Jak się zachować podczas wiatru halnego w górach?

Kiedyś przypisywano mu nadprzyrodzone pochodzenie, łącząc jego występowanie z diabelskimi harcami. Dziś rozumiemy go znacznie lepiej, ale nie zmienia to faktu, że halny nadal cieszy się fatalną reputacją, a wiedząc, że się zbliża, trzeba zachować szczególną ostrożność.

Föhn w Alpach. Chinook w Górach Skalistych. Puelche lub zonda w Andach. Choć lokalnie przybiera ono różne nazwy, jest mowa o tym samym zjawisku. Wiatr fenowy, w Polsce znany po prostu jako halny, występuje bowiem w górskich rejonach całego świata, wszędzie będąc równie niebezpiecznym i siejąc na swojej drodze prawdziwe spustoszenie. Czy na spotkanie z nim można się w jakikolwiek sposób zawczasu przygotować?

Wszystko, co trzeba wiedzieć o wietrze halnym

Przede wszystkim dobrze jest mieć świadomość, o czym właściwie mowa. Bo choć wiatr w górach to nieodłączny towarzysz każdej wędrówki, halny nawet w takich warunkach jest zjawiskiem szczególnym.

Gdzie i kiedy wieje halny?

Na terenie Polski halny występuje zarówno w Karpatach, jak i w Sudetach, najmocniej dając się jednak we znaki mieszkańcom i turystom na Podhalu. Opadając z ogromną siłą i prędkością ze szczytów Tatr, stwarza zagrożenie na szlakach oraz poza nimi, ale też znacznie dalej. Jego skutki odczuwać więc mogą nawet mieszkańcy Krakowa i aglomeracji górnośląskiej.

Jeśli chodzi o czas występowania halnego, to należy się go spodziewać zwłaszcza w chłodnych miesiącach: jesienią, zimą i wczesną wiosną. Znacznie rzadziej występuje w lecie. Nachodzi najczęściej w porywach, po których następują dłuższe lub krótsze okresy ciszy, ale zdarza się, że wieje w sposób ciągły, a to może potrwać od kilku godzin do nawet kilkunastu dni. Rekord długości trwania halnego zanotowano w 1951 roku, gdy wiał nieprzerwanie aż przez 11 dni!

Jak powstaje wiatr halny w górach?

Swego czasu podhalańscy górale twierdzili, że halny wywołują tańczące w górach diabły. Inne teorie uwzględniające działanie sił nadprzyrodzonych mówiły o wychodzących z piekła duszach przeklętych lub nawet zamieszkujących Tatry smokach. I choć wszystkie te historie brzmią kusząco, otaczając halny aurą mroku i tajemniczości, prawda jest niestety znacznie bardziej przyziemna.

Jak już wspominaliśmy, halny to fen – suchy i ciepły wiatr wiejący z gór w kierunku dolin. Powstaje on na skutek ruchów mas powietrza, które przesuwając się z południa na północ, trafiają na naturalną przeszkodę w postaci wysokich gór. Podczas wspinaczki po ich zboczach dochodzi do stopniowego obniżania temperatury (o 0,6°C na 100 m), przez co skrapla się para wodna, przynosząc opad po dowietrznej stronie gór.

Nad nimi, z już osuszonej masy powietrza, tworzy się natomiast tzw. wał fenowy, czyli malowniczo wyglądające, podłużne pasmo chmur przelewających się na drugą stronę szczytów. Widok to rzeczywiście jedyny w swoim rodzaju – można go zobaczyć tutaj – więc podziwiając go, łatwo zrozumieć, dlaczego ludzie tak chętnie przypisywali mu nienaturalne pochodzenie.

To niesamowite zjawisko niesie jednak ze sobą znacznie bardziej niebezpieczne konsekwencje. Pozbawione pary wodnej powietrze rozpoczyna bowiem marsz w dół stoków, tym razem szybko się nagrzewając (o 1°C na 100 m) i opadając po północnej stronie gór w postaci gwałtownie rozpędzającego się wiatru halnego, który z ogromną siłą uderza we wszystko na swojej drodze.

Jakie są skutki występowania wiatru halnego?

O jakiej sile jest mowa, można sobie natomiast uświadomić, wiedząc, z jaką prędkością wieje halny. Na graniach wynosi ona średnio 80-100 km/h, ale w porywach może osiągać 140-150 km/h lub jeszcze więcej. Rekord pod tym względem odnotowano w 1968 roku, gdy prędkość wiatru w Tatrach wyniosła ok. 300 km/h.

Żywioł o takiej mocy jest w stanie nie tylko powalić pojedyncze drzewa, ale wręcz wyrwać je z korzeniami, tworząc znaczne ubytki w górskim drzewostanie w postaci tzw. wiatrołomów. Zimą z kolei wiatr istotnie wpływa na kształtowanie się warunków lawinowych. Przenosząc śnieg, narusza stabilność pokrywy śnieżnej, a także tworzy nawisy śnieżne na graniach, utrudniając właściwą ocenę zagrożenia lawinowego. Im niżej, tym siła halnego jest rzecz jasna mniejsza, ale wciąż w zupełności wystarczająca, by dokonać poważnych zniszczeń, np. zrywać dachy czy linie energetyczne.

Tak potężne masy szybko poruszającego się powietrza mają oczywiście wpływ nie tylko na przeszkody, z jakimi się zetkną – halny ma również duże znaczenie klimatyczne. Ponieważ jest tym cieplejszy i suchszy, im niżej wieje, może przynieść błyskawiczny wzrost temperatury i obniżenie wilgotności powietrza, powodując przy tym posuchy. Zimą przyspiesza za to topienie się olbrzymich mas śniegu, które przy gwałtownym tajaniu mogą doprowadzić do lokalnych podtopień i powodzi.

Wiatr halny a jego oddziaływanie na człowieka

Do legendy urosły już opowieści o tym, jaki wpływ na człowieka ma wiatr halny. Historie o ciepłym wietrze z gór, który niesie ze sobą obłęd i śmierć, choć często zdecydowanie przesadzone, mają jednak w sobie trochę prawdy. Bo nie ulega wątpliwości, że gwałtowne zmiany w aurze, jakie wywołuje halny, są przez ludzi w jakiś sposób odczuwane.

Skoki ciśnienia czy nagłe zmiany temperatury i wilgotności powietrza to czynniki, które mogą być dokuczliwe choćby dla osób cierpiących na choroby kardiologiczne, ale także ludzi starszych i meteoropatów. Możliwe jest zatem znalezienie związków między halnym, a gorszym samopoczuciem, osłabieniem koncentracji czy obniżeniem sprawności fizycznej. Często spotykane objawy to m.in. rozdrażnienie, migrena lub kłopoty ze snem, zaś u osób cierpiących na depresję w trakcie halnego można zaobserwować pogorszenie ich stanu psychicznego.

Wiatr halny w górach – jakie są zagrożenia i jak się przed nim zabezpieczyć?

Na zdecydowanie największe niebezpieczeństwo narażeni są jednak Ci, którzy spotkają się z halnym na szlaku. Już jego słabsze porywy potrafią bardzo uprzykrzyć życie wędrowcom, a przy silniejszych człowiek jest praktycznie bez szans. Dlatego podstawową zasadą obowiązującą przy wiejącym w górach wietrze halnym jest zachowanie zdrowego rozsądku. Nie wyruszaj na szlak, jeśli warunki pogodowe są wyjątkowo niesprzyjające!

Jakie są największe zagrożenia podczas wiatru halnego w górach?

  1. Utrata równowagi na szlaku – zdarzały się już przypadki, gdy turyści byli przewracani siłą wiatru lub dosłownie zwiewani z grani, gdzie jego podmuchy są najmocniejsze.
  2. Powalone drzewa – niższe, zalesione tereny wcale nie są bezpieczniejsze, bo grozi na nich przygniecenie przez łamane wiatrem drzewa lub gałęzie. Upadając, mogą one też zablokować szlak, utrudniając lub uniemożliwiając przejście.
  3. Wyziębienie organizmu – w wietrznych warunkach znacznie szybciej traci się ciepło, niższa jest też temperatura odczuwalna, w zimie łatwo o odmrożenia.
  4. Utrudnione oddychanie – duży napór powietrza może nie tylko przeszkadzać w poruszaniu się, ale też zapierać dech.

Przed każdym wyruszeniem w trasę trzeba zatem bezwzględnie sprawdzić prognozy, a jeśli te zapowiadają mocny wiatr, nie ryzykować i przełożyć wędrówkę na inny termin. Trzeba też pamiętać, że pogoda w górach potrafi się naprawdę szybko zmieniać – w przypadku gdy trudne warunki zastaną Cię na trasie, najlepiej jest zejść ze szlaku i zatrzymać się w schronisku górskim. W takich okolicznościach na pewno nikt nie odmówi Ci tam gościny, dopóki pogoda się nie uspokoi.

Jak się odpowiednio ubrać przy mocnym wietrze w górach?

Oczywiście nie jest tak, że halny zawsze będzie oznaczał konieczność rezygnacji z wędrówki. Z wiatrem w górach da się żyć, jednak nawet lekkiego nie można lekceważyć i zawsze trzeba się do niego dobrze przygotować.

To natomiast oznacza m.in. właściwie dobrany ubiór, który jest o tyle istotny, że może Cię ochronić przed szybką utratą ciepła. W górach natomiast o to nietrudno, bo nawet delikatne podmuchy wiatru wystarczą, by odczuwalna temperatura była o kilka stopni niższa niż w rzeczywistości. Podstawą jest zatem ubranie wielowarstwowe, na które powinny składać się:

  • bielizna termoaktywna – koszulka z długim rękawem i legginsy,
  • warstwa docieplająca – najlepszą ochronę przed wiatrem zapewniają kurtki softshellowe,
  • warstwa zewnętrzna – kurtka z kapturem i spodnie.

Zawsze warto trzymać się zasady mówiącej o tym, by mieć na sobie kilka cienkich warstw odzieży zamiast jednej grubej. Łatwiej wówczas dopasować ubiór do warunków pogodowych, które w górach potrafią się bardzo dynamicznie zmieniać i to niezależnie od pory roku. Zdejmując lub zakładając niektóre warstwy ubrania, można skutecznie kontrolować ciepłotę ciała.

Do tego nie wolno oczywiście zapominać o takich elementach jak czapka i rękawice, nawet jeśli wędrujesz latem. Docenić ich posiadanie można szczególnie w wyższych partiach gór, gdzie szybko odczujesz każdy podmuch wiatru na nieosłoniętych częściach ciała.

Wiatr w górach – jak sobie z nim radzić?

Czy poza dobraniem odpowiedniego ubioru możesz się jeszcze w jakiś sposób chronić w sytuacji, gdy trafisz na wyjątkowo mocne podmuchy wiatru w górach?

  • Jeśli jest taka możliwość, zejdź poniżej grani, najlepiej po jej zawietrznej stronie – nie będziesz się w ten sposób wystawiał na najmocniejsze podmuchy wiatru.
  • Jeśli wiatr będzie Ci sprawiał kłopoty w oddychaniu, zasłoń usta szalikiem, chustą, kołnierzem kurtki lub nawet ręką. Nie odwracaj się jednak tyłem do podmuchu – tworzy się przez to próżnia, która jeszcze bardziej utrudni złapanie tchu.
  • Nie stój w miejscu, chyba że poczujesz, iż tracisz równowagę – wówczas dobrze jest przyklęknąć i przeczekać na czworakach najmocniejsze podmuchy.
  • Odpoczywając, okryj się dodatkową odzieżą – spocone ciało jest wtedy szczególnie wystawione na podmuchy wiatru.
  • Jeśli wędrujecie lasem w większej grupie, idźcie w niedużych odstępach od siebie – chodzi o to, by jak najmniej osób było równocześnie narażonych na przygniecenie w przypadku złamania się drzewa lub oderwania się jego konaru.
Oceń artykuł:

Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Mateusz Piesowicz

Studiował prawo i kulturoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, a od kilku lat doskonali swoje umiejętności w pracy redaktorskiej. Od dłuższego czasu związany z branżą kulturalną, chętnie nabywa jednak nowych doświadczeń, by dzielić się nimi z czytelnikami za pomocą jasnych i przystępnych tekstów.

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy
Skomentuj jako pierwszy!