Najciekawsze 4 długodystansowe trasy rowerowe w Polsce

Zapaleni rowerzyści powinni czuć satysfakcję. W polskich miastach powstaje coraz więcej ścieżek rowerowych. Również na terenie całych województw, a nawet kraju, realizowane są projekty długodystansowych tras rowerowych, które zachwycają lokalizacją i pobliskimi atrakcjami. Które z nich są już gotowe? Na które trasy warto się wybrać oraz co przy okazji ciekawego można zobaczyć? I który szlak jest najdłuższym zielonym rajem dla lubiących wyzwania cyklistów? Czas wybrać się w pełne przygód wakacje na rowerze!

Green Velo – najdłuższa trasa rowerowa w Polsce

Zaczniemy od czegoś naprawdę dużego. Green Velo jest najdłuższą spójnie oznakowaną trasą rowerową w Polsce. Na całej jego długości spotkamy charakterystyczne pomarańczowe tabliczki z rowerem i znakiem Green Velo – to oznaczenia, które nie pozwolą nam się zgubić.

Szlak ciągnie się od Warmii, a dokładnie Elbląga, aż do miejscowości Końskie niedaleko Kielc. Cały szlak przebiega przez 5 województw (warmińsko- mazurskie, podlaskie, lubelskie, podkarpackie i świętokrzyskie) i liczy ponad 2 tysiące kilometrów. Podczas podróży będziemy mieli okazję zobaczyć Bałtyk, jeziora mazurskie, Biebrzański Park Narodowy i Pogórze Karpackie. Do tego 580 kilometrów trasy przebiega przez tereny leśne! Dlatego najlepiej przemierzyć go późną wiosną, latem lub na początku jesieni. 

Atrakcje na trasie

Podróż Green Velo można zacząć w dowolnym miejscu. Prawdziwym wyzwaniem jest jednak przejechanie całej długości szlaku. Na potrzeby opisu trasy, założyłem, że podróż zaczniemy w miejscowości Końskie – to tutaj najłatwiej dotrzeć mieszkańcom całej południowej i zachodniej Polski. Startujemy!

Na początku miniemy Kielce i skierujemy się w kierunku wschodnim. Przejedziemy obok Jeziora Borków, aż dotrzemy do Rakowa – tam warto odbić na południe i zobaczyć zalew Chańcza. Większość trasy od Kielc do Rakowa pokonamy lokalnymi drogami albo asfaltowymi ścieżkami rowerowymi. Jadąc dalej na wschód, będziemy mogli zobaczyć ruiny zamku Krzyżtopór

W końcu docieramy do Sandomierza! Warto tutaj zrobić sobie dłuższą przerwę, a najlepiej nocleg, aby zobaczyć wszystkie atrakcje miasta. W Sandomierzu trzeba zwiedzić Stare Miasto i Rynek, w którego pobliżu znajdują się Zamek Królewski oraz katedra. Wyjątkową atrakcją jest Podziemna Trasa Turystyczna, która biegnie przez dawne miejskie piwnice i składy. Na północ od Rynku stoi Brama Opatowska. Na rowerze warto nieco zboczyć ze szlaku i pojechać wzdłuż Wisły, by zwiedzić Rezerwat Góry Pieprzowe

Po wizycie w Sandomierzu i przekroczeniu Wisły kierujemy się dalej na wschód, a potem skręcamy na południe. Po drodze miniemy Ulanów, w którym zobaczymy piękne drewniane kościoły i domy. Teraz czeka na nas mała niespodzianka! Miłośnicy wikliny będą czuli się jak w niebie! Miniemy Rudnik nad Sanem, czyli polską stolicę wikliny. 

Na całym Pogórzu Karpackim znajduje się wiele miejsc wartych zobaczenia. Poczynając od Łańcuta i zamku Lubomirskich i Potockich, przez rynek w Rzeszowie, Cerkiew św. Dymitra w Piątkowej, aż po miasto Przemyśl. To w tej części trasy znajduje się wiele górzystych dróg szutrowych prowadzących przez lasy. 

Jadąc dalej wzdłuż granicy z Ukrainą, dotrzemy do Roztocza, czyli krainy przyrody. To tutaj przejedziemy przez Rezerwat Źródło Tanwi, Południoworoztoczanski Park Krajobrazowy, Park Krajobrazowy Puszczy Solskiej oraz Roztoczański Park Narodowy. To teren szczególny dla miłośników natury!

Teraz czeka nas droga przez Polesie. Warto tutaj zatrzymać się w Chełmie, by zobaczyć Górę Chełmską oraz podziemia kredowe. Jadąc na północ, zbliżymy się bardzo blisko do granicy. W międzyczasie miniemy kolejne cuda natury, czyli Chełmski Park Krajobrazowy oraz Sobiborski Park Krajobrazowy

Dalej dotrzemy do Doliny Bugu, mijając Terespol, czyli będziemy przy samej granicy z Białorusią. Następnie jadąc wzdłuż granicy, odwiedzimy Hajnówkię i Białowieżę. To najlepiej zachowany w stanie natury etap podróży – Białowieski Park Narodowy!

Kolejnymi atrakcjami będzie Jezioro Siemianowskie, potem dotrzemy do Supraśla i w końcu do Białegostoku. Następnie doliną Biebrzy i Narwi wjedziemy na Suwalszczyznę i do Puszczy Augustowskiej

Dalej skręcimy na zachód i wzdłuż północnej granicy dotrzemy do Elbląga. Po drodze miniemy między innymi Gołdap, Węgorzewo, Lidzbark Warmiński i Frombork nad Zalewem Wiślanym. Tak w dużym skrócie wygląda trasa licząca 2 tysiące kilometrów po wschodniej Polsce. Oczywiście po drodze są setki innych atrakcji, które warto zobaczyć. 

Jeśli planujesz przejechać trasę w turystycznym tempie, to na stronie https://greenvelo.pl/ znajdziesz niezbędne informacje na temat bazy noclegowej i gastronomicznej, a także listę najciekawszych zabytków. 

MOR – co to jest?

Green Velo to nie tylko oznaczenia, które tworzą szlak rowerowy. To także infrastruktura, w skład której wchodzą Miejsca Obsługi Rowerzystów. Na całej trasie jest ich około 230 i zbudowane zostały co około 9 kilometrów. Miejsca te zostały oznakowane. W MOR-ach znajdują się wiaty, ławki oraz stojaki na rowery. To tam odpoczniesz w czasie długiej rowerowej podróży i schronisz się przed deszczem.

Tym razem wybieramy się nad morze do województwa zachodniopomorskiego. Velo Baltica jest częścią europejskie trasy R10 wokół Morza Bałtyckiego. Polski odcinek w wielu miejscach jest jeszcze w budowie, mimo to można bez problemu przejechać całą trasę od Świnoujścia aż do Ustki. Szlak liczy 240 kilometrów

Jeśli chcesz uniknąć nadmiaru turystów bawiących się latem nad morzem, to warto wybrać się w tę trasę wiosną lub wczesną jesienią. Ze względu na swoją długość i łatwość cały szlak Velo Baltica można pokonać w spokojnym tempie w 5 dni. Oczywiście poza sezonem łatwiej znajdziesz także nocleg – będzie on także tańszy.

Velo Baltica – wzdłuż zachodniego wybrzeża

Tym razem wybieramy się nad morze do województwa zachodniopomorskiego. Velo Baltica jest częścią europejskie trasy R10 wokół Morza Bałtyckiego. Polski odcinek w wielu miejscach jest jeszcze w budowie, mimo to można bez problemu przejechać całą trasę od Świnoujścia aż do Ustki. Szlak liczy 240 kilometrów

Jeśli chcesz uniknąć nadmiaru turystów bawiących się latem nad morzem, to warto wybrać się w tę trasę wiosną lub wczesną jesienią. Ze względu na swoją długość i łatwość cały szlak Velo Baltica można pokonać w spokojnym tempie w 5 dni. Oczywiście poza sezonem łatwiej znajdziesz także nocleg – będzie on także tańszy.

Trasa i atrakcje

Szlak rozpoczyna się przy polsko-niemieckiej granicy w Świnoujściu, gdzie można zobaczyć Stawa Młynym, czyli charakterystyczną konstrukcję znajdującą się na końcu falochronu przy ujściu rzeki Świny. Aby przedostać się dalej na wschód, trzeba skorzystać z przeprawy promowej.

Do Międzyzdrojów dotrzemy leśną piaszczystą drogą, która biegnie w oddaleniu od morza. W samym mieście warto zobaczyć Promenadę Gwiazd i 400 metrowe molo. W pobliżu Międzyzdrojów znajduje się Woliński Park Narodowy, gdzie hodowane są żubry. 

Poruszając się dalej wzdłuż wybrzeża po często nieutwardzonych drogach, miniemy Dziwnówek, Pobierowo i Pustkowo – znajdziemy się w Trzęsaczu. To tutaj znajdują się słynne ruiny XV wiecznego kościoła, który systematycznie zabierany jest przez morze. 

Kolejną miejscowością na trasie jest Rewal z wyjątkową kolejką wąskotorową, która biegnie z Gryfic do Pogorzelicy. W miejscowości znajduje się Park Wieloryba. Na trasie znajduje się także Modelowe Miejsce Odpoczynku Rowerzystów, gdzie można odpocząć, naprawić rower i skorzystać z sieci WiFi. 

Dużym miastem na trasie jest Kołobrzeg, w którym można wybrać się do parku uzdrowiskowego. Znajduje się tam także latarnia morska wybudowana w 1946 roku oraz najdłuższe żelbetowe molo w Polsce, liczące 220 metrów długości. Miasto słynie także z budowli militarnych – warto zobaczyć tutaj Redutę Bagienną, Centrum Atrakcji Wojskowych Bastion oraz Muzeum Orężą Polskiego

W dalszej podróży trafimy do imprezowego Mielna. Ta miejscowość niedaleko Koszalina leży nie tylko nad morzem, ale także nad jeziorem Jamno. Aby przedostać się dalej, przejedziemy licząco 10 kilometrów mierzeją. 

Na końcu szlaku czekają nas atrakcje Darłowa oraz Ustki. W pierwszym z tych miast znajduje się Zamek Książąt Pomorskich. Natomiast w Ustce warto zobaczyć zabytkową latarnię morską, dawne osiedle rybackie oraz dwa kościoły – św. Jana Chrzciciela i św. Mikołaja oraz kościół pw. Najświętszego Zbawiciela

Szlak Orlich Gniazd – kraina zamków i skał

To trasa dla miłośników przyrody i historii. Liczy ona 190 kilometrów i biegnie od Częstochowy do Krakowa. Szlak zawdzięcza swoją nazwę licznym zamkom, które znajdują się w tym regionie. Jednak Wyżyna Krakowsko-Częstochowska to nie tylko średniowieczne warownie, ale także wspaniała przyroda z wyjątkowymi wapiennymi skałami i jaskiniami. To trasa dla średnio zaawansowanych rowerzystów – wymaga dobrej kondycji, ponieważ teren jest pagórkowaty. Najlepiej przejechać ją wiosną, latem lub wczesną jesienią.  

Podczas wyprawy można zobaczyć:

  • Zamek w Olsztynie,
  • Zamek w Mirowie,
  • Zamek w Bobolicach,
  • Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu,
  • Zamek Bydlinie,
  • Zamek Pilcza,
  • Zamek Tenczyn w Rudnie.
Zespół mubi na wakacjach!

1. Przygotowując się do przejechania Szlaku Orlich Gniazd na rowerze, przeczytałem, że jest niewystarczająco oznakowany. Nie zgadzam się z takimi opiniami! Według mnie znaki występują wystarczająco często, a szlakowskazy jasno wskazują kierunek jazdy. Z dobrą mapą i przy zachowaniu odpowiedniej uwagi ryzyko zgubienia się jest niewielkie.

2. Niektórzy rowerzyści wybierają pieszy Szlak Orlich Gniazd, bo ten rowerowy omija część krajoznawczych i turystycznych atrakcji. Nie radzę jednak tak robić! Po pierwsze i najważniejsze – pieszy szlak jest miejscami bardzo piaszczysty. Jeśli wybierzesz się z sakwami wypełnionymi po brzegi, to niestety czekają Cię długie spacery z rowerem przy boku zamiast przejażdżek. Po drugie – do najważniejszych atrakcji, które omija szlak rowerowy, np. Góra Zborów, czyli bardzo widokowe skaliste wzgórze, jest na tyle blisko, że bezproblemowo można na chwilę zawrócić z wytyczonej trasy.

3. Wprawieni rowerzyści pewnie daliby radę przejechać Szlak Orlich Gniazd do dwóch dni. Zachęcam jednak do poświęcenia tej trasie więcej czasu. W skórę mogą dać przewyższenia – już przy założeniu 60-70 km dziennie będzie to zazwyczaj 1500 – 2000 metrów. Warto również zatrzymać się przy licznych na tej trasie zamkach.

4. Szlak wziął swoją nazwę od systemu twierdz, którego powstanie zawdzięczamy Kazimierzowi Wielkiemu. Obecnie zamki prezentują różną kondycję. Na przykład po zamku Ostrężnik pozostało już tylko kilka kamieni i jedynie dzięki tabliczce można się zorientować, że w tym miejscu stała niegdyś średniowieczna warownia. Kilka zamków znajduje się w stanie zabezpieczonej ruiny, jak chociażby Ogrodzieniec, po którym prowadzi bardzo ciekawa ścieżka historyczna. Inne natomiast znajdują się w rękach prywatnych. Między innymi Bobolice zostały przemianowane na hotel, ale jednak zwiedzanie w określonych godzinach wciąż jest możliwe.

5. Szlak Orlich Gniazd to także fantastyczne atrakcje przyrodnicze. O Górze Zborów już wspomniałem, warto także zboczyć do miejscowości Klucze przed Olkuszem, aby tam z punktu widokowego zobaczyć niecodzienny krajobraz Pustyni Błędowskiej – jedynej pustyni w Polsce.

Jacek na Rysach
Jacek Gędłek Październik 2018

Velo Dunajec – górska wyprawa rowerowa

Ta górska trasa rowerowa liczy 237 kilometrów. Zaczyna się w Zakopanem i biegnie aż do Tarnowa. Szlak prowadzi wzdłuż rzeki Dunajec, która przecina najbardziej malownicze regiony polskich gór. Na trasie znajdują się również MOR-y. Duża część szlaku jest dobrze oznakowana, charakterystycznymi pomarańczowymi znakami z rowerem i nazwą. 

Atrakcje i szlak

Już w samym miejscu startowym znajduje się mnóstwo atrakcji. W Zakopanem trzeba zobaczyć Krupówki, wyjątkowe wille w stylu zakopiańskim oraz majestatyczny krajobraz Tatr. Wyruszając na południe po 30 kilometrach, dotrzemy do Nowego Targu. Na tym odcinku miniemy Poronin i Biały Dunajec

W Nowym Targu warto zatrzymać się na rynku oraz zobaczyć drewniany kościół pod wezwaniem św. Anny. Dalej szlak biegnie na wschód – to jego wyjątkowo malownicza część. Asfaltowa trasa prowadzi wzdłuż samej rzeki. 

Dalej znajduje się Jezioro Czorsztyńskie. To tutaj możemy podziwiać jeden z najbardziej charakterystycznych zamków w Polsce. Zamek w Niedzicy stoi na skarpie przy samym jeziorze. W pobliżu znajdują się także ruiny zamku w Czorsztynie. 

Dalej warto zobaczyć Stary Sącz i Nowy Sącz. Podczas wyprawy rowerowej podziwiać będziemy mogli także Trzy Korony. Dalsza trasa jest jeszcze w budowie, choć można przejechać nią aż do Tarnowa

Jest to wymagająca trasa dla zaprawionych rowerzystów, ponieważ biegnie ona przez tereny górzyste. Jednak wysiłek włożony w jej przejechanie, rekompensują wspaniałe widoki i zabytki znajdujące się na trasie. 

Oceń artykuł:

Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Tomasz Sowa

Jestem copywriterem i redaktorem, który pisze artykułu związane z ubezpieczeniami komunikacyjnymi i podróżami. W swoich tekstach staram się wyjaśniać trudne i problematyczne zagadnienia związane z rynkiem ubezpieczeń. W poradach turystycznych zależy mi na przedstawieniu ciekawych miejsc w lekki oraz inspirujący sposób z nutką humoru.

Dołącz do dyskusji

1 komentarzy
avatar autora komentarza
Małe sprostowanie odnośnie VeloDunajec. Trasa na odcinkach gdzie jest wybudowane - jest dla wszystkich,nie tylko zaprawionych, bo jest tak poprowadzona, że faktycznie biegnie przez siedem pasm górskich, ale trzyma się ściśle rzeki, więc jest w miarę płaska. Przy zachowaniu kierunku jazd "z rzeką" czyli od Zakopanego do Tarnowa, to wzniesień jest tylko kilka. Największe tam gdzie trasa jest dopiero w fazie planowania, czyli nad jeziorami Rożnowskich i Czchowskim. Szczegóły trasy na https://narowery.visitmalopolska.pl/velodunajec