Ubezpieczenie na Słowację

Świadomość tego, co znajdziemy po drugiej stronie Tatr, nie jest w Polsce duża. Owszem, wiemy, że język słowacki jest bardzo podobny do naszego i że znajdziemy tam sporo zamków, ale o historii Słowacji, jej kulturze i tradycjach wiemy zaskakująco niewiele. Czas to zmienić.

Słowacja - wakacje

Słowacja – co warto zobaczyć?

Słowacja ma bez wątpienia dwie wielkie zalety: leży bardzo blisko Polski i ma z nami wspólną, górzystą granicę. Jeśli więc kochasz chodzić po górach, a przy okazji nienawidzisz Zakopanego i tłoku na szlakach, pokochasz też Słowację. Tam Tatry tracą tani komercyjny blichtr, a zyskują kameralny urok wysokogórskiej przyrody.

atrakcje na słowacji

11 najciekawszych atrakcji turystycznych na Słowacji

Zamek w Bratysławie

Górujący nad starówką symbol słowackiej stolicy, którego historia sięga kilkuset lat, ale obecny wygląd zawdzięcza on przebudowom w stylu renesansowym i barokowym z XVI-XVII wieku. Dziś mieści Muzeum Historyczne.

Starówka w Bratysławie

Historyczne centrum Bratysławy, w którym koncentruje się ruch turystyczny, pełne instytucji państwowych i zabytków. Oprócz zamku znajdują się tam m.in. rynek z ratuszem, Pałac Prymasowski i katedra św. Marcina.

Katedra św. Marcina w Bratysławie

Wzniesiony w XIV wieku w stylu gotyckim (z dobudowaną barokową kaplicą) budynek, który przez lata służył jako kościół koronacyjny monarchów węgierskich. Wnętrze kryje wiele zabytkowych obiektów.

Zamek Spiski

Położony między Preszowem a Popradem i usytuowany na wzgórzu ze skałą zamek z przełomu XI i XII wieku, który stanowi jedną z największych tego typu budowli w Europie. Został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Zamek Orava

Położony na górującej nad miejscowością Orawskie Podzamcze zamek, którego historia sięga XIII wieku. Obecnie odnowiony, zawiera muzeum i oryginalnie zachowane wnętrza z zabytkowym wyposażeniem.

Park Narodowy Wysokich Tatr

Najwyższe pasmo górskie na Słowacji, na którego terenie znajdują się m.in. Gerlach (2655 m n.p.m.) czy słowacka góra narodowa Krywań. Opleciony gęstą siecią szlaków (m.in. Magistralą Tatrzańską) oferuje niezapomniane widoki i możliwość obcowania z piękną przyrodą.

Jaskinia Demianowska

Położony w Dolinie Demianowskiej w Niżnych Tatrach system jaskiń bogatych w różne formy krasowe, o łącznej długości prawie 9 km. Do zwiedzania udostępniony jest ciąg mierzący 1870 m.

Kościół św. Jakuba w Lewoczy

Położony w średniowiecznym spiskim miasteczku, zbudowany w stylu gotyckim budynek, który posiada bardzo bogate wyposażenie, na czele z najwyższym ołtarzem gotyckim na świecie.

Zamek Bojnice

Znajdujący się w środkowo-zachodniej Słowacji zamek, którego historia sięga XII wieku. Zawiera architektoniczne elementy z okresu romantyzmu, gotyku i baroku, a w jego wnętrzach znajduje się muzeum.

Park Narodowy Słowacki Raj

Położony w środkowo-wschodniej części Słowacji obszar chroniony, który charakteryzuje się dużą liczbą w ciekawy sposób wytyczonych szlaków turystycznych. Na tego terenie znajdują się m.in. Przełom Hornadu i Dobszyńska Jaskinia Lodowa.

Stare Miasto w Bardejowie

Wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO historyczne centrum położonego bardzo blisko polskiej granicy miasteczka, w którym znajdziemy otoczony kamieniczkami rynek czy kościół św. Idziego.

Dlaczego warto kupić ubezpieczenie podróżne na Słowację na mubi.pl?
  • Ubezpieczyciel zapłaci za akcję ratunkową, jeśli zasłabniesz lub złamiesz nogę podczas trekkingu w słowackiej części Tatr.
  • Firma ubezpieczeniowa bezpłatnie przedłuży okres ochrony, jeśli z powodu złych warunków pogodowych lub awarii samochodu nie będziesz mógł wrócić do domu we wcześniej zaplanowanym terminie.
  • Ubezpieczyciel zapewni i opłaci nocleg, jeśli przed podróżą powrotną będziesz musiał dojść do siebie, gdy wyjdziesz ze szpitala.
Sprawdź w kalkulatorze Mubi
cel podróży

Słowacja – ubezpieczenie turystyczne

Aby skorzystać z publicznej opieki zdrowotnej na Słowacji, konieczne jest posiadanie przy sobie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podaje, iż transport medyczny z powrotem do Polski jest płatny. Jeśli więc nie chcemy, by nasz budżetowy weekend zamienił się w finansową katastrofę, lepiej jest wykupić ubezpieczenie turystyczne. Lepiej na zimne dmuchać.

Ile kosztuje taka polisa? Sprawdźmy koszty dla jednej dorosłej osoby na tydzień na Słowacji spędzony na zwiedzaniu i rekreacyjnych górskich wędrówkach. Tabela uwzględnia standardowe warianty ubezpieczenia.

UbezpieczycielSzczegóły ubezpieczeniaCena polisy na Słowację
You Can DriveKL: 175 020 zł,
NNW: 10 000 zł,
OC: 109 387 zł
35,00 zł
You Can DriveKL: 100 000 zł,
NNW: 10 000 zł,
OC: 50 000 zł
35,00 zł
mtu24.plKL: 150 000 zł,
NNW: 30 000 zł,
OC: 50 000 zł,
Bagaż: 2 000 zł
37,00 zł
ProamaKL: 200 000 zł,
NNW: 10 000 zł,
OC: 50 000 zł
49,00 zł
SIGNAL IDUNAKL: 175 020 zł,
NNW: 15 000 zł,
OC: 131 265 zł,
Bagaż: 1 000 zł
49,25 zł
GeneraliKL: 300 000 zł,
NNW: 40 000 zł,
OC: 50 000 zł,
Bagaż: 1 000 zł
60,00 zł
AXA PartnersKL: 600 000 zł,
NNW: 50 000 zł,
OC: 250 000 zł,
Bagaż: 3 000 zł
62,27 zł
UNIQAKL: 750 000 zł,
NNW: 50 000 zł,
OC: 250 000 zł,
Bagaż: 3 000 zł
71,40 zł
Dane na podstawie obliczeń w kalkulatorze ubezpieczenia turystycznego Mubi (26.01.2024).

Oddzielny akapit poświęcimy ratownictwu górskiemu. Sama pomoc medyczna ratowników Horskiej zachranej služby jest darmowa, ale – i to jest to znaczące “ale” – za przybycie ratowników na miejsce wypadku pobierane są opłaty, które mogą okazać się horrendalnie wysokie, w zależności od wykorzystanego do akcji sprzętu. 

Nasi wybawiciele mogą bowiem przybyć na miejsce wypadku przy użyciu skutera śnieżnego, samochodu lub helikoptera i, jak nietrudno się domyślić, szczególnie bolesne dla naszej kieszeni okaże się to ostatnie rozwiązanie. Uważać powinni również narciarze i inni miłośnicy białego szaleństwa, ponieważ akcje ratunkowe poza oznaczonymi trasami zjazdowymi także są płatne.

UWAGA!

Niektórzy ubezpieczyciele mogą wymagać dodatkowego ubezpieczenia narciarskiego także w przypadku amatorskiego uprawiania sportu.

Jeśli planujemy wyprawy w słowackie Tatry, najlepiej skorzystać ze specjalistycznego ubezpieczenia turystycznego, które uwzględnia sporty wysokiego ryzyka i sporty ekstremalne. A jeśli jesteśmy miłośnikami mocnych trunków, trafne będzie skorzystanie z klauzuli alkoholowej. 

W dzisiejszych czasach warto zabezpieczyć się również na wypadek zachorowania na COVID-19. Nie jest to trudne, ponieważ większość firm ubezpieczeniowych uwzględnia zarażenie koronawirusem w kosztach leczenia. Należy jednak zwrócić uwagę, czy polisa obejmuje również wydatki związane z pobytem na kwarantannie lub izolacji, czy wykonaniem testu.

Firma ubezpieczeniowaCo obejmuje ochrona w zakresie COVID-19?
You Can DriveZachorowanie,
Izolacja,
Kwarantanna,
Test
mtu24.plZachorowanie,
Izolacja,
Kwarantanna,
Test
ProamaZachorowanie,
Izolacja,
Test
SIGNAL IDUNAZachorowanie,
Test
UNIQAZachorowanie,
Izolacja,
Kwarantanna,
Test
GeneraliZachorowanie,
Izolacja,
Test
AXA PartnersZachorowanie,
Izolacja,
Kwarantanna,
Test
WienerZachorowanie,
Test
Dane na podstawie informacji z kalkulatora ubezpieczeń turystycznych Mubi (26.01.2024).

Ostatnią uwagę kierujemy do kierowców – wszyscy pasażerowie samochodu na Słowacji zobowiązani są do zapięcia pasów bezpieczeństwa, a rozmowy kierowcy przez telefon komórkowy są surowo karane. Elektroniczna winieta 10-dniowa kosztuje 12 euro i musi ją posiadać każdy pojazd mechaniczny lub zespołów pojazdów mechanicznych o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) do 3,5 tony.

Nie radzimy też przekraczać dozwolonej na Słowacji prędkości – tamtejsza policja nie zawaha się wystawić mandatu, a te potrafią być bardzo wysokie, do 800 euro. 

Słowacja – przygotowania do podróży

Która, umówmy się, nie będzie podróżą na drugi koniec świata. Nie oznacza to jednak, że należy ją potraktować jak wyprawę tramwajem do kina. Podstawą każdej udanej urlopowej eskapady jest solidne przygotowanie przed wyruszeniem w drogę. 

Słowacja jest członkiem Unii Europejskiej, NATO, Strefy Schengen, Strefy EURO, a z Polską współpracuje ściśle w ramach Grupy Wyszehradzkiej. W skrócie: sojusznik i sąsiad pełną gębą. W praktyce oznacza to, że na granicy polsko-słowackiej nie zatrzyma nas żadna kontrola, nikt też nie poprosi nas o paszport. Wjazd na teren Słowacji umożliwia dokument tożsamości ze zdjęciem. 

UWAGA!

6 kwietnia 2022 roku zniesiono ograniczenia na Słowacji związane z COVID-19.Więcej informacji znajduje się na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co warto spakować? 

Adapter, zwany czasem przejściówką, warto spakować, ale tylko w sytuacji, jeśli prosto ze Słowacji wybieramy się do Wielkiej Brytanii. W przeciwnym wypadku nie grozi nam żadna niekompatybilność naszych wtyczek ze słowackimi gniazdkami. Wszystko pasuje do siebie jak ulał. Na pewno warto jednak zabrać ze sobą dobrze ugruntowaną wiedzę, że Janosik był Słowakiem. W przeciwnym wypadku ryzykujemy towarzyską katastrofą i wydaleniem z kraju. O skandalu dyplomatycznym nawet nie wspominamy. 

Kiedy jechać?

Słowacja znajduje się w strefie klimatu kontynentalnego z wyraźnie zarysowanymi porami roku – lato jest gorące, zima potrafi być mroźna. Rzadko kiedy możemy jednak doświadczyć temperatur skrajnych. W lipcu i sierpniu temperatura oscyluje wokół 25. kreski na termometrze. Latem można spodziewać się też sporych opadów deszczu i burz. 

To wszystko sprawia, że Słowacja jest idealnym celem wyprawy o prawie każdej każdej porze roku, z delikatnym wskazaniem na wiosnę i wczesną jesień. Nas, Polaków, nie powinno tam nic zaskoczyć. No, być może porządek w kraju będzie lekkim szokiem po doświadczeniach wyniesionych znad Wisły.

Podróż na Słowację

Z Podkarpacia i Małopolski trafisz z zawiązanymi oczami i o kulach, ale nie każdy ma to szczęście, że mieszka w południowo-wschodniej Polsce, dlatego pobawimy się w szacowanie opłacalności wyprawy z centralnie położonej Warszawy. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że zupełnie inaczej zaplanują trasę na Słowację szczecinianie, a inaczej rzeszowianie, ale wykonywanie symulacji podróży dla każdego polskiego województwa sprawiłoby jedynie, że tego tekstu nie dokończyłby nawet jego autor. 

Podróż z Warszawy do Bratysławy potrwa niespełna 7 godzin, podczas których pokonamy 662 km. Oczywiście liczymy tym przypadku czystą jazdę, bez postojów i zwiedzania Krakowa po drodze. 

podróż z warszawy do bratysławy

Ile taka wycieczka będzie kosztować? Zakładając, że cena paliwa to 6,54 zł za litr, a średnie spalanie na trasie wyniesie 5,8 litra na 100 kilometrów,  wydamy na podróż w jedną stronę około 265 zł. Jedziecie w kilka osób? Cena na głowę przy zaangażowaniu czterech osób spada do symbolicznych pięciu dyszek na głowę w jedną stronę. Czyli stówka za wycieczkę w stylu Hobbita – tam i z powrotem.

Jak wygląda sytuacja w przypadku lotów? Aktualnie (na dzień 24.01.2024) bezpośrednie loty na Słowację odbywają się z Warszawy do Koszyc w cenie około 300 – 400 zł za bilet w jedną stronę. Sytuacja może się jednak zmieniać dynamicznie, dlatego polecamy monitorowanie stron popularnych przewoźników. Z kolei loty z przesiadkami są tak absurdalnie drogie i długie, że pozwolimy sobie opuścić w tym momencie zasłonę milczenia. 

Podróż PKP trwa około 9 godzin i będzie kosztować nas co najmniej 20 euro, zatem można potraktować to jako alternatywę w stosunku do podróży samochodem. 

Słowacja – ceny noclegów

Choć na Słowacji od wielu lat obowiązującą waluta jest euro, ceny nie zabijają ochoty na wypoczynek. Najtańszy znaleziony na portalu booking.com weekendowy pobyt z dwoma noclegami w hotelu trzygwiazdkowym w Bratysławie kosztował 387 zł (dane na dzień 24.01.2024). W przypadku hoteli czterogwiazdkowych cena wyniosła 718 zł. Choć w ofercie, naturalnie, bez problemu znaleźć można kwoty kilkukrotnie wyższe.

Miłośnikom wyższych standardów hotelowych ucieszy zapewne fakt, że nawet w pięciogwiazdkowych przybytkach ceny potrafią okazać się przyjemnie miłe. 1 356 zł za weekend w hotelu oddalonym od Starego Miasta o 450 metrów ze śniadaniami wliczonymi w cenę nie wydaje się być wygórowaną ceną, prawda?

Jeśli zatem planujesz naprawdę budżetowy city break i nie straszna Ci kilkugodzinna podróż za kółkiem, Słowacja przywita Cię niskimi cenami. 

słowacja - ważne numery

Słowacja – rys historyczny

Zanim jednak wsiądziemy za kółko, by zacząć wyprawę, warto dowiedzieć się co nieco o naszych gospodarzach. Nie chcemy wszak wypaść na ignorantów, prawda? 

Wielu polskich historyków i, a może przede wszystkim, archeologów dałoby się pokroić za możliwość badania śladów bytności Imperium Romanum na naszych ziemiach. Jednak to właśnie tereny należące dzisiaj do państwa słowackiego były najdalej na północ wysuniętymi punktami, do których dotarły rzymskie legiony – oczywiście jeśli chodzi o tę część Europy.

W słowackim Trenczynie znajduje się tablica upamiętniająca zwycięskie starcie Rzymian z Germanami z 179 roku n.e. To ulokowana najbliżej polskich granic pozostałość po bitnym cesarstwie. Przez Słowację i Polskę biegł też słynny szlak bursztynowy, ale w czasach, kiedy z rzymskiej Akwilei nad Bałtyk ciągnęły wyprawy żądne bałtyckiego złota – bursztynu – zarówno na słowackich, jak i polskich ziemiach nie zamieszkiwali jeszcze Słowianie.

Przybyli oni na tereny dzisiejszej Słowacji dopiero w VI wieku. Słowacy, a raczej ich dalecy przodkowie, zadebiutowali na kartach historii mocnym wejściem, bowiem to właśnie oni współtworzyli Państwo Wielkomorawskie, którego kolebka znajdowała się w dorzeczu rzeki Morawy, na terenie dzisiejszych Moraw, oraz na ziemiach współczesnej Słowacji, w okolicy Nitry. Mieszkańcy tego wczesnośredniowiecznego państwa, według licznych źródeł, zwali się Sclavi Marahenses, czyli Słowianami Zachodnimi. 

Ludność Wielkich Moraw przyjęła chrzest około 831 roku z rąk państwa frankijskiego. W tym okresie na terenie całego Państwa Wielkomorawskiego, a zatem też i na Słowacji, powstało sporo kamiennych kościołów. Chrystianizacja ugruntowała pozycję młodego państwa i jego władcy – Świętopełka I, który podbił wiele ościennych plemion. Wśród polskich historyków po dziś dzień tli się żar dyskusji, czy ziemie polskie także weszły w skład Państwa Wielkomorawskiego i czy WIślanie byli w jakiś sposób zależni od jego władców. Nie ma na to niezbitych dowodów. 

Państwo jednak nie przetrwało próby czasu i upadło niespełna 87 lat po umownie przyjętej dacie powstania, a głównymi winowajcami takiego obrotu spraw byli Węgrzy, którzy najechali ten obszar Europy i przyłączyli ziemie słowackie do swojego państwa, nazywając je Górnymi Węgrami. 

To bardzo istotne wydarzenie w historii Słowacji, bowiem przez następne tysiąclecie, z małymi wyjątkami, Słowacy żyli głównie w państwie węgierskim, pozbawieni instytucji dbającej o ich tożsamość i prawa. Wśród tych małych wyjątków pojawia się także polski akcent, ponieważ według niektórych źródeł Bolesław Chrobry podczas swoich licznych podbojów zajął Morawy i Słowację. 

Można więc pół żartem, pół serio nadmienić, że wówczas Polacy i Słowacy żyli w jednym państwie. Jednak gwoli historycznej ścisłości, trzeba wyjaśnić, że w XI wieku nie mogło być mowy ani o naszych narodach, ani o państwie. Nie znano tych terminów i pojęć, a władza danego władcy i jego dynastii stanowiła jedyne granice wpływów. 

W kolejnych stuleciach nasiliła się węgierska kolonizacja terenów słowackich, co było mocno widoczne zwłaszcza w południowej Słowacji, nad Dunajem. Liczna mniejszość Madziarów żyje tam zresztą po dziś dzień. 

Kolejnym istotnym wydarzeniem w historii Słowacji, i kolejnym, w którym brali udział Polacy, był Układ Wiedeński pomiędzy Jagiellonami a Habsburgami. Zgodnie z postanowieniami układu, Władysław Jagiellończyk, polski królewicz, król Czech i Węgier, oraz Zygmunt I Stary, król Polski, zgadzali się na podwójne małżeństwo dzieci Władysława – Anny i Ludwika, z wnukami cesarza Maksymiliana I Habsburga – Ferdynandem i Marią. W następstwie tej zgody Habsburgowie zobowiązywali się do niepopierania Krzyżaków i Moskwy w starciach z Polską. 

Teoretycznie korzystna dla Jagiellonów umowa zamieniła się jednak w prawdziwą dynastyczną katastrofę, kiedy w 1526 roku w bitwie pod Mohaczem zginął wspomniany Ludwik II Jagiellończyk, który wówczas był już królem Czech i Węgier. Po jego śmierci korony św. Wacława i św. Stefana wraz z przynależnymi ziemiami, w tym ziemiami słowackimi, przypadły w udziale Habsburgom. Od 1526 roku Słowacy politycznie uzależnieni byli zatem od Wiednia. 

Sytuacja ta trwała aż do XX wieku, kiedy to w okopach I wojny światowej wypełnił się los Austro-Węgier. Wcześniej jednak, bo już w XIX wieku, na Słowacji, jak i w większości państw ówczesnej Europy, doszło do rozbudzenia tożsamości narodowej. W 1843 roku na czele słowackiego ruchu narodowego stanął Ludovít Štúr, który głosił konieczność odcięcia się Słowaków od Czechów i ich języka. Jak pokazała jednak historia, pogląd, że te dwa narody powinny współistnieć, przetrwał, choć nigdy nie został wprowadzony w życie ze szczęśliwym skutkiem. 

Od 1867 roku cesarstwo austriackie stało się cesarstwem austriacko-węgierskim, a Węgrzy wcale nie chcieli słyszeć o słowackiej autonomii czy nauczaniu języka słowackiego w szkołach średnich i na uniwersytetach. Co więcej, po powstaniu Austro-Węgier nasiliła się madziaryzacja terenów słowackich. Pamiętajmy o tym, będąc na Słowacji. Nam Węgrzy jawią się narodem bratnim, za którym ujmiemy się w godzinie próby, natomiast dla Słowaków Madziarzy to w najlepszym wypadku bardzo niewygodny sąsiad, a w najgorszym po prostu wielowiekowy okupant. 

W tamtych czasach bardzo wielu Słowaków kształciło się w Czechach, które choć też były częścią Austro-Węgier, należały jednak do austriackiej części państwa, przez co cieszyły się znacznie większą autonomią. Wbrew pozorom, w austriacko-węgierskim tandemie to nie Austria była stroną dominującą. 

Austriacy byli bowiem mniejszością etniczną nawet we własnej części państwa (Przedlitawii), zaś Węgrzy stanowili ponad połowę – 50% w 1900 roku – w swojej (Zalitawii). Słowacy byli więc w bardzo trudnej sytuacji –  dużo trudniejszej niż polska Galicja pod austriackim zaborem – i nie mogli liczyć na pomoc stołecznego Wiednia. 

Ponadto ich głos nie był za bardzo słyszalny – w granicach monarchii austro-węgierskiej Słowacy stanowili zaledwie 4% ogólnej populacji. Dodatkowo układ z 1867 roku zawarty był na 10 lat, więc co dekadę Węgrzy mieli możliwość renegocjowania jego warunków z pozycji siły. 

Po Wielkiej Wojnie, jeszcze w październiku 1918 roku, w Pradze z inicjatywy Czechów doszło do proklamowania niepodległości Czechosłowacji. Pomysł podchwycili Słowacy. Jednak nie można powiedzieć, że międzywojenny związek tych dwóch narodów przypominał sielankowe stosunki dwóch równorzędnych partnerów. Przez większą część międzywojnia Słowacy musieli w mniejszym lub większym stopniu zabiegać o swoją autonomię.

Jak na ironię, niezależność od Czech uzyskali oni za sprawą… Adolfa Hitlera. To właśnie niemiecki kanclerz i jego ekspansywna polityka doprowadziła do zajęcia najpierw czechosłowackich Sudetów, a następnie do utworzenia Protektoratu Czech i Moraw oraz Pierwszej Republiki Słowackiej, którą powołano do życia 14 marca 1939 roku. 

Było to państewko całkowicie podporządkowane interesom Niemiec, a na jego terytorium stacjonowały jednostki armii niemieckiej. Warto odnotować, że słowacki kościół katolicki jednoznacznie poparł taki sojusz, a katoliccy biskupi ze Słowacji we wspólnym liście do wiernych chwalili faszystowsko-klerykalny reżim. Państewko uznał oficjalnie, i to jako jeden z pierwszych, papież Pius XII. 

Właśnie z powodu całkowitego podporządkowania Niemcom nie za bardzo można mieć do Słowaków pretensje o udział w agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku. Wówczas bez wypowiedzenia wojny granicę z Polską przekroczyły 3 słowackie dywizje. 

Słowacja była też pierwszym państwem, które współpracowało z Niemcami w aspekcie deportacji Żydów do obozów koncentracyjnych i zagłady. W sumie marionetkowy rząd słowacki wywiózł do obozów około 70 tysięcy Żydów, z czego zdecydowana większość została zamęczona lub zamordowana. 

W 1944 roku, we wrześniu i październiku, czyli częściowo w czasie trwania Powstania Warszawskiego, również na Słowacji wybuchło powstanie narodowe przeciwko Niemcom. W przeciwieństwie jednak do warszawskiego zrywu Słowacy, otrzymali wsparcie ZSRR, z którym dobre stosunki miał czechosłowacki rząd na uchodźstwie. 

Nie uchroniło to jednak powstańców przed klęską. Lepiej uzbrojone i wyszkolone oddziały niemieckie w dwa miesiące zdołały opanować sytuację, a powstańcy zmuszeni zostali do zakończenia regularnych walk i rozpoczęcia desperackich potyczek partyzanckich, które nie mogły jednak wpłynąć na ogólną sytuację polityczno-militarną kraju.

Co ciekawe, wziętych do niewoli powstańców Niemcy potraktowali dość “ulgowo”, wysyłając ich do obozów pracy i na przymusowe roboty. Obyło się bez rzezi i masowych mordów. 

Okres po II wojnie światowej, w którym rządy nad Słowacją sprawowali prascy komuniści wierni Moskwie, przyniósł narodowi słowackiemu całkowicie fikcyjną autonomię. Obok pięknych zapisów legislacyjnych istniała zdecydowanie mniej piękna rzeczywistość. 

Na jej zmianę przyszło Słowakom czekać aż do 1989 roku, kiedy to doszło do słynnej aksamitnej rewolucji, na skutek której zarówno Czechy, jak i Słowacja odzyskały niepodległość, tyle że tym razem zdecydowano się na utworzenie odrębnych państw, co też uczyniono z dniem 1 stycznia 1993 roku. 

Można zatem zaryzykować tezę, że Słowacy doczekali się swojego pierwszego w pełni niepodległego państwa dopiero za życia większości z nas, choć ich historia w Europie trwa już ponad tysiąc lat. 

Najnowsze dzieje Słowacji to zakończony sukcesem proces integracji z Unią Europejską, wejście do NATO i ostatni akcent – w 2009 roku Słowacja przyjęła euro. 

Słowacja – co wrzucić na ząb?

Kuchnia słowacka jest dość podobna do kuchni polskiej, ale wytrawny smakosz od razu dostrzeże różnice i wpływ innych kultur. Czego zatem warto spróbować, będąc na Słowacji? Proponujemy kilka dań na start.

Bryndzové halušky – kluski z ciasta ziemniaczano-mącznego podawane z bryndzą, czyli dobrze znanym w Polsce miękkim serem podpuszczkowym produkowanym z owczego mleka. Danie wykańcza się skwarkami i słoniną, więc nie jest to najlepsza opcja dla wegan. 

Pierogi z bryndzą – no cóż, Słowacy lubią tę bryndzę i nic nie poradzimy. Zresztą nie mamy zamiaru, bo świetnie się z nią w kuchni obchodzą, tworząc swojskie, lecz jednocześnie ciekawe kompozycje smakowe. Przykładem są pierogi faszerowane bryndzą, które nasi południowi sąsiedzi zajadają z kwaśną śmietaną i skwarkami. 

Zemiakové lokše – czyli po prostu naleśniki z ciasta ziemniaczanego. Mogą być serwowane na słono lub słodko, z drobiem (wybornie łączą się z tłustą kaczką!) lub w wersji czekoladowo-orzechowej. Jeśli jesteś fanem placków ziemniaczanych, lokše pokochasz.

Zlatý Bažant najsłynniejsze słowackie piwo, które ma wielu miłośników również po naszej stronie granicy. Browar w miejscowości Hurbanovo funkcjonuje od 1969 roku, więc nie może poszczycić się kilkusetletnią tradycją, ale za to pracujący tam browarnicy z całą pewnością doskonale znają swój fach. Koniecznie spróbuj podczas zwiedzania Bratysławy w jednym z licznych na Starym Mieście ogródków piwnych.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o wyjazd na Słowację

Co warto zobaczyć na Słowacji przy granicy z Polską?
Co warto zobaczyć na Słowacji z dziećmi?
Co zobaczyć na Słowacji blisko Zakopanego?
PODSUMOWANIE
  • Słowacja to sąsiadujący z Polską od południa kraj o bardzo bogatej historii.
  • Aby wjechać na Słowację, wystarczy posiadać dowód osobisty. Kierowcy potrzebują prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego i polisy OC.
  • Na Słowację można się wybrać o każdej porze roku.
  • Na Słowacji działa karta EKUZ, ale warto kupić też ubezpieczenie turystyczne, szczególnie jeśli wybieramy się na narty w Słowackie Tatry.
  • Na Słowacji znajduje się większa część Tatr, w tym ich najwyższy szczyt – Gerlach.
  • Poza górami warto też odwiedzić stolicę – Bratysławę – gdzie można zwiedzić m.in. zamek i starówkę, oraz spróbować tradycyjnych słowackich potraw.
Michal Rosiak
Autor artykułu: Michal Rosiak

Dba, by każdy artykuł poradnikowy pojawiający się w naszym serwisie miał odpowiednią wartość merytoryczną i nie urągał zasadom języka polskiego. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Historia oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Posiada sześcioletnie doświadczenie w prasie tradycyjnej i internetowej.

Wystaw ocenę

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy

avatar autora komentarza

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub informacje niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w serwisie.

Skomentuj jako pierwszy!
grafika
grafika

Chcesz czuć się bezpiecznie w podróży za niewielkie pieniądze?
Nie przepłacaj! Kup ubezpieczenie turystyczne od 22 zł na tygodniowy wyjazd!