Jak przygotować się do kilkudniowej wycieczki rowerowej po Polsce?

Aktywne wakacje w Polsce to nie tylko piesze wędrówki po górach czy wodne szaleństwa nad morzem lub jeziorem. Urlop można również spędzić na dwóch kółkach, odkrywając w ten sposób piękno naszego kraju. Do wyprawy należy się jednak przygotować – z tego artykułu dowiesz się wszystkiego, o czym musisz pamiętać.

Masz czasem ochotę wsiąść na rower i po prostu jechać przed siebie, niczym się po drodze nie przejmując? Brzmi kusząco, ale wybierając się na dłuższą wycieczkę jednośladem, lepiej nie być aż tak spontanicznym. Począwszy od wyznaczenia trasy, przez przygotowanie sprzętu i innych potrzebnych rzeczy, po zadbanie o własną kondycję fizyczną – tu naprawdę jest o czym myśleć.

Nie daj się jednak zbyt szybko zniechęcić! Przede wszystkim musisz pamiętać, że podróżowanie rowerem jest dla każdego. Dla młodszych i starszych. Tych świetnie wysportowanych i tych w nieco gorszej kondycji. Rowerowych pasjonatów, przed którymi sprzęt nie ma żadnych tajemnic, jak i amatorów, którzy nie potrafią nawet dokładnie nazwać wszystkich części swojego roweru. Absolutnie każdy może wybrać się na wycieczkę na dwóch kółkach, a jeśli dobrze się na nią przygotujesz, czeka Cię świetna przygoda.

Po pierwsze: miej plan!

Zdecydowany na wyprawę rowerową? W takim razie można przejść do etapu planowania i wyboru trasy. Przy podejmowaniu decyzji dobrze jest zadać sobie kilka pytań.

Jaki dystans przejedziesz w ciągu dnia?

Kluczowe zagadnienie, przy którym koniecznie trzeba realnie oszacować własne możliwości. Doświadczonym rowerzystom łatwiej ocenić, na ile dokładnie ich stać, początkujący powinni kierować się w pierwszej kolejności zdrowym rozsądkiem i nie szarżować.

W praktyce średni dystans raczej nie przekracza 70-80 km na dzień, ale jest to kwestia indywidualna. Dobrze też zachować w niej pewną elastyczność, ponieważ po drodze rzadko wszystko idzie dokładnie zgodnie z planem. Czasem szyki pokrzyżuje nagłe załamanie pogody lub usterka techniczna, innym razem trafisz do miejsca, które przykuje Twoją uwagę i zechcesz spędzić tam więcej czasu. Na takie wypadki warto mieć w zapasie trochę czasu.

Jak dostaniesz się do punktu startowego?

Najłatwiej jest oczywiście zrobić pętlę, wyruszając z własnego miejsca zamieszkania, bo wówczas nie musisz w ogóle martwić się logistyką. Często jednak punkt startowy znajduje się daleko, co oznacza, że przed wyruszeniem na trasę trzeba zadbać o dojazd.

Jeśli używasz do tego samochodu, trzeba pamiętać o znalezieniu bezpiecznego miejsca na jego pozostawienie, a do podróży doliczyć czas na powrót do auta. Jeśli wybierasz pociąg, sprawdź dostępne połączenia z punktem początkowym i końcowym, a najlepiej zadbaj wcześniej o miejsce w odpowiednim wagonie. Możesz próbować również autobusów, ale te są niewygodnym (rower trzeba spakować, skręcić kierownicę i odkręcić pedały) i dość niepewnym środkiem transportu, bo nie zawsze można w nich liczyć na przewóz roweru w bagażniku.

Gdzie będziesz nocować?

Lepszy własny namiot czy noclegi w kwaterach po drodze? Na to pytanie nie ma właściwej odpowiedzi, bo obydwa rozwiązania mają swoje wady i zalety. Wybór zależy zarówno od Twoich chęci czy oczekiwań, jak i finansowych możliwości.

Organizowanie noclegu na własną rękę to nie tylko większa przygoda, ale też pewne udogodnienie. Ponieważ nie jesteś prawie niczym ograniczony, wystarczy znaleźć kemping lub rozbić się na dziko w dozwolonym miejscu i sprawa załatwiona. Z drugiej strony wymaga to pewnego samozaparcia, a także zabrania namiotu, maty czy śpiwora – będziesz więc miał znacznie więcej bagażu.

Spędzanie nocy w hotelach lub wynajętych pokojach likwiduje ten problem, ale przysparza innych. Choćby z wcześniejszym planowaniem i ścisłym trzymaniem się harmonogramu, jeśli rezerwowałeś z wyprzedzeniem lub codziennym poszukiwaniem nowego miejsca, jeśli wybrałeś podróż w ciemno. Czasem kłopot może stanowić też przechowanie roweru. Do tego dochodzą oczywiście opłaty za nocleg, które znacząco zwiększają koszt całej wyprawy.

Jazda czy zwiedzanie?

Wbrew pozorom jedno z drugim się nie wyklucza – o ile wszystko wcześniej dobrze przemyślisz. Wycieczka rowerowa to wszak idealny sposób na połączenie aktywności fizycznej z turystyką, a większość szlaków wytyczonych jest w taki sposób, by zahaczać o największe atrakcje regionu. W artykule o długodystansowych trasach rowerowych w Polsce przeczytasz o czterech najciekawszych, ale równie dobrze możesz je zaplanować na własną rękę, używając do tego choćby aplikacji takich jak Mapy Google, Naviki czy Locus.

W każdym przypadku ważne jest jednak, żeby przed wyruszeniem w drogę sprawdzić, co czeka Cię na trasie także pod kątem ewentualnych przystanków. Wszystkiego nigdy nie da się przewidzieć, jednak wiedząc zawczasu, gdzie może Ci zejść nieco dłużej, znacznie łatwiej ustalić ramowy plan łączący zwiedzanie z przemierzaniem kolejnych kilometrów.

Trasa wybrana i co dalej?

Jeśli zdecydowałeś się na konkretną trasę oraz wiesz, ile chcesz przejechać i co zobaczyć, możesz przejść do kolejnego etapu przygotowań. A konkretnie zadbać o siebie i sprzęt.

Przygotowanie kondycyjne do wyprawy rowerowej

Wspominałem, że wycieczki rowerowe są dla każdego i jest to prawda. Nie znaczy to jednak, że na długą trasę można wybrać się z marszu, zwłaszcza jeśli nie prowadzisz aktywnego trybu życia. To nie wyścig kolarski, ale też nie wycieczka za miasto. Czeka Cię długotrwały wysiłek fizyczny, przy którym nieprzystosowanym organizmom bardzo łatwo o kontuzję.

Jak ich uniknąć? Najlepsza rada brzmi: jak najwięcej jeździć. Na początek przesiądź się na rower przy dojeżdżaniu do pracy i codziennym poruszaniu się po mieście. Potem wybieraj się na dłuższe wypady po okolicy i stopniowo zwiększaj ich dystans, bo musisz przyzwyczaić organizm do coraz większych obciążeń. Pamiętaj, że nikt nie oczekuje od Ciebie kondycji wyczynowca – dwa lub trzy miesiące regularnych przygotowań w zupełności wystarczą, by nawet kilkanaście dni spędzonych na siodełku nie sprawiło Ci problemu.

Przygotowanie roweru do długiej wycieczki

Podczas kilkudniowej wyprawy rowerowej równie istotna, co Twoja, jest oczywiście kondycja Twojego środka transportu. Podobnie jak z przygotowaniem fizycznym i w tym przypadku nie trzeba jednak wymagać cudów – o ile Twój rower nie jest składakiem pamiętającym czasy pierwszej komunii świętej, powinien dać sobie radę.

I to niezależnie od tego, jakiego rodzaju jednośladem jest, choć najlepsze na długie trasy są bez wątpienia rowery trekkingowe lub crossowe. Zapewniają one najbardziej komfortową pozycję podczas jazdy, a nie da się ukryć, że gdy chce się spędzić kilka dni w trasie, to właśnie wygoda ma największe znaczenie. Dodatkowymi atutami są niezbędne w podróży błotniki, amortyzacja, łatwo odczepiane koła czy regulowana kierownica oraz bagażnik.

Przed wyruszeniem w drogę trzeba jeszcze sprawdzić stan techniczny roweru, co najlepiej zrobić, oddając go na przegląd do profesjonalnego serwisu. Pewność, że wyruszasz na odpowiednio przygotowanym sprzęcie nie wyklucza oczywiście awarii, do jakich może dojść po drodze. Dlatego dobrze będzie, gdy przed podróżą nauczysz się podstaw, wiedząc jak wymienić dętkę, nasmarować łańcuch czy wyregulować hamulce i przerzutki.

Jeśli natomiast inwestujesz w nowy sprzęt lub chociaż jego część (np. siodełko), koniecznie wypróbuj go przed wyruszeniem w drogę. Pamiętaj, że będziesz spędzał na rowerze większość czasu, więc musisz czuć się bezpiecznie oraz komfortowo.

W co warto wyposażyć rower?

Absolutnie niezbędnych, jak i tych mniej istotnych, ale bardzo użytecznych elementów dodatkowego wyposażenia roweru jest całe mnóstwo. Na jakie powinniśmy szczególnie zwrócić uwagę przy planowaniu długiej wycieczki?

  • Sakwy – najwygodniejsze rozwiązanie na długie wyprawy. Mocowane na bagażniku (są też modele przeznaczone do zawieszenia pod siodełkiem, na ramie lub kierownicy) zapewniają pojemność porównywalną z dużym plecakiem. Zadbaj o to, by łatwo dało się je odczepić od roweru i by były nieprzemakalne.
  • Zestaw naprawczy i narzędzia – nikt nie chce, by się przydały, ale niestety często bywają niezbędne. Zdecydowanie lepiej mieć zapasowe dętki, pompkę, zestaw kluczy, łatki czy smar pod ręką, niż utknąć na odludziu bez nich.
  • Rogi na kierownicę – umożliwią zmianę chwytu, co podczas długiej jazdy pomoże na drętwiejące ręce.
  • Oświetlenie – przednie i tylne, bo z pewnością zdarzy Ci się jeździć po zmroku.
  • Uchwyt na telefon – nieoceniony zwłaszcza przy korzystaniu z mapy.
  • Stopka – docenisz ją przy mocno załadowanym rowerze.
  • Koszyk na bidon – minimum jeden, a nie zaszkodzą dwa.
  • Zapięcie do roweru – może się przydać, gdy zechcesz pójść coś zwiedzić.

Weź, co potrzeba i ruszaj w drogę!

Trasa wybrana, rower gotowy, zostaje się jeszcze spakować. Nie jest to jednak wcale taka prosta sprawa, bo masz naprawdę mocno ograniczony limit bagażu. Decyzję o tym, co ze sobą zabierzesz, warunkują też Twoje plany – od nich zależy choćby to, czy będziesz potrzebować namiotu lub śpiwora.

Poza tym podczas pakowania się na kilkudniowy wyjazd trzeba starać się ograniczać wszystko do minimum. Pewne rzeczy są podczas rowerowej wycieczki konieczne, inne należy dopasować do własnych potrzeb.

  • Odpowiednia odzież – nie chodzi o to, by zabierać całą szafę, lecz by nie dać się zaskoczyć żadnym warunkom pogodowym. Przydadzą się koszulki i spodenki rowerowe, bielizna termoaktywna, nieprzemakalne spodnie i kurtka, cieplejsza bluza. Do tego jakiś zestaw „cywilnych” ubrań.
  • Kask ­– nie jest obowiązkowy na polskich drogach, ale rozsądni rowerzyści nigdy o nim nie zapominają.
  • Okulary przeciwsłoneczne – chronią też przed muszkami, kurzem czy pyłem.
  • Rękawiczki rowerowe – zapobiegają otarciom.
  • Środki higieny i apteczka – podstawowy zestaw, więcej zabierz w zależności od tego, jak i gdzie zamierzasz nocować.
  • Żywność i naczynia – kuchenka gazowa, menażka, kubek turystyczny i sztućce przydadzą się, jeśli zrezygnujesz z jedzenia w restauracjach. W każdych okolicznościach dobrze mieć pod ręką batony energetyczne, orzechy, suszone owoce, itp.
  • Sprzęt elektroniczny – powerbank, ładowarka, GPS. Ale standardową mapę na wszelki wypadek też lepiej zabierz.
Oceń artykuł:

Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Mateusz Piesowicz

Studiował prawo i kulturoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, a od kilku lat doskonali swoje umiejętności w pracy redaktorskiej. Od dłuższego czasu związany z branżą kulturalną, chętnie nabywa jednak nowych doświadczeń, by dzielić się nimi z czytelnikami za pomocą jasnych i przystępnych tekstów.

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy
Skomentuj jako pierwszy!