Gorce – przewodnik dla turystów

Niewysokie góry, kilometry malowniczych szlaków i stosunkowo niewielki ruch. Oto Gorce – miejsce, w którym są znacznie większe szanse na spotkanie salamandry plamistej, niż tłumów turystów. A czy można tu liczyć na coś jeszcze poza wytchnieniem od cywilizacji?

Marzy Ci się wypad na łono natury, ale wolałbyś uniknąć jednego z popularnych centrów turystycznych? Chciałbyś wyruszyć na górski szlak i nie chcesz porywać się na najwyższe szczyty? A może po prostu potrzebujesz odpoczynku od wielkomiejskiego gwaru? Idealnym wyborem będą dla Ciebie Gorce – niewysokie pasmo górskie Beskidów Zachodnich.

Gorce, czyli niepozorni sąsiedzi słynniejszych gór

Zapytany o góry na południe od Krakowa, każdy bez wątpienia odpowie od razu: Tatry. Może niektórzy wspomną jeszcze o Pieninach. Możemy się jednak założyć, że absolutnie nikt w pierwszym odruchu nie pomyśli o Gorcach.

Tymczasem to właśnie one, a nie słynniejsi sąsiedzi, są najbliższym od stolicy małopolski pasmem górskim (odległość z Krakowa to ok. 70 km), co czyni z nich świetny cel nie tylko weekendowych wycieczek. Są tu chronione przed ludzką ingerencją malownicze tereny parku narodowego, pięknie położone polany pełne krokusów (które nie rosną tylko w Dolinie Chochołowskiej!) i hale do wypasu owiec, a z najwyższych szczytów można podziwiać panoramę Tatr czy Pienin, oraz widoki na Beskid Wyspowy i Sądecki. Nic tylko ruszać w drogę.

Gorce – gdzie się zatrzymać?

Wcześniej dobrze jednak coś zaplanować, bo mimo że Gorce wyglądają niepozornie, na wędrówce tutejszymi szlakami można spokojnie spędzić kilka dni. Warto zatem mieć dobry punkt wypadowy, choć jego znalezienie nie jest takie proste. Brak wielkich ośrodków miejskich czy turystycznych w najbliższym sąsiedztwie ma bowiem swoje niewątpliwe plusy, ale nieco komplikuje sprawę szukania noclegu.

Jeśli zależy nam na wygodnym wędrowaniu szlakami Gorczańskiego Parku Narodowego, możemy sprawdzić oferty w pobliskich miejscowościach. Poręba Wielka, gdzie mieści się siedziba Parku, Lubomierz czy Ochotnica Górna nie dysponują bardzo rozbudowaną bazą noclegową, ale znajdziemy tam gospodarstwa agroturystyczne czy kwatery prywatne, w których można się zatrzymać za przystępną cenę (od 35-40 zł za dobę), a stamtąd od razu wyruszyć na szlak.

Zdecydowanie więcej opcji będziemy mieli w Nowym Targu lub Rabce-Zdroju. Zatrzymując się tam, trzeba jednak brać pod uwagę, że albo czekają nas dłuższe spacery do większości miejsc, albo dojazdy samochodem bliżej wejść na interesujące nas szlaki.

Schroniska górskie w Gorcach

W takim wypadku najlepszym rozwiązaniem może się okazać nocleg w schronisku górskim, bo tych akurat na terenie Gorców nie brakuje. Działają tam aż cztery.

  1. Schronisko PTTK na Turbaczu – najpopularniejsze schronisko w Gorcach, znajdujące się tuż poniżej szczytu Turbacza na wysokości 1283 m n.p.m. Prowadzi do niego wiele szlaków pieszych, rowerowych oraz konnych. Dysponuje 110 miejscami noclegowymi w pokojach wieloosobowych, a także osobnym apartamentem. Najtańszy nocleg kosztuje 40 zł za dobę.
  2. Schronisko PTTK na Starych Wierchach – znajduje się w zachodniej części Gorców na wysokości 968 m n.p.m. i dysponuje 32 miejscami noclegowymi w cenie od 35 zł za osobę.
  3. Bacówka PTTK na Maciejowej – położona nie tyle na Maciejowej, co na polanie Przysłop pod Maciejową, przy szlaku z Rabki-Zdroju na Turbacz na wysokości 852 m n.p.m. Posiada 25 miejsc noclegowych w cenie od 35 zł.
  4. Gorczańska Chata – chatka studencka zlokalizowana na południowych stokach Gorców, na terenie Ochotnicy Górnej. Dysponuje 43 miejscami noclegowymi, cena za noc wynosi 20 zł. W przeciwieństwie do pozostałych nie posiada oferty gastronomicznej, jest za to kuchnia, z której można dowolnie korzystać we własnym zakresie.

Planując nocleg w schronisku, trzeba koniecznie pamiętać o wcześniejszej rezerwacji. Warto też upewnić się, co do warunków w poszczególnych miejscach – nie wszystkie oferują np. pościel w cenie noclegu.

Górskie aktywności w Gorcach

Gorce to miejsce wręcz stworzone dla miłośników aktywnego wypoczynku w górach. Znajdziemy tu rozległe i dobrze dostosowane do uprawiania turystyki tereny, które jednocześnie nie są tak oblegane jak popularniejsze pasma górskie. Przybywający w góry całymi rodzinami ucieszą się natomiast, mając do dyspozycji pozbawione forsownych podejść trasy spacerowe. Jakich atrakcji nie wolno pominąć po drodze?

Wszystkie drogi prowadzą na Turbacz

Pisząc o Gorcach, bezwzględnie trzeba zacząć od Turbacza. Najwyższy (1310 m n.p.m.) i najbardziej reprezentatywny szczyt pasma jest zaliczany do Korony Gór Polskich. Jeśli ją kolekcjonujecie, nie zapomnijcie, że nie wystarczy tylko dojść do schroniska – trzeba dołożyć jeszcze kilka minut spaceru na porośnięty lasem wierzchołek. A jeśli nie, to i tak tu traficie, bo Turbacz jest centralnym punktem Gorców, więc pominąć go nie sposób.

Można za to dowolnie przebierać w trasach prowadzących na szczyt, bo tych jest kilka. Najczęściej wybierane szlaki prowadzą z Nowego Targu (czas dojścia to ok. 2-2,5 godziny), ale równie dobrze można wystartować w Koninkach (najszybsza trasa – 1 godzina 45 minut), Obidowej (2 godziny), Łopusznej (3,5 godziny), Niedźwiedziu (4,5 godziny) lub Rabce-Zdroju (4,5 godziny).

Planując wyjście, pamiętajmy, że popularność Turbacza i skrzyżowanie licznie przecinających się pod nim szlaków sprawiają, że jest to właściwie jedyne miejsce w Gorcach, w którym należy spodziewać się tłumów. Szczególnie w weekendy w sezonie letnim, gdy w schronisku bywa naprawdę tłoczno.

Czego nie można przegapić na szlaku?

Znacznie spokojniej jest za to na innych szczytach. Szczególnie warto zawędrować na Gorc (1228 m n.p.m.), Lubań (1211 m n.p.m.) i Magurki (1108 m n.p.m.), na których postawiono drewniane wieże widokowe. W ramach zachęty możecie sprawdzić, jak aktualnie prezentują się widoczne z nich panoramy okiem kamerek internetowych.

Na drugim najwyższym szczycie Gorców, czyli Jaworzynie Kamienickiej (1288 m n.p.m.), można zaś obejrzeć pochodzącą z początku XX wieku Kapliczkę Bulandy, czyli legendarnego gorczańskiego bacy. Stamtąd blisko jest też do Zbójnickiej Jamy, jednej z największych jaskiń w Gorcach.

Ponadto tutejsze szlaki skrywają mnóstwo miejsc, z którymi wiążą się interesujące historie. Spacerując, można natknąć się np. na Kurnytową Kolibę – zabytkową drewnianą chatę, która w czasach II wojny światowej stanowiła bazę partyzantów. Na przełęczy Pańska Przehybka znajdziemy z kolei miejsce, gdzie w 1944 roku rozbił się amerykański bombowiec Liberator, a dzisiaj są odtworzone fragmenty kadłuba samolotu. Do miejsc, których nie spodziewacie się tu znaleźć, należy też Obserwatorium Astronomiczne na Suhorze (1000 m n.p.m.) – najwyższy tego typu obiekt w Polsce.

A na tym niespodzianki wcale się nie kończą, co zachęca do odkrywania tajemnic Gorców na własną rękę. Pamiętajmy tylko, że choć szlaki nie należą do najtrudniejszych, te ukryte w sercu gór bywają nie najlepiej oznaczone, przez co wymagana jest dobra orientacja w terenie. Mniej doświadczonym turystom polecamy więc na początek trzymać się dobrze znanych tras.

Ci którym niestraszne mróz i śnieg, mogą też spróbować wybrać się w Gorce zimą. Szlaki z Nowego Targu i Rabki-Zdroju na Turbacz nawet o tej porze roku są zwykle przetarte (ze względu na zaopatrzenie schronisk), a ich uroku, gdy zostają pokryte białym puchem, nie da się z niczym porównać.

A może na rower lub narty w Gorce?

Gorce to nie tylko znakomity teren do uprawiania turystyki pieszej, ale także obszar nadający się dla miłośników kolarstwa górskiego. Wyznaczone trasy cechują się różnym stopniem trudności, ale na pewno nie można ich nazwać spacerowymi. Wszystkie wymagają dobrej kondycji i odpowiedniego sprzętu, dlatego polecamy je nieco bardziej zaawansowanym.

Preferujący białe szaleństwo mają z kolei do wyboru kilka stacji narciarskich m.in. w Maciejowej, Koninkach czy Lubomierzu. Gorce są także świetnym terenem do uprawiania narciarstwa biegowego, oferując długie kilometry dobrze przygotowanych tras. Najpopularniejsza nosi nazwę „Śladami Olimpijczyków” i prowadzi przez 11 km z miejscowości Obidowa na Turbacz.

Atrakcje turystyczne w Gorcach i okolicach

Przerywając na chwilę chodzenie po górach, możemy poszukać w okolicy Gorców trochę innych atrakcji. Znajdzie się coś dla miłośników historii, rodzin z dziećmi, a także… amatorów kolei.

Muzea w Gorcach

Z Gorcami nierozerwalnie związana jest postać Władysława Orkana – tworzącego w okresie Młodej Polski pisarza pochodzącego z Poręby Wielkiej. Tam też, w jego dawnym domu, znajduje się poświęcone mu muzeum, tzw. Orkanówka. W zbudowanej w stylu zakopiańskim willi zachował się oryginalny układ pomieszczeń i wyposażenie, a część pomieszczeń służy jako muzeum etnograficzne.

Inne ważne postaci polskiej kultury związane z Gorcami to rodzina Tetmajerów, do których swego czasu należał szlachecki dwór w Łopusznej. Obecnie ten zabytkowy budynek stanowi filię Muzeum Tatrzańskiego, w której można oglądać m.in. wystawę poświęconą jego byłym mieszkańcom.

Rabka-Zdrój, czyli miasto dzieci i rozrywki

Będąc w Gorcach, warto jeszcze odwiedzić położoną na ich północno-zachodnim skraju Rabkę-Zdrój. Ta miejscowość uzdrowiskowa przyciąga nie tylko kuracjuszy korzystających z tutejszych solanek, ale również turystów, zwłaszcza najmłodszych.

Nazywana „Miastem Dzieci Świata” Rabka zapewnia szereg atrakcji dla dzieci, na czele z tzw. Rabkolandem. W tym rodzinnym parku rozrywki można spędzić długie godziny, bawiąc się m.in. na licznych karuzelach i rollercoasterach, oglądając inscenizacje, ruchome figury, pokazy i teatry dla dzieci, co na pewno będzie dobrą opcją dla wielu rodziców z pociechami. Całodniowy bilet wstępu kosztuje 49 zł.

Tuż obok Rabki-Zdroju znajduje się natomiast skansen taboru kolejowego w Chabówce. Powstałe na terenie dawnej parowozowni muzeum może się pochwalić największą kolekcją eksponatów kolejowych w Polsce. Na kilku torach rozmieszczone są tam m.in. parowozy, wagony, lokomotywy elektryczne i spalinowe oraz tabor specjalny – wszystkie można podziwiać z zewnątrz lub wejść do środka. W okresie wakacyjnym kursują stamtąd również pociągi retro do Kasiny Wielkiej (bilet normalny kosztuje 40 zł, ulgowy 30 zł).

Oceń artykuł:

Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Mateusz Piesowicz

Studiował prawo i kulturoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, a od kilku lat doskonali swoje umiejętności w pracy redaktorskiej. Od dłuższego czasu związany z branżą kulturalną, chętnie nabywa jednak nowych doświadczeń, by dzielić się nimi z czytelnikami za pomocą jasnych i przystępnych tekstów.

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy
Skomentuj jako pierwszy!