Tłumaczenie dokumentów do rejestracji pojazdów – co z tym dowodem rejestracyjnym?

Czas wyjaśnić zasady tłumaczenia dokumentów potrzebnych do rejestracji samochodu sprowadzonego z zagranicy! W końcu nie chcesz się tłumaczyć potem przed okienkiem w urzędzie!

Dowód rejestracyjny – tłumaczenie przepisów krok po kroku

Ilu z nas, kierowców jeżdżących codziennie samochodem, czytało kodeks drogowy? Zapewne niewielu, jeśli w ogóle ktoś taki się znajdzie. Co dopiero mówić o ustawach, rozporządzeniach lub wyrokach sądów związanych ze sferą ruchu drogowego… 

W tym artykule zaczerpniemy wiedzy ze wszystkich tych źródeł prawa. Nie martw się na zapas – ten artykuł to nie tekst prawniczy, a próba wyjaśnienia pewnych wątpliwości dotyczących obowiązku tłumaczenia dowodu rejestracyjnego (przede wszystkim) przy sprowadzaniu używanego samochodu z zagranicy.

W wielu miejscach pojawia się informacja, że akurat dowodu rejestracyjnego nie trzeba tłumaczyć, jeśli samochód sprowadzony został z kraju Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA). To nie do końca prawda – tylko teoretycznie tak jest!

Rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 1 lutego 2011 wskazuje rzeczywiście, że dowód rejestracyjny wydany przez organ państwa członkowskiego wyżej wymienionych podmiotów, nie musi być tłumaczony. Jednak dalej podany jest zakres – wskazuje on, których elementów tłumaczenie nie dotyczy!

Zapamiętajmy, dowód rejestracyjny nie musi być tłumaczony TYLKO w części związanej z ujednoliconymi kodami, które stosuje się w Europejskim Obszarze Gospodarczym. Co to dokładnie znaczy? Wymienione kody to po prostu cyfry i znaki… 

Jeśli zajrzysz do dowodu rejestracyjnego swojego samochodu, to na przykład w rubryce “A” znajdziesz numer rejestracyjny, a w rubryce “E” numer VIN. Tak będzie w dowolnym dowodzie rejestracyjnym samochodu z Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Oczywiste więc jest, że nie trzeba ich tłumaczyć – podobnie jak pojemności silnika i pozostałych danych technicznych w innych rubrykach.

Praktyka pokazuje, że w rubrykach albo w samym dowodzie rejestracyjnym pojawiają się wpisy, pieczątki czy adnotacje, które muszą być tłumaczone. Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację – pojazd został sprowadzony z Grecji. Jak urzędnik w Polsce ma odczytać choćby imię i nazwisko poprzedniego właściciela zapisany alfabetem greckim lub dodatkową adnotację? To niemożliwe! 

Co ważniejsze, w kwestii obowiązku tłumaczenia dowodu rejestracyjnego toczyła się już sprawa sądowa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w dniu 22 sierpnia 2012 roku wydał wyrok w tej kwestii. 

W uzasadnieniu prawnym wyroku sąd odniósł się do dwóch aktów prawnych. Po pierwsze Konstytucja RP stanowi, że język polski jest językiem urzędowym w Rzeczypospolitej Polskiej. Jeśli więc udajemy się do wybranego urzędu, to powinniśmy mieć dokumenty w języku polskim bądź tłumaczenie tych obcojęzycznych. 

Również Ustawa z dnia 7 października 1999 roku o języku polskim w rozdziale Ochrona prawna języka polskiego w życiu publicznym w Art. 5. jasno wskazuj:

Podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej

Sprawa jest więc jasna – dowód rejestracyjny trzeba przetłumaczyć w zakresie, który nie jest zharmonizowany. To, czy tłumacz przysięgły zgodzi się na tłumaczenie tylko niezbędnych części dokumentu, to zupełnie inna kwestia.

UWAGA!

Dowód rejestracyjny samochodu z kraju, który nie należy do Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) musi być zawsze tłumaczony!

Tłumaczenie innych dokumentów – zawsze obowiązkowe

Oczywiście składając wniosek o rejestrację samochodu sprowadzonego z zagranicy, musimy przedstawić w urzędzie również inne dokumenty. Zgodnie z wcześniejszymi wnioskami wszystkie one muszą być przetłumaczone na język polski.  

Tłumaczeniu oprócz dowodu rejestracyjnego podlega więc:

  • dowód własności pojazdu – umowa kupna-sprzedaży*, faktura lub rachunek,
  • karta pojazdu – jeśli została wydana,
  • inne dokumenty – np. dokument potwierdzający badanie techniczne pojazdu.

*jeśli umowa kupna-sprzedaży została sporządzona w dwóch językach (polskim i innym), to oczywiście nie musi być tłumaczona.

Tłumacz przysięgły – czy zawsze?

Przepisy prawa jasno wskazują, kto może dokonać tłumaczenia oficjalnych dokumentów. Rzecz jasna możemy zapomnieć o kuzynce studiującej anglistykę czy sąsiedzie, który wrócił właśnie z zagranicy – a tak dobrze zna język! 

Rozporządzenie ministra jasno wskazuje:

Dokumenty sporządzone w języku obcym dołącza się do wniosku o rejestrację, wyrejestrowanie, wraz z ich tłumaczeniem na język polski przez tłumacza przysięgłego lub właściwego konsula. W przypadku braku na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej tłumacza przysięgłego danego języka dopuszcza się tłumaczenie wykonane przez tłumacza przysięgłego państwa, z którego pojazd został sprowadzony. 

Nic dodać, nic ująć. To tłumacz przysięgły zajmuje się tłumaczeniem oficjalnych dokumentów, które zamierzamy przedłożyć w urzędzie. Oczywiście są małe wyjątki związane z brakiem dostępu do tłumacza przysięgłego w konkretnym języku.

Ceny tłumaczenia uwierzytelniającego zależą od języka, liczby stron oraz terminu. Zazwyczaj cena podana jest w odniesieniu do ilości znaków. Standardowe tłumaczenie tekstu zawierającego 1 125 znaków ze spacjami kosztuje od 40 do 80 zł – ceny na mniej popularne języki są wyższe!

PODSUMOWANIE
  • Dowód rejestracyjny trzeba tłumaczyć w zakresie, który nie jest zharmonizowany. W praktyce chodzi o cyfry i znaki, które odpowiadają za dane identyfikacyjne pojazdu i informacje techniczne.
  • Wszystkie inne dokumenty przedstawione w urzędzie również muszą być przetłumaczone – dowód własności i karta pojazdu (jeśli istnieje).
  • Tłumaczenie może wykonać jedynie tłumacz przysięgły.

Źródła:

Oceń artykuł:
23,00
Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Tomasz Sowa

Jestem redaktorem, który pisze artykułu związane z ubezpieczeniami komunikacyjnymi i podróżami. W swoich tekstach staram się wyjaśniać trudne i problematyczne zagadnienia związane z rynkiem ubezpieczeń. W poradach turystycznych zależy mi na przedstawieniu ciekawych miejsc w lekki oraz inspirujący sposób z nutką humoru.

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy
Skomentuj jako pierwszy!