Strefy czystego transportu w miastach — na jakich zasadach funkcjonują w Polsce?

Sceptycy twierdzą, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska wprowadza nierozsądne i niepotrzebne zmiany. Ekolodzy postulują bardziej surowe restrykcje. Dane Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego mówią, że w 2021 roku po polskich drogach jeździło niecałe 20 tys. aut elektrycznych. Bez względu na swoje stanowisko w tej sprawie kierowcy zastanawiają się: jak będą wyglądały strefy czystego transportu i gdzie zostaną stworzone?

Jak Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje zmniejszyć ilość smogu w miastach — czyli nowelizacja Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych

W listopadzie 2020 roku powstał projekt nowelizacji Ustawy z dnia 11 stycznia 2018 roku o elektromobilności i paliwach alternatywnych. 7 grudnia 2021 roku nowelizacja została podpisana przez prezydenta, a obowiązujące przepisy zyskały nowe brzmienie.

Nowelizacja przyniosła m.in. zmianę art. 39 Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, dotyczącego stref czystego transportu. Ustęp pierwszy tego artykułu brzmi aktualnie:

W celu ograniczenia negatywnego oddziaływania emisji zanieczyszczeń z transportu na zdrowie ludzi i środowisko na terenie gminy można ustanowić strefę czystego transportu obejmującą drogi, których zarządcą jest gmina, do której zakazuje się wjazdu pojazdów samochodowych innych niż:
1. elektryczne,
2. napędzane wodorem,
3. napędzane gazem ziemnym,
4. wyłączone na podstawie uchwały rady gminy.

Art. 39 ust. 1 Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych

Mimo kroku w dobrym kierunku, jakim jest uproszczenie przepisów dotyczących stref czystego transportu, krytycy zmian zauważają, że niosą one poważne zagrożenie. Chodzi o zapis dający samorządom bardzo szerokie prawo do tworzenia wyłączeń od ograniczeń, który w praktyce może doprowadzić do wywierania na lokalne organy nacisków, żeby znacząco rozbudowały katalog wyłączeń. A to grozi nawet całkowitą utratą funkcjonalności strefy.

CZY WIESZ, ŻE …

Nowelizacja Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych zniosła przepisy umożliwiające tworzenie stref czystego transportu wyłącznie na terenie obszaru śródmiejskiego o zwartej zabudowie i liczbie mieszkańców przekraczającej 100 tys., czyli w praktyce tylko w dużych miastach.

Jakie pojazdy mają wstęp do stref czystego transportu?

Dalej w ustawie można przeczytać o tym, że do stref czystego transportu mogą wjeżdżać samochody z odpowiednią nalepką w lewym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu. Nalepka jest wydawana przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta za opłatą, której wysokość nie może przekraczać 5 zł.

Mimo tego wymogu do stref mogą wjeżdżać także inne od wyżej wymienionych rodzaje pojazdów nieposiadające odpowiedniej nalepki wymienione w art. 39 ust. 2 ustawy. Są to m.in.:

  • pojazdy Policji, Inspekcji Transportu Drogowego, ABW, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu i Wywiadu Wojskowego, CBA, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Służby Więziennej, Krajowej Administracji Skarbowej, jednostek ochrony przeciwpożarowej, Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa oraz służb ratowniczych;
  • pojazdy zarządców dróg i realizujące zadania na ich rzecz;
  • pojazdy Sił Zbrojnych RP;
  • pojazdy posiadające odpowiednie oznaczenie, którymi poruszają się osoby niepełnosprawne;
  • specjalistyczne środki transportu sanitarnego;
  • autobusy zeroemisyjne i autobusy szkolne.
UWAGA!

W uchwale ustanawiającej strefę czystego transportu rada gminy może zezwolić na nieograniczony wjazd do niej innym pojazdom.

Czy korzystanie ze stref czystego transportu jest płatne?

Dla kierowców poruszających się pojazdami z silnikiem spalinowym przewiduje się opłaty za wjazd do stref czystego transportu. Według art. 39 ust. 7 Ustawy o elektromobilności nie może być ona wyższa niż:

  • 2,50 zł za godzinę w przypadku opłaty jednorazowej;
  • 500 zł w przypadku opłaty miesięcznej.

Ułatwienia dla osób niekorzystających ze stref czystego transportu

Czy poza określeniem obowiązku opłat, ustawa uwzględnia w jakiś inny sposób kierowców, którzy nie mogą wjeżdżać na teren stref? Tak – w art. 39 ust. 6 zobowiązano gminy do tego, żeby dochód z opłat za wjazd do strefy czystego transportu został wykorzystany wyłącznie na określone potrzeby, do których należą m.in.:

  • oznakowanie strefy czystego transportu,
  • zakup autobusów zeroemisyjnych,
  • zakup tramwajów i innych środków transportu zbiorowego,
  • finansowanie programów wsparcia zakupu rowerów elektrycznych.

Czy stworzenie stref czystego transportu będzie miało realny wpływ na stopień zanieczyszczenia powietrza w miastach? Wady i zalety stref czystego transportu

Powstanie stref czystego transportu ma bezpośrednio przyczynić się do ograniczenia emisji zanieczyszczeń, a pośrednio przyspieszyć zelektryfikowanie transportu w Polsce. Może też zwrócić uwagę kierowców na emisję dwutlenku węgla przez ich pojazdy. Możliwe też, że strefy czystego transportu sprawią, iż ruch drogowy w wyznaczonych strefach zmaleje, co przyczyni się do poprawy jakości życia ich mieszkańców.

Jednym z powodów, dlaczego polskim kierowcom nie będzie łatwo przystosować się do nowych wymagań, może być zwyczaj kupowania używanych samochodów, których emisyjność często jest bardzo wysoka. Oczywiście nie wszystkie stare pojazdy charakteryzują się taką samą emisyjnością. Jednak średnia wieku samochodów w Polsce, która od dawna wynosi kilkanaście lat, wskazuje na to, że wiele aut należących do Polaków może przyczyniać się do pogorszenia jakości powietrza w miejscach ich zamieszkania.

Wysokie ceny nowych, niskoemisyjnych pojazdów i jeszcze wyższy koszt zakupu samochodów elektrycznych tworzą kolejną ekonomiczną barierę dla polskiego kierowcy. Projekty rządowych dopłat do zakupu elektrycznych pojazdów na razie nie zmieniają znacznie sytuacji właścicieli samochodów.

Krytycy rozwiązań ustawowych zwracają też uwagę na fakt, że tak naprawdę do stref czystego transportu będą mogły wjechać wszystkie pojazdy. Osoby nieposiadające elektrycznego samochodu mogą wyposażyć swoje auto w instalację gazową albo po prostu wnieść opłatę za wjazd do strefy. Liczna grupa pojazdów spalinowych, które mogą poruszać się w strefach, również nie przyczyni się do znacznego obniżenia poziomu zanieczyszczenia powietrza, podobnie jak możliwość rozszerzenia tych uprawnień za pomocą uchwały rady gminy.

Wielu sceptyków, w tym osób związanych z ochroną środowiska, zwraca uwagę na to, że w innych państwach podjęto odmienne działania proekologiczne związane z transportem w miastach. W krajach tych promuje się na przykład elektryczną komunikację miejską i korzystanie z rowerów. Państwa, w których już utworzono strefy czystego transportu, na przykład Włochy i Niemcy, stosują inne kryteria korzystania z takich stref, m.in. uwzględniające europejskie normy jakości spalin. W tych krajach pojazdy nie spełniające określonych norm nie mogą poruszać się po strefach czystego transportu.

Co jeszcze czeka kierowców? Plan rozwoju elektromobilności w Polsce

Odpowiedzialny stosunek do zmian klimatycznych i funkcjonowanie w systemie regulacyjnym stworzonym dla państw europejskich wymagają od Polski wdrożenia nowych dla niej rozwiązań w dziedzinie transportu. Stworzenie miejskich stref czystego transportu jest tylko jednym z kroków, jakie planuje się podjąć w ramach rozwoju elektromobilności na terenie naszego kraju.

Powodami, dla których u kierowców może pojawiać się niechęć względem nowych technologii, są nie tylko wysokie ceny samochodów elektrycznych, ale i brak odpowiednich warunków dla rozwoju elektromobilności, na przykład potrzebnej infrastruktury. Zdaniem autorów planu rozwoju elektromobilności w Polsce “Energia do rozwoju”, sygnowanego przez Ministerstwo Energii, ich stworzenie obejmowałoby m.in.:

  • wprowadzenie elektrycznych środków transportu miejskiego,
  • rozwój sieci stacji ładowania pojazdów hybrydowych i elektrycznych,
  • pobieranie opłat związanych z ceną i emisyjnością pojazdów spalinowych,
  • wprowadzenie w systemie podatkowym korzystnych zmian dla posiadaczy pojazdów elektrycznych.

Ostatni z tych punktów zaczął być realizowany już od 1 stycznia 2021 roku, gdy w życie wszedł art. 163a Ustawy o podatku akcyzowym, zwalniający od akcyzy niektóre pojazdy hybrydowe. Aktualnie zwolnienie obowiązuje w terminie do 31 grudnia 2022 roku i obejmuje hybrydy typu PHEV o pojemności silnika do 2000 cm3.

CZY WIESZ, ŻE …

Pojazdy hybrydowe, które nie są objęte zwolnieniem akcyzowym mogą korzystać z preferencyjnych stawek podatku. Wynosi on 1,55% dla dla hybryd o pojemności silnika do 2,0 l, oraz 9,3% dla pozostałych hybryd, ale nieprzekraczających pojemności silnika 3,5 l.

Czy nowe przepisy weszły już w życie?

Tak. Mimo wielu kontrowersji, jakie wzbudzał zaproponowany plan zmian w przepisach i konkretnych propozycji jego zaostrzenia, prezydent podpisał nowelizację w grudniu zeszłego roku. Za jakiś czas będzie można ocenić, czy przyjęta w aktualnym kształcie Ustawa o elektromobilności sprawi, że strefy czystego transportu będą przynosić zakładane korzyści, czy może będą potrzebne kolejne zmiany.

Przeczytaj też: Jak zaoszczędzić na paliwie i naprawach samochodu? Poznaj ecodriving – zasady ekonomicznej jazdy

FAQ — najczęściej zadawane pytania o strefy czystego transportu w Polsce

Czy w moim mieście powstanie strefa czystego transportu? Czy jako jej mieszkaniec będę mógł się po niej poruszać pojazdem z silnikiem spalinowym?

Dzięki nowelizacji Ustawy o elektromobilności możliwe stało się ustanowienie strefy czystego transportu w każdej gminie, niezależnie od jej zaludnienia i zabudowy. Ich mieszkańcy, którzy nie są właścicielami pojazdów dopuszczonych do poruszania się po strefach, będą zobowiązani do wnoszenia za to opłat.

Czy do stref czystego transportu będą miały wstęp tylko samochody elektryczne?

Nie tylko pojazdy elektryczne, napędzane wodorem lub gazem albo zeroemisyjne będą miały wstęp do stref czystego transportu. Bez problemu będą się w niej poruszać m.in. pojazdy spalinowe, których właściciele wniosą stosowną opłatę, pojazdy służb ratowniczych i porządkowych czy autobusy szkolne. Gmina może również zdecydować o upoważnieniu do wjazdu na teren strefy inne pojazdy.

Czy każdy kierowca będzie musiał wnieść opłatę za korzystanie ze stref czystego transportu?

Tylko kierowcy pojazdów spalinowych, które nie są dopuszczane w strefach, będą musieli uiścić opłatę. Zgodnie z przepisami Ustawy opłata ta nie może przekraczać 2,50 zł za godzinę lub 500 zł miesięcznie. Dodatkowym kosztem jest zakup nalepki na przednią szybę za maksymalnie 5 zł.

PODSUMOWANIE
  • Zgodnie z treścią Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych w Polsce mogą być ustanawiane strefy czystego transportu.
  • Strefy czystego transportu można tworzyć w każdej gminie, niezależnie od liczby jej mieszkańców.
  • Bezpłatnie po strefach poruszać się mogą tylko pojazdy elektryczne, napędzane wodorem lub gazem ziemnym i autobusy zeroemisyjne, a także niektóre wybrane rodzaje pojazdów.
  • Uchwałą rady gminy można rozszerzyć grupę pojazdów, które bezpłatnie wjadą do strefy.
  • Właściciele pozostałych pojazdów będą mogli wjechać do stref pod warunkiem uiszczenia stosownej opłaty.
Źródła:
zdjęcie autora
Autor artykułu: Zuzanna Sośnicka

Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego i redaktorka. Nie ustaje w nauce, wciąż poznając branżę ubezpieczeniową i udostępniając swoją wiedzę czytelnikom poradników porównywarki Mubi. Wierzy, że nawet najtrudniejsze zagadnienia ze świata ubezpieczeń można wyjaśnić w przystępny sposób. Prywatnie uwielbia piec ciasta, czytać książki oraz opiekować się dziećmi i zwierzętami.

Wystaw ocenę
91,00
Loading...

Dołącz do dyskusji

6 komentarzy

avatar autora komentarza

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub informacje niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w serwisie.


avatar autora komentarza
w ustawie pisze o CNG a w podsumowaniu o LPG. Nieścisłość tu widzę
Racja. Dziękujemy za zwrócenie uwagi.
avatar autora komentarza
Czyli, to będą strefy tylko dla bogaczy, których będzie stać na elektryki lub opłaty. Znowu batem wprowadzamy zmiany, a nie postępem. A swoją drogą, gazowce są bezemisyjne?
avatar autora komentarza
A co z mieszkańcami? W ustawie chyba było że mieszkańcy bezpłatnie.
avatar autora komentarza
Jestem za ochroną środowiska, segreguję śmieci, ogrzewam dom gazem, jestem za elektrowniami jądrowymi, staram się nie marnować wody ani prądu i uczę dzieci, jak dbać o środowisko. Jednakże te przepisy uważam zdecydowanie za niedorobione i nieprzemyślane ze względu na możliwość wprowadzania modyfikacji w poszczególnych gminach. Czy naprawdę nikt nie zastanawia się nad tym, jak zwykły kierowca podróżując do wielu miejscowości ma przy każdym wjeździe do jakiejś gminy zastanawiać się, czy może wjechać samochodem i ile zapłaci za wjazd do takiej strefy? To powinny być ogólne identyczne zasady dla całego kraju lub krajów UE, bo inaczej zwariujemy wśród masy różnych przepisów drogowych i mandatów dosłownie za wszystko. Paranoja!
avatar autora komentarza
Ciekawe który znowu z góry ma w tym interes i na tym zarobić bo przecież nie zwykły obywatel