Egzotyczne wakacje – gdzie warto pojechać?

My, Europejczycy, mamy to szczęście, że wiele wspaniałych atrakcji turystycznych jest zwyczajnie blisko. Paryż, Rzym, Wenecja, Barcelona – wymieniać można długo. Jednak przez to często zapominamy, że świat jest nieco większy i że warto pokusić się o dłuższe wyprawy. Które egzotyczne destynacje powinniśmy wziąć pod uwagę przy planowaniu wakacji? Sprawdzamy i robimy to nie tylko poprzez pryzmat pięknych plaż i zawsze otwartych barów, ale poprzez przyjrzenie się miejscowej historii i kulturze.

Seszele

Ten wyspiarski kraj jest jednym z bardziej odizolowanych państw na świecie – od wybrzeży Afryki oddziela je 1600 km Oceanu Indyjskiego. Składa się na niego 115 wysp dwóch głównych archipelagów: Wewnętrznego i Zewnętrznego, jednak tylko 33 z nich jest zamieszkałe.

Co ciekawe, wyspy można podzielić na dwa rodzaje ze względu na ich budowę i pochodzenie. Wyspy wulkaniczne, których jest 32, mają bardzo urozmaiconą rzeźbę, są większe i znajdziemy na nich nawet góry. Z kolei wyspy koralowe często ledwo wystają ponad powierzchnię oceanu, są dość płaskie i najczęściej nie są zamieszkane (z nielicznymi wyjątkami).

Jakiej pogody można spodziewać się na Seszelach? Średnia roczna temperatur waha się od 24 do 30 stopni Celsjusza, a najzimniejszym okresem jest nasze lato. Wówczas temperatura spada w lipcu do 21 stopni (cóż za tragedia, prawda?). Najcieplej jest tam w okresie od grudnia do kwietnia, ze szczególnym uwzględnieniem marca i kwietnia. Wilgotność powietrza wynosi wówczas 80% – jeśli nie przepadacie za taką pogodą, lepiej wybrać się na Seszele w innym momencie roku.

Główną atrakcją turystyczną Seszeli są przepiękne plaże, na których wypoczywają wczasowicze ze wszystkich zakątków świata. Mawia się, że Seszele to raj trzygwiazdkowych hoteli i pięciogwiazdkowych plaż. Przybytków czterogwiazdkowych jest tutaj niewiele, a na pięciogwiazdkowe niewielu z kolei może sobie pozwolić.

Mieszkańcy Seszeli to głównie Kreole – potomkowie francuskich kolonistów, którzy posługują się językiem kreolskim. Stanowią oni 89% mieszkańców wyspy. Jednak językami urzędowymi, oprócz kreolskiego, są także francuski i angielski.

Pomiędzy wyspami można poruszać się promami, łodziami lub z wykorzystaniem lokalnych linii lotniczych, jednak trzeba wziąć poprawkę, że droga morska pozostaje otwarta jedynie za dnia. Taksówki i rowery można bez problemu wynająć na największych wyspach Seszeli: Mahé, Praslin i La Digue.

Ważne informacje:

·        Lot na Seszele trwa 12-14 godzin;

·        Zegarki na Seszelach należy przestawić dwie godziny do przodu względem czasu polskiego;

·        Walutą Seszeli jest Seszelska Rupia;

·        Gniazdka elektryczne na Seszelach są typu brytyjskiego, lecz w hotelach i pensjonatach z łatwością można wypożyczyć odpowiednie adaptery;

·        Polska placówka dyplomatyczna odpowiedzialna za Seszele to Ambasada w Kenii.

Malediwy

Kolejne państwo wyspiarskie na Oceanie Indyjskim. Jednak w przeciwieństwie do opisywanych wyżej Seszeli Malediwy położone są na aż 1190 wyspach, z których zamieszkanych jest ponad 200. Wysepki rozciągają się w archipelag długi na 820 km i szeroki na 120 km.

Bez żadnej przesady można również napisać, że Malediwy ledwo co wystają z morskich głębin, bowiem najwyższy punkt całego archipelagu znajduje się jedynie 2 metry powyżej poziomu morza.

Fakt ten jest nie bez znaczenia, jeśli weźmiemy pod uwagę efekt cieplarniany i nieubłagane podnoszenie się poziomu wszechoceanu przewidywane w najbliższych latach.  To właśnie dlatego Malediwy często można znaleźć na liście atrakcji turystycznych, które już niedługo mogą zniknąć.

A byłaby to wielka szkoda, bo Malediwy to jedno z tych nielicznych miejsc, które na żywo prezentuje się nawet lepiej niż w turystycznych broszurach. Białe plaże, lazurowa woda, rajski klimat – wszystko to znajdziemy podczas wypoczynku w tym wyspiarskim kraiku.

Ludzi z nieco zasobniejszym portfelem przyciągną z pewnością słynne beach villas, czyli piękne rezydencje na samej plaży, lub ocean villas – słynne na całym świecie domki na palach, które znajdują się na Oceanie, choć w bliskim sąsiedztwie plaż.

Na Malediwach znajduje się również najmniejsza stolica świata – Male – która ma zaledwie 2 km długości i kilometr szerokości. Mieszka w niej ponad 140 tys. ludzi, czyli ¼ całej ludności Malediwów. Miasto zajmuje prawie całą powierzchnię wyspy o tej samej nazwie, co w połączeniu z wieloma kolorowymi wysokościowcami, daje wrażenie, jakby wyrastały one bezpośrednio z morza.

Malediwy są państwem muzułmańskim, a islam jest tam religią państwową. Władze kraju traktują religię bardzo poważnie, o czym świadczyć może fakt, że apostazja jest tam równoznaczna z utratą obywatelstwa, co i tak należy postrzegać, oczywiście w odpowiednim kontekście, jako prawo postępowe, bowiem w wielu krajach arabskich odejście od islamu karane jest śmiercią. 

Jeśli te informacje zasiały ziarno niepokoju w Twojej głowie, pragniemy ostudzić religijne emocje – kurorty na Malediwach są bardzo europejskie i nie obowiązują tam żadne ograniczenia związane z wiarą.

Najlepsze czas na przyjazd na Malediwy to okres świąteczno-noworoczny. Jest tam wówczas gorąco i słonecznie.

Ważne informacje:

·        Zegarki na Malediwach należy przesunąć o 4 godziny do przodu względem czasu polskiego,

·        Na Malediwach potkać można zarówno gniazdka europejskie, jak i amerykańskie,

·        Walutą Malediwów jest Rupia Malediwska.

Mauritius

Kolejne wyspiarskie państewko i kolejne na Oceanie Indyjskim. Mauritius, a w zasadzie Republika Mauritiusu to bardzo ciekawy przykład ingerencji europejskich mocarstw w losy narodów Afryki i całego postkolonialnego świata, jeśli spojrzymy na to szerzej. Wyspę odkryli w 1505 roku Portugalczycy, lecz nazwę zawdzięcza niderlandzkiemu księciu Maurycemu Orleańskiemu, gdyż to właśnie kolonizatorzy z tego europejskiego państwa skolonizowali wyspę w 1638 roku.

W XVIII wieku władzę nad wyspą przejęli Francuzi i trwało to do 1810 roku, kiedy to weszła w skład Imperium Brytyjskiego. Był to przełomowy moment w historii wyspy, bowiem przedsiębiorczy Brytyjczycy zaczęli ściągać na cały archipelag… Hindusów.

Dziś Mauritius jest już niepodległym państwem afrykańskim, i to jednym z lepiej prosperujących, ale zdecydowana większość jego mieszkańców to Hindusi, a dominującą religią jest Hinduizm właśnie. Być może to jest przyczyną tak spójnego i niezakłóconego większymi trudnościami rozwoju państewka – Mauritius cieszy się renomą jednej z najbardziej stabilnych demokracji na Czarnym Lądzie. 

To właśnie dzięki temu szerokim strumieniem na wyspy popłynęły pieniądze z zagranicznych inwestycji, pomagając rozwijać infrastrukturę hotelową i czyniąc z Mauritiusu jeden z najciekawszych kierunków egzotycznych podróży. Kraj cieszy się opinią bezpiecznego i niedotkniętego ubóstwem, a dochód w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest jednym z najwyższych w Afryce.

Mauritius jest ulokowany na archipelagu Maskarenów, położonych na wschód od Madagaskaru. Co ciekawe, oprócz wspomnianego archipelagu do państwa należy również wyspa Rodrugies, którą od Mauritiusu dzieli w prostej linii 563 km oceanu, oraz wyspa Agalega, która oddalona jest o aż 933 km! Stolicą państwa i największym ośrodkiem miejskim jest Port Louis, położony na wyspie Mauritius.

Mauritius najlepiej odwiedzać jest w okresie od maja do listopada, czyli podczas trwania ichniejszej zimy, kiedy to notuje się najmniej opadów, a temperatura potrafi i tak oscylować w granicach 25 stopni. Wówczas na Mauritiusie wieją też najsilniejsze wiatry, co czyni z wyspy idealną destynację pielgrzymek miłośników surfingu i pochodnych sportów wodnych.

Pomimo faktu, że Mauritius to państwo afrykańskie, nie sposób tu uświadczyć pisku poza rajskimi plażami na wybrzeżu. Cały archipelag znany jest z przebogatej roślinności, która nie występuje nigdzie indziej na świecie. Przykładem niech będzie półwysep Le Morne, porośnięty przez dziewiczy wręcz las, który jest jednym miejscem na planecie, gdzie można spotkać narodowe kwiaty Mauritiusu – Trochetia Boutoniana, o pięknych czerwono-białych płatkach.

Entuzjastom plażowania do gustu przypadnie z pewnością słynna na cały świat plaża Flic en Flac, która ciągnie się na długości ośmiu kilometrów w asyście licznych barów, restauracji, wypożyczalni sprzętów wodnych i sklepów z pamiątkami.  Miejsce rodem z ulotek portali wakacyjnych. Zresztą nie jest to jedyna na Mauritiusie plaża o iście rajskim profilu.

O czym jeszcze warto wspomnieć? O… golfie! Gdybyście jakimś cudem przelecieli pół świata, żeby zaliczyć kilka dołków, to na Mauritiusie znajdziecie jedne z najlepszych pól golfowych na naszym globie. Nie wiemy, czy można spotkać tam Garetha Bale’a, ale wszystko jest możliwe!

Ważne informacje:

·        Walutą na Mauritiusie jest Rupia Maurytyjska.

·        Na Mauritius z Warszawy z międzylądowaniem na jednym z europejskich lotnisk leci się ok. 14 godzin.

·        Zegarki należy przestawić o 3 godziny do przodu względem czasu polskiego.

Zanzibar

Kolejna już wyspa na Oceanie Indyjskim, tyle że w przeciwieństwie do opisywany poprzedniczek Zanzibar nie leży gdzieś pośrodku bezkresnego błękitu wszechoceanu, a tuż przy wschodnim wybrzeżu Afryki i należy w całości do Tanzanii.

Z uwagi na bliskość kontynentu wyspa była zamieszkała przez czarnoskórą ludność Afryki już od wielu wieków. W VIII-X wieku władanie nad Zanzibarem przejęli Arabowie, a ich panowanie trwało aż do XVI stulecia. Odcisnęło to silny wpływ na kulturze Zanzibaru, gdzie do dzisiaj muzułmanie stanowią pokaźną mniejszość etniczną. Po Arabach Zanzibar wszedł w skład posiadłości należących do Portugalczyków, którzy administrowali wyspą przez blisko dwieście lat.

Kolonizatorów z Europy wyparli – choć nie na stałe – sułtani Omanu, pod rządami których Zanzibar przeżył prawdziwy rozkwit. W 1840 roku na Zanzibar przeniesiona została nawet stolica całego sułtanatu! Sielanka nie trwałą jednak długo i już niedługo potem Zanzibar oderwał się od swojego protektora z Omanu, powołując do życia Sułtanat Zanzibaru. To właśnie na XIX wieku przypada też liczna migracja kupców Hinduskich i europejskich do Zanzibaru, którzy w szybkim czasie zmonopolizowali cały handel.

Kruchą samodzielność młodego państwa skwapliwie wykorzystały dominujące wówczas w kolonizacyjnym wyścigu europejskie mocarstwa: Wielka Brytania, Francja i Niemcy. To między nimi rozpoczął się wyścig o kolejną zdobycz w kolekcji, który ostatecznie wygrali, a jakże, Brytyjczycy. Zanzibar wszedł w skład Imperium Brytyjskiego jako brytyjski protektorat oficjalnie w 1890 roku.

Brytyjską „przyjaźń” autochtoni znosić musieli do 1963 roku, kiedy to Zanzibar wybił się na niepodległość, jednak już rok później połączył się z leżącą na kontynencie afrykańskim pobliską Tanganiką, tworząc tym samym nowe państwo – Tanzanię. I taki stan trwa do dnia dzisiejszego.

Wszystkie powyższe wydarzenia sprawiły, że Zanzibar to prawdziwy kocioł różnych kultur, ras, religii i narodów, czyniąc z tej malutkiej wyspy prawdziwą krainę różnorodności. Egzotyka i kolory dosłownie wypełniają każdy zakątek archipelagu o tej samej nazwie. Jeśli planujesz wakacje, które pozwolą CI poznać nieznany Ci świat, to na Zanzibarze będziesz mieć okazję poznać ich nawet kilka.

Jak w każdym z wspominanych egzotycznych rajów, także na Zanzibarze znajdziesz szeroką ofertę hoteli położonych malowniczo tuż przy białej plaży i turkusowych wodach oceanu. Zanzibar, podobnie jak Mauritius, jest też świetnym miejscem do uprawiania sportów wodnych, wśród których króluje kitesurfing i nurkowanie.

Wyspa cieszy się również sławą liczącego się eksportera przypraw, przez co miłośnicy wyrazistych smaków zakochają się w tamtejszej kuchni. Ponadto wiele plantacji można zwiedzić nawet z przewodnikiem.

Będąc na miejscu, nie można nie odwiedzić Stone Town, czyli zanzibarskiej starówki, która wpisana jest na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. To prawdziwa gratka dla miłośników wąskich, skąpanych w cieniu uliczek, barów i restauracji. Zwiedzając, warto jednak pamiętać, że sama wyspa Zanzibar zdominowana jest etnicznie przez muzułmanów, co wymusza odzieżową wstrzemięźliwość – poza plażą należy unikać strojów mocno eksponujących nagie ciało.

Ponadto władze Tanzanii podjęły walkę z plastykowymi śmieciami, za co należy im się słuszna aprobata, jednak dla turystów oznacza to całkowity zakaz wwożenia na terytorium Tanzanii wszelkiej maści plastykowych torebek i śmieci. Dozwolona jest jedynie jedna strunowa torebka wymagana przy przewożeniu kosmetyków.

Pogoda na Zanzibarze należy do bardzo sprzyjających turystyce, a termometry rzadko kiedy wskazują wartości poniżej 20 stopni Celsjusza. Należy jednak być świadomym, że w panującym na Zanzibarze klimacie wyodrębnia się dwie pory suche; od grudnia do lutego i od lipca do września, oraz dwie pory deszczowe; od marca do czerwca i od lipca do września. Dlatego najlepszym terminem na urlop wydaje się być okres od grudnia do końca lutego – na Zanzibarze panują wówczas tropikalne upały.

Ważne informacje:

·        Walutą obowiązującą na Zanzibarze jest Szyling Tanzański,

·        Znajomość języka angielskiego poza najczęściej odwiedzanymi przez turystów miejscami jest nikła,

·        Zanzibar leży we wschodnioafrykańskiej strefie czasowej, przez co zegarki należy przesunąć o godzinę do przodu względem czasu w Polsce.

Dominikana

Opuszczamy już bardzo zachęcające do podróży wysepki Oceanu Indyjskiego i przenosimy się na zachodnią półkulę – na Dominikanę. Republika Dominikany, bo tak oficjalnie nazywa się to wyspiarskie państwo, zajmuje większą, wschodnią część wyspy Haiti, którą, o ironio, dzieli z państwem o tej samej nazwie.

Jest to zawodnik zupełnie innej kategorii wagowej niż omawiane uprzednio bardzo małe państewka, zajmujące powierzchnię zaledwie kilku archipelagów. Dominikana to drugie, po Kubie, co do wielkości państwo na Morzu Karaibskim.

Nie usłyszelibyśmy o Dominikanie, albo usłyszelibyśmy sporo później, gdyby nie Krzysztof Kolumb i jego przesławna wyprawa z 1492 roku. Od tego czasu Dominikana stała się częścią hiszpańskiego imperium kolonialnego, lecz status odrębnej kolonii uzyskała dopiero w 1697 roku pod nazwą Santo Domingo. Zbiegło się to w czasie z przejściem zachodniej części wyspy – wspomnianego Haiti – pod zwierzchnictwo Francji. W późniejszych latach okazało się, że był to dość niewygodny sąsiad.

Dominikana uzyskała niepodległość już w 1821 roku, lecz zaledwie rok później została zajęta przez niepodległe od 1804 roku Haiti. Agresywny sąsiad, dodatkowo trawiony wieloma problemami społecznymi, spowodował, że Dominikana w drugiej połowie XIX wieku zwróciła się do Hiszpanii z prośbą o włączenie Santo Domingo na powrót w skład jej rozpadającego się imperium kolonialnego. Było to jednak rozwiązanie tymczasowe i po krótkotrwałym powstaniu odzyskano niepodległość.

Kraj nawiedzały liczne kryzysy ekonomiczne, obce interwencje wojskowe – w tym interwencja amerykańska z lat 1916-1924 – oraz wojskowe zamachy stanu, które utrudniały proces demokratyzacji władzy. Aktualnie sytuacja polityczna na wyspie jest stabilna, a  ostatnie wybory prezydenckie odbyły się tam w 2020 roku.

Dominikana jest zdecydowanie najlepiej turystycznie rozwiniętym państwem regionu, czego dowodzą licznie reprezentowane hotele największych światowych sieci hotelarskich. Wszystko przez piękne plaże, wspaniałą pogodę i pełną życia kuchnię.

Zwiedzanie polecamy jednak rozpocząć od Stolicy Dominikany, czyli Santo Domingo, a dokładniej od Zony Colonial – najstarszej części miasta, pamiętającej jeszcze czasy Kolumba. Można tutaj zwiedzić dom brata słynnego odkrywcy i latarnię morską wzniesioną na jego cześć (Kolumba, nie brata!). Zona Colonial to najstarsze zamieszkałe przez Europejczyków miasto w obu Amerykach.  Tutaj naprawdę czuć ducha historii i dwóch stykających się ze sobą światów.

Santo Domingo oferuje niezliczone bary, restauracje, a nawet swoje własne mini Chinatown. Na pewno warto zatrzymać się w jednej z kawiarni, by napić się tutejszej kawy i poczuć na własnej skórze jej aromat. Od kawy nie odstaje też w żaden sposób lokalna czekolada – Dominikana słynie z eksportu kakaowca. Bez problemu można wykupić wycieczkę po jednej z tamtejszych plantacji, podczas której miejscowi przewodnicy nauczą nas sadzenia roślinek.

Wśród dominikańskich plaż wyróżnić należy Catalinę, gdzie będziecie mieli okazję do niebiańskiego wypoczynku pośród rzucających delikatny cień palm i spróbowania bardzo ciekawego napoju alkoholowego – Santo libre. To połączenie rumu ze spritem i naszym zdaniem lepiej pasuje do karaibskiej pogody niż powszechnie kojarzony z Karaibami Cuba libre.

Ważne informacje:

·        Językiem urzędowym na Dominikanie jest hiszpański,

·        Walutą obowiązującą na Dominikanie jest Peso Dominikańskie,

·        74% ludności Dominikany to ludzie pochodzenia mieszanego, większość z nich jest katolikami.

Haiti

Jeśli los już zabierze Was na Dominikanę, dobrym pomysłem jest odwiedzenie sąsiadującego z nią Haiti – wszak to państwo leżące na tej samej wyspie. Geograficzna bliskość może być jednak złudna, bowiem, Haiti bardzo znacznie różni się od Dominikany. Wszystko przez dość burzliwą historię, w której i my, Polacy, mieliśmy swój spory udział.

Haiti zajmuje zachodnią część wyspy Haiti, a stolicą państwa jest Port-au-Prince. Co ciekawe, do Haiti należy również słynna piracka Tortuga. Początki kolonizacyjnej historii wyspy wyglądały identycznie jak w przypadku sąsiadującej na wschodzie Dominikany i wiązały się z odkryciem wyspy przez Hiszpanów.

W XVI wieku zachodnia część wyspy została jednak w znacznej części zdominowana przez francuskojęzycznych piratów, a ostatecznie drogi obu karaibskich państw rozeszły się w 1697 roku, kiedy to Haiti trafiło pod rządy francuskie.

W przeciwieństwie do Hiszpanii, która w XVIII wieku trawiona była przez ciągłe kryzysy i powoli traciła znaczenie w globalnej grze o kolonialne wpływy, Francja z osiemnastego stulecia to prawdziwa potęga kolonialna, której administracja przeżywała rozkwit. Na wyspie zakładano przynoszące duże dochody plantacje bawełny, kawy i trzciny cukrowej, na której pracowali przywożeni z Afryki czarnoskórzy niewolnicy. 

Proces ten był na tyle intensywny, że pod koniec XVIII wieku zdecydowana większość mieszkańców Haiti była czarnoskóra. Pod koniec stulecia na wyspie doszło di serii powstań, które zakończyły się proklamowaniem niepodległości w 1804 roku, czyniąc tym samym z Haiti drugie, po Stanach Zjednoczonych, niepodległe państwo amerykańskie.

Warto nadmienić, że do tłumienia niepodległościowych dążeń czarnoskórej ludności Haiti władze francuskie wykorzystały Legiony Polskie uformowane we Włoszech do walki o… niepodległość Polski. Nie dziwi więc fakt, że część legionistów przeszłą na drugą stronę barykady, by wespół z Haitańczykami walczyć przeciw Francuzom. Udział naszych rodaków w zwycięskiej wojnie o niepodległość nie był znaczący, bo ze względu na panujące na Haiti warunki pogodowe efektywne wykorzystanie w boju polskich legionistów nie było po prostu możliwe: żołnierze nie byli przyzwyczajeni do pogody, chorób, roślinności, jedzenia, a nawet owadów.

W związku z tym utworzono z nich dwa bataliony piechoty, którym powierzono zadanie pilnowania więzień z pojmanymi francuskim jeńcami. Wysiłek Polaków został doceniony w uchwalonej w 1805 roku konstytucji Haiti, według zapisów której żaden biały człowiek nie miał prawa osiedlać się i  posiadać ziemi na Haiti. Wyjątek stanowili jednak właśnie Polacy.

W ten sposób doszło do powstania na Haiti polskiej mniejszości, która choć niezbyt liczna, bo w sile zaledwie 400 ocalałych z walk żołnierzy, stanowi piękny przykład polskiego wkładu w walkę o „wolność Waszą i naszą”. W celu upamiętnienia tych wydarzeń, powstał projekt podróżniczy o nazwie polacynahaiti.pl.

Niestety dalsza części historii Haiti jest równie burzliwa, a demokratyzacja życia publicznego nastąpiła dopiero w XXI wieku, za życia większości czytających ten tekst. Kraju nie oszczędzały również kataklizmy naturalne, jak choćby słynne trzęsienie ziemi z 2010 roku. Haiti cierpiało również na skutek rabunkowej polityki władz wyspy, które wykarczowały 95% lasów. Wszystko to przyczyniło się do smutnego stanu rzeczy, zgodnie z którym Haiti jest najbiedniejszym państwem na półkuli zachodniej.

Dlatego na Haiti warto się wybrać, jeśli szukamy ciekawej historii w tle, uwielbiamy dziką, nietkniętą przez człowieka przyrodę i chcemy odpocząć od zgiełku turystycznych miejscowości. Fani wypoczywania w ibizowym stylu mogą się poczuć zawiedzeni.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o egzotyczne kierunki na wakacje

Kiedy najlepiej wybrać się na Seszele?
Właściwie można to zrobić przez cały rok. Najcieplejszy okres na tych położonych na Oceanie Indyjskim wyspach przypada na miesiące od grudnia do kwietnia. To czas wysokich temperatur i dużej wilgotności powietrza. Z kolei najzimniejsze na Seszelach jest nasze lato, ale nawet wówczas temperatura spada tam tylko do około 20 stopni Celsjusza.
Czy Malediwy to dobry kierunek na wakacje?
Jeśli zależy Ci przede wszystkim na wypoczynku w rajskich okolicznościach przyrody oraz idealnej pogodzie, to zdecydowanie tak! Położone na Oceanie Indyjskim Malediwy są szczególnie popularnym kierunkiem dla turystów, którzy lubią spędzać święta w ciepłych klimatach – podczas gdy w Polsce panuje zima, w wyspiarskim kraju trwa najcieplejszy okres w roku.
Czy podróż na Mauritius jest bezpieczna?
Tak. Republika Mauritiusu, która znajduje się na wschód od Madagaskaru, to kraj stabilny, dobre prosperujący, niedotknięty ubóstwem i cieszący się opinią wyjątkowo bezpiecznego, w przeciwieństwie do wielu państw kontynentalnej Afryki. Przyciąga on głównie wczasowiczów lubiących plażowanie i sporty wodne, ale również miłośników natury – archipelag słynie z bogatej i niespotykanej nigdzie indziej roślinności.
Kiedy na Zanzibarze panuje pora deszczowa?
Właściwie pory deszczowe, ponieważ w klimacie panującym na tej należącej do Tanzanii wyspie są dwie: od marca do końca maja i od listopada do końca grudnia. Pory suche przypadają z kolei na okres od czerwca do października, a także styczeń i luty. Właśnie początek roku jest z tego powodu najlepszym terminem na wyjazd na Zanzibar, jeśli zależy nam na prawdziwie tropikalnych warunkach.
Który kraj jest lepszy na wakacje – Dominikana czy Haiti?
Jeśli mówimy o urlopie zakładającym plażowanie w egzotycznych warunkach, to zdecydowanie wygrywa Dominikana – drugie co do wielkości, za to najlepiej rozwinięte turystycznie państwo na Morzu Karaibskim. Sąsiadujące z nią Haiti to niestety kraj dotykany w swojej historii różnymi problemami i kataklizmami, co odbiło się na jego współczesnym stanie. Odnajdą się tam raczej tylko miłośnicy dzikiej przyrody i wypoczynku z dala od tłumów.

PODSUMOWANIE
  • Językiem urzędowym jest francuski, ale większość ludzi posługuje się językiem kreolskim,
  • Walutą na Haiti jest Gourdes,
  • Baza hotelowa na Haiti nie jest imponująca, lecz zawsze można skorzystać z ofert wynajmu u osób prywatnych, co obniża jakość (brak prądu i bieżącej wody nie jest niczym niezwykłym), ale także i koszty.
  • Popularne wśród turystów egzotyczne kierunki na wakacje to m.in. Seszele, Malediwy, Mauritius, Zanzibar, Dominikana czy Haiti.
  • Seszele to położony na środku Oceanu Indyjskiego wyspiarski kraj, który słynie z pięknych plaż i wulkanicznych oraz koralowych wysp. Lot z Polski trwa ok. 12-14 godzin, a wybrać można się tam przez cały rok.
  • Na Malediwy najlepiej wybrać się w okresie świąteczno-noworocznym, gdy jest tam najcieplej.
  • Mauritius lepiej z kolei odwiedzić podczas tamtejszej zimy, czyli od maja do grudnia. Można dzięki temu uniknąć zarówno dużych opadów, jak i uciążliwych upałów.
  • Zanzibar to należąca w całości do Tanzanii wyspa, na której temperatury w ciągu całego roku rzadko spadają poniżej 20 stopni Celsjusza. Najgoręcej jest tam na styczniu i lutym, gdy panuje pora sucha.
  • Jeśli planujesz urlop na Morzu Karaibskim, to najlepszym kierunkiem jest Dominikana – świetnie rozwinięte turystycznie państwo, oferujące piękne plaże, idealną pogodę i mnóstwo atrakcji.
  • Położone na tej samej wyspie co Dominikana Haiti to kraj zdecydowanie biedniejszy i gorzej rozwinięty, który może jednak zainteresować turystów chcących wypocząć z dala od tłumów.
Oceń artykuł:
15,00
Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Michal Rosiak

Content manager w porównywarce ubezpieczeń Mubi.pl. Dba, by każdy artykuł poradnikowy pojawiający się w naszym serwisie miał odpowiednią wartość merytoryczną i nie urągał zasadom języka polskiego. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Historia oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Posiada sześcioletnie doświadczenie w prasie tradycyjnej i internetowej.

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy

avatar autora komentarza

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub informacje niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w serwisie.


Skomentuj jako pierwszy!