Czy nietrzeźwy kierowca Tesli otrzyma mandat, jeśli auto porusza się w trybie autonomicznym?

Elektryczna Tesla posiada funkcję jazdy w trybie autonomicznym. Dzięki autopilotowi, pojazd jest w stanie poruszać się samodzielnie. Nie oznacza to jednak, że kierowca może sobie pozwolić na brak kontroli nad autem. Zwłaszcza, jeśli pił alkohol!

Konsekwencje jazdy pod wpływem alkoholu

Wymiar kary za jazdę pod wpływem alkoholu zależy od stężenia alkoholu we krwi. W polskim prawie wyróżnia się dwa stany: stan po użyciu alkoholu oraz stan nietrzeźwości.

  • Stan po użyciu alkoholu – stężenie alkoholu we krwi osoby kierującej pojazdem wynosi 0,2-0,5 promila (0,1-0,25 mg alkoholu na 1 dm3 wydychanego powietrza). Jazda w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem.
  • Stan nietrzeźwości – stężenie alkoholu we krwi osoby kierującej pojazdem przekracza 0,5 promila (0,25 mg alkoholu na 1 dm3 wydychanego powietrza). Jazda w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem.

Za jazdę w stanie po użyciu alkoholu grozi:

  1. grzywna od 50 zł do 5000 zł lub areszt do 30 dni;
  2. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych od 6 miesięcy do 3 lat;
  3. 10 punktów karnych.

Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi:

  1. grzywna, ograniczenie wolności lub kara więzienia;
  2. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych od 1 roku do 15 lat;
  3. kara finansowa od 5000 zł do 60 000 zł (na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej);
  4. 10 punktów karnych.

Dodatkowe kary grożą za recydywę oraz spowodowanie wypadku.

Ponadto, jeśli kierowca, który jest pod wpływem alkoholu spowoduje wypadek lub kolizję, nie będzie zmuszony pokryć szkody z własnej kieszeni. W takim przypadku dojdzie do likwidacji szkody z OC sprawcy, lecz ubezpieczyciel zastosuje wobec winowajcy regres ubezpieczeniowy. Oznacza to, że kierowca zostanie zobowiązany przez towarzystwo ubezpieczeniowe do zwrotu kwoty wypłaconego odszkodowania.

Warto zastanowić się, czy powyższe konsekwencje dotyczą również sytuacji, w której kierowca pod wpływem alkoholu znajduje się w samochodzie, lecz to nie on prowadzi. Pojazd porusza się samodzielnie, dzięki uruchomieniu trybu automatycznego.

Tryb autonomiczny – co to jest?

Projekty wprowadzenie do powszechnego użytku pojazdów bezzałogowych są coraz śmielsze. Trwają zaawansowane prace nad rozwojem samochodów autonomicznych, a więc takich, które poruszają się bez udziału kierowcy. W przyszłości po naszych drogach jeździć mają bezzałogowe zamiatarki, śmieciarki, a nawet autobusy czy ciężarówki. Zgodnie z planami unijnej Komisji Transportu i Turystyki, samochody w pełni zautomatyzowane na szeroką skalę pojawią się na europejskich drogach za 10 lat.

Jednak już teraz po Polsce jeżdżą samochody o wysokim stopniu automatyzacji. Pojazdy te do pewnego stopnia są w stanie obyć się bez kierowcy i samodzielnie pokonać wyznaczoną trasę. Niemniej człowiek powinien nadzorować ich działanie.

Jak to możliwe? Samochody autonomiczne stosują nowoczesne technologie (radar, lidar, GPS czy widzenie komputerowe), które umożliwiają poruszanie się we właściwym kierunku oraz omijanie przeszkód.

Takimi pojazdami są samochody elektryczne marki Tesla (Model S, Model X i Model 3). Wyposażono je w autopilota, który pozwala na częściowo samodzielną jazdę samochodu. Kierowca jedynie nadzoruje działanie systemu. Zgodnie z instrukcją obsługi, kierowca nie powinien puszczać kierownicy nawet w trakcie jazdy z uruchomionym autopilotem. System co jakiś czas sprawdza, czy ręce kierowcy znajdują się na kierownicy.

Z kolei dzięki opcji Smart Summon, można przywołać samochód przy pomocy aplikacji na smartfonie. Zaparkowane auto samodzielnie przyjedzie do miejsca, w którym znajduje się właściciel. Funkcja działa na odległość do 61 metrów.

W Tesli zamontowano osiem kamer oraz czujników o zasięgu 250 metrów. Zdaniem producentów, czułość tych urządzeń przewyższa ludzkie zmysły. W momencie pojawienia się na drogach, samochody Tesli cieszyły się opinią niezwykle bezpiecznych pojazdów. Producent chwalił się, że jego autopilot powoduje razy mniej wypadków niż żywy kierowca. Jednakże późniejsze raporty na temat wypadkowości wykazały, że auta te nie są aż tak bezpieczne, jak początkowo sądzono.

Okazało się, że wielu kierowców nadużywa trybu autonomicznego i nie nadzoruje pojazdu w trakcie automatycznej jazdy. Natomiast sam autopilot – choć budzi podziw technologicznym zaawansowaniem – wciąż wymaga dopracowania.

Czy jazda pod wpływem alkoholu w trybie autonomicznym grozi mandatem?

Jak już wspomniano, zdarzało się, że kierowcy wykorzystywali tryb autonomiczny w nieodpowiedni sposób. Odnotowano dość liczne przypadki, w których za sterami Tesli z włączonym autopilotem siedział śpiący właściciel pojazdu.

Niektórym kierowcom udaje się oszukać system kontrolny Tesli poprzez obciążanie kierownicy. Autopilot nie jest w stanie rozróżnić, czy nacisk na kierownicę spowodowany został przez ludzką rękę, czy też jakiś przedmiot (na przykład specjalną nakładkę). W ten sposób właściciele symulują swoją aktywność podczas automatycznej jazdy. Samochód porusza się samodzielnie, jak gdyby nad pracą maszyny czuwał człowiek.

Należy jednak pamiętać, że pracę systemu wspierającego kierowcę mogą zakłócić warunki pogodowe, otoczenie pojazdu czy nawet inni użytkownicy ruchu drogowego. Ponadto, pojawiły się głosy, że Tesla ma problemy z odpowiednim rozpoznaniem naczep. Znajdujący się w pojeździe człowiek pozostaje odpowiedzialny za przegląd sytuacji na drodze.

Wizji rozwoju zautomatyzowanej motoryzacji towarzyszą więc obawy. Czy autopilot nie będzie nadużywany przez pijanych kierowców? Wykorzystanie trybu autonomicznego wymaga kontroli ze strony kierowcy. Tymczasem alkohol lub inne środki odurzające upośledzają koncentrację osoby, która zasiada za kółkiem. Siadanie po kielichu za kierownicę samochodu autonomicznego jest bardzo niebezpieczne, pomimo pomocy nowoczesnych technologii.

Dlatego też jazda pod wpływem alkoholu, także w trybie autonomicznym, grozi odpowiedzialnością prawną. Kierowca Tesli, którego poziom alkoholu we krwi przekracza 0,2 promila, będzie odpowiadał za złamanie prawa, niezależnie, czy uruchomi autopilota, czy też nie. W sytuacji naruszenia przepisów czy spowodowania wypadku lub kolizji, argument “przecież to nie ja prowadziłem” nie wystarczy.

PODSUMOWANIE
  • Zgodnie z prawem, dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi osoby prowadzącej samochód to 0,2 promila. Jazda samochodem przy stężeniu alkoholu we krwi od 0,2 do 0,5 promila (stan po użyciu alkoholu) jest wykroczeniem, zaś powyżej 0,5 promila (stan nietrzeźwości) to przestępstwo.
  • Na rynku dostępne są samochody z autonomicznym trybem jazdy. Pozwala on poruszanie się pojazdu bez nieustannego udziału kierowcy. Jednakże człowiek powinien nadzorować jazdę.
  • Jazda w trybie autonomicznym pod wpływem alkoholu grozi konsekwencjami prawnymi.
Oceń artykuł:

Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Piotr Wojciechowski

Z branżą ubezpieczeniową związany od kilku lat. Wcześniej sprzedawał ubezpieczenia oraz obsługiwał je posprzedażowo. Dziś dzieli się swoją wiedzą, pisząc artykuły na temat produktów ubezpieczeniowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *