodzenia. Dlatego tak ważne jest korzystanie z paliwa dobrej jakości, przeznaczonego do danego modelu.

Niestety zdarza się, że do paliwa dodawane są substancje, których nie powinno tam być. To zwykle związki chemiczne, które mają zwiększyć jego objętość. To właśnie taką benzynę czy olej napędowy z dodatkiem wątpliwej jakości składników określa się mianem chrzczonego paliwa.

Chrzczone paliwo – wciąż aktualny problem?

W 2023 roku w okresie od 9 stycznia do 30 września skontrolowano ponad tysiąc stacji benzynowych, w których sprawdzano jakość benzyny, oleju napędowego, gazu LPG oraz biopaliw. Łącznie pobrano 1446 losowych próbek. W ilu wykryto nieprawidłowości? Ten problem dotyczył zaledwie 1,7% próbek, co jest niewielkim wzrostem względem roku 2022, gdy inspektorzy wykryli nieprawidłowości w 1,34% badanych próbek, ale sporym spadkiem wobec niecałych 4% przypadków w roku 2018.

Problem wydaje się być marginalny, ale istnieje. Wydaje się, że tankowanie na stacji, która chrzci paliwo, jest statystycznie trudne do wykonania. Natomiast wcale nie tak dawno temu problem był powszechny. W czasie pierwszej kontroli w 2003 roku wątpliwości budziło aż 30% próbek, a jeszcze w 2014 roku ten problem dotyczył 7% sprawdzonych stacji benzynowych.

CZY WIESZ, ŻE …

Kontrola UOKiK w pierwszej połowie 2023 roku wykazała nieprawidłowości w 5 próbkach oleju napędowego i 1 próbce benzyny na pojedynczych stacjach w województwach kujawsko-pomorskim, śląskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim.

Oznaczenia paliw B i E na stacjach – na co wskazują?

Co oznaczają litery “B” i “E” na dystrybutorach paliw? Jakie są inne oznaczenia dotyczące paliw samochodowych? Przeczytaj i sprawdź!

Czytaj dalej

Warto zaznaczyć w tym momencie, że nieprawidłowości zazwyczaj dot. małych stacji benzynowych, nie zaś stacji należących do potężnych koncernów. Dlatego wybierając stację, warto kierować się nie tylko ceną paliwa, ale też zaufaniem do marki, która odpowiada za jego sprzedaż.

Na szczęście, jak widać po powyższych danych, regularne kontrole i surowe kary odstraszają oszustów. Za handel chrzczonym paliwem można narazić się na grzywnę w wysokości do 1 mln zł lub karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. 

Szczegółowe wyniki kontroli, które są przeprowadzane na bieżąco i systematycznie, można znaleźć na stronie internetowej UOKiK.

Kto kontroluje jakość paliw na stacjach?

Nad bezpieczeństwem i odpowiednią jakością paliw napędowych czuwa Inspekcja Handlowa, która na wniosek Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadza cykliczne testy paliw w losowo wybranych stacjach benzynowych w ramach systemu monitorowania i kontrolowania jakości paliw ciekłych.

UOKiK wskazuje losowo wybrane stacje, które następnie regionalna Inspekcja Handlowa poddaje kontroli. Kontrole często dotyczą też tych miejsc, w których wcześniej zdarzał się problem z jakością benzyny lub oleju napędowego, a także stacje, na które otrzymano skargi.

Gdzie zgłosić, że paliwo jest chrzczone?

Wspomniane skargi na jakość paliwa na konkretnych stacjach napływają m.in. od kierowców, którzy zauważyli, że ich samochody po zatankowaniu pracują nieprawidłowo. Informację o podejrzeniu nieprawidłowości w składzie paliwa można zgłaszać do podmiotów, które zajmują się kontrolą jakości benzyny i oleju napędowego, czyli do UOKiK (przez formularz na stronie internetowej) lub do Inspekcji Handlowej.

Chrzczone paliwo – jak wpływa na samochód?

W przypadku benzyny niskiej jakości, która charakteryzuje się za niską liczbą oktanową, może dojść do zbyt wczesnego, niekontrolowanego zapłonu. W jego wyniku może dojść do zniszczenia tłoków, panewek czy wału korbowego, a nawet całkowitego zatarcia silnika.

Jeśli zaś chodzi o olej napędowy, ten chrzczony cechuje się zbyt dużą ilością węglowodorów aromatycznych oraz nieodpowiednimi parametrami destylacji, co w efekcie doprowadza do tego, że silnik pracuje w sposób mało wydajny i poddany jest dużym obciążeniom. 

Można napisać w dużym skrócie, że jazda na chrzczonym paliwie w znacznym stopniu zaburza pracę silnika pojazdu. I naprawdę łatwo jest to zaobserwować.

Jakie objawy daje jazda na chrzczonym paliwie?

Silnik pracujący na chrzczonym paliwie jest głośny, nierówny, często gaśnie, a o dobrych osiągach można jedynie pomarzyć. Często spotykane jest też zwiększone dymienie z rury wydechowej. 

Odczujesz także problemy z uruchomieniem pojazdu oraz zauważysz większe spalanie paliwa. Tradycyjnymi “ofiarami” chrzczonego paliwa są także świece, sonda lambda, katalizatory, wtryskiwacze czy pompa wysokiego ciśnienia.

Co zrobić, jeśli zatankowaliśmy chrzczone paliwo?

Jeśli odnotujesz któryś z powyżej wymienionych objawów, na start przypomnij sobie, ile chrzczonego paliwa zatankowałeś. O ile nie były to zawrotne ilości, możesz spróbować je “wyjeździć”, po czym dolać więcej paliwa lepszej jakości, co na pewno da odetchnąć silnikowi.

Przykład

Aby “wyjeździć” paliwo gorszej jakości, utrzymuj silnik w górnym zakresie obrotów – zwiększasz w ten sposób spalanie i dawkowanie paliwa. W miarę możliwości dociskaj mocniej pedał gazu, zmuszając wtryskiwacze do intensywnej pracy. Jeżeli chrzczonego paliwa nie było dużo, wkrótce powinna zapalić się rezerwa. Wtedy już będziesz mógł zatankować paliwo lepszej jakości, ale nie nalewaj go więcej niż kilkanaście litrów. Powtórz na nim ostrzejszą jazdę – dopiero w ten sposób powinieneś pozbyć się resztek kiepskiej jakości paliwa.

Natomiast w przypadku, gdy wadliwym paliwem wypełniony jest cały bak, najlepiej jest odholować samochód prosto do mechanika – fachowiec spuści całe nagromadzone zło w płynie z baku, dzięki czemu nie dopuścimy do poważniejszych uszkodzeń. Absolutnie nie próbuj odsysać paliwa samodzielnie, bo może się to skończyć nawet samozapłonem urządzenia i wybuchem!

Odszkodowanie za chrzczone paliwo – czy to możliwe?

A co dalej? Czy mamy szansę na zwrot pieniędzy za paliwo lub potencjalne uszkodzenia samochodu? Całą procedurę odszkodowawczą należy rozpocząć od zgłoszenia reklamacji. I nie ma tu znaczenia, czy dana stacja benzynowa umyślnie ochrzciła paliwo, czy po prostu nie potrafiła należycie go dystrybuować. Zgodnie z literą prawa, obowiązek pilnowania, by do klientów trafiało paliwo spełniające normy, spoczywa na sprzedającym.

Oczywiście inaczej potraktowany zostanie encyklopedyczny przykład oszusta, który poniesie konsekwencje wynikające z przepisów Kodeksu cywilnego i Kodeksu karnego, a inaczej stacja, która, przykładowo, nie dopilnowała procesu właściwego magazynowania paliw ciekłych. Wówczas zastosowane zostaną jedynie zapisy Kodeksu cywilnego bez konieczności angażowania prokuratury.

Roszczenie odszkodowawcze w postaci reklamacji składa się zatem na ręce sprzedającego, jednak zanim wykonasz ten krok, należy powiadomić odpowiedni urząd, czyli wspomnianą już wcześniej Państwową Inspekcję Handlową lub UOKiK. To bardzo istotne, bowiem urzędnicy dysponują dużo większymi możliwościami prawnymi niż przeciętny Kowalski. Bardzo możliwe, że rozpoczną postępowanie wyjaśniające i nakażą kontrolę podejrzanej stacji.

Jeśli sprzedający wyrazi zgodę na zwrot pieniędzy, a mogą to być niemałe sumy, gdyż chodzi nie tylko o zwrot kosztów paliwa, ale też zwrot kosztów naprawy uszkodzonych części, wówczas wszyscy szczęśliwie rozchodzą się do domów. Jednak rzeczywistość rzadko pisze tak pozytywne scenariusze i sprzedający, szczególnie małe, lokalne stacje benzynowe, najczęściej odmawiają wypłacenia jakichkolwiek pieniędzy. Wówczas nie pozostaje nic innego, jak skierowanie sprawy na drogę sądową.

I tu ważna informacja – to na barkach pokrzywdzonego kierowcy spoczywa obowiązek udowodnienia, że doszło do oszustwa. Bardzo istotne jest udokumentowanie samego zakupu, a więc posiadanie paragonu/faktury, oraz wykazanie, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy tankowaniem paliwa na trefnej stacji a powstałymi w pojeździe szkodami. 

Żeby ułatwić sędziemu pracę i przybliżyć wydanie pożądanego wyroku, należy gromadzić wszystkie dokumenty, które udowadniają prawdziwość roszczenia: rachunki za naprawę, holowanie, wynajem auta zastępczego. Jeśli masz taką możliwość, warto jest również podeprzeć swoje stanowisko opinią rzeczoznawcy, który potwierdzi, że wszystkie wykonane czynności miały swoje uzasadnienie i że kwota roszczenia jest dobrze osadzona w realiach rynkowych.

Im lepiej przygotujesz się do sądowej batalii, tym większa szansa, że po ogłoszeniu wyroku wyjdziesz z niej z poczuciem satysfakcji.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o chrzczone paliwo

Jakie są objawy zatankowania paliwa złej jakości?
Jak uniknąć zakupu chrzczonego paliwa?
Czym jest UOKiK?
PODSUMOWANIE
  • Chrzczone paliwo to coraz rzadziej spotykany problem, ale wciąż pojawia się na polskich stacjach.
  • Jazda na chrzczonym paliwie jest bardzo szkodliwa dla silnika. Uszkodzone mogą zostać świece, sonda lambda, katalizatory, wtryskiwacze czy pompa wysokiego ciśnienia.
  • Objawami zatankowania chrzczonego paliwa są m.in. głośna i nierówna praca silnika oraz intensywne dymienie z rury wydechowej.
  • Chrzczone paliwo można spróbować “wyjeździć” lub odessać w profesjonalnym warsztacie.
  • Aby mieć szansę na odszkodowanie za chrzczone paliwo, należy udowodnić, że doszło do oszustwa i wykazać jego związek z uszkodzeniami pojazdu.
Źródła:
  • https://www.uokik.gov.pl/kontrola_jakosc_paliw_mapa.php
Michal Rosiak
Autor artykułu: Michal Rosiak

Dba, by każdy artykuł poradnikowy pojawiający się w naszym serwisie miał odpowiednią wartość merytoryczną i nie urągał zasadom języka polskiego. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Historia oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Posiada sześcioletnie doświadczenie w prasie tradycyjnej i internetowej.

Wystaw ocenę

Dołącz do dyskusji

3 komentarze

avatar autora komentarza

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub informacje niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w serwisie.

avatar autora komentarza
Czy nie jest prostszym rozwiązaniem kara 5 mln złotych i cofnięcie koncesji ?
avatar autora komentarza
Jaka kara i komu. Nie tylko właściciele stacji chszczą paliwo ale i polskie koncerny. Dlaczego na zachodzie na tych samych 10 l paliwa czy gazu przejeżdża się więcej o 20 procent.
avatar autora komentarza
Mam problem ze złym paliwem. Ale według moich obserwacji to działania współczesnej SB-ecji. Na parkingach przed supermarketami potrafią otworzyć wlew paliwa mimo zamkniętego samochodu, kiedy właściciel jest w sklepie. Często po odjeździe z takiego parkingu silnik zaczyna pracować głośno, rura wydechowa wydaje trzaski oraz dymi. Samochód jest nowy.

Chcesz wydawać mniej na ubezpieczenie OC/AC nawet o 50%? To proste!
Oblicz ceny w 3 minuty!

Porównaj ceny OC/AC