Zasada trzech sekund na drodze

Ważnym elementem układanki składającej się na całokształt bezpieczeństwa ruchu drogowego jest zachowanie odpowiedniego odstępu pomiędzy pojazdami. Niestety bardzo często zdarza się, że tego elementu brakuje. Nie brakuje za to jazdy na zderzaku i wciskania się w każdy wolny fragment jezdni. I właśnie dlatego powstała zasada trzech sekund, która, przynajmniej w teorii, powinna pomóc zachować właściwy dystans pomiędzy użytkownikami dróg.

Bezpieczna odległość, czyli jaka?

Według policyjnego raportu “Wypadki drogowe w Polsce w 2019” przygotowanego przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji niezachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami było przyczyną 8,4% wszystkich wypadków, co w liczbach bezwzględnych daje aż 2216 wypadków, w których zginęły 72 osoby. Kiedy piszemy zatem o zachowaniu odstępu pomiędzy pojazdami w ruchu ulicznym, piszemy tak naprawdę o sprawie życia i śmierci – nie należy tego bagatelizować.

Niestety najczęściej polscy kierowcy bardzo lekce sobie ważą bezpieczną odległość, ponieważ za jazdę na zderzaku nie można dostać mandatu. Wielu kierujących jest zdania, że odległość kilku długości samochodu jest wystarczająca, ale niestety testy wykazały, że już przy 80 km/h nawet 20-metrowy odstęp – czyli, przykładowo, czterokrotna długość Jaguara XJ dowolnej generacji, który krótkim samochodem przecież nie jest – nie wystarczył. 

Na pewno nie pomaga fakt, że polski kodeks drogowy nie reguluje precyzyjnie, ile metrów wynosi osławiona bezpieczna odległość między jadącymi pojazdami. Wyjątek stanowią tunele, w których prawo drogowe jest bardziej dokładne. Jak to wygląda pod ziemią? Kierujący jadący przez tunel powinni zachować odstęp:

  • 50 m – w przypadku, gdy poruszają się pojazdem o DMC nieprzekraczającej 3,5 t lub autobusem,
  • 80 m – w przypadku, gdy poruszają się zespołem pojazdów lub pojazdem niewymienionym w punkcie powyżej.

No dobrze, kodeks kodeksem, tunel tunelem, ale ile w rzeczywistości wynosi dystans, który zapewni nam względne bezpieczeństwo w przypadku awaryjnego hamowania? Na pewno podczas próby precyzyjnego określenia bezpiecznej odległości, należy wziąć pod uwagę dwa czynniki: drogę hamowania i czas reakcji kierowcy. 

Pierwszy jest nieco bardziej złożony i zależy od warunków pogodowych, stanu technicznego pojazdu, rodzaju nawierzchni, marki i modelu samochodu, a nawet siły, z jaką naciskamy pedał hamulca. 

Drugi czynnik, ludzki, jest oczywiście dalece trudniejszy do zmierzenia, ale zakłada się, że czas reakcji kierowcy wynosi od pół do półtorej sekundy. Możemy doliczyć do tego jeszcze około pół sekundy na rozpoczęcie procesu hamowania i mamy już łącznie dwie sekundy, podczas których samochód wciąż jedzie i zbliża się do potencjalnej tragedii. 

Czy w takim razie istnieje jakaś metoda, dzięki której możemy skutecznie oszacować, jaką odległość pomiędzy pojazdami powinniśmy zachować? Tak, istnieje i nazwano ją zasadą trzech sekund. 

CIEKAWOSTKA

Zasada trzech sekund – na czym polega? 

Dlatego właśnie powstała zasada trzech sekund. W zamyśle jest to proste i mające zastosowanie w każdej sytuacji narzędzie, a raczej metoda określania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami. Na czym ona polega? Zgodnie z wytycznymi GDDKiA wygląda to następująco:

“Jaki to bezpieczny odstęp? Zasadę w prosty sposób wyjaśnia tzw. reguła „3 sekund”. Określa ona, jak sama nazwa wskazuje, minimalny odstęp, jaki należy zachować od poprzedzającego pojazdu w sekundach. Reguła jest uniwersalna dla każdej prędkości, a bezpieczna odległość jaką należy utrzymać między pojazdami rośnie wraz z rozwijaną prędkością. Jak określić tą odległość? 

Wykorzystajmy dowolny nieruchomy obiekt, np. znak drogowy, przy którym jadący przed nami pojazd się znajduje. Jeśli miniemy wybrany znacznik trzy sekundy później taki odstęp zapewni bezpieczeństwo oraz komfort ruchu i zarazem umożliwi zareagowanie w razie gwałtownego i niespodziewanego hamowania pojazdu przed nami. Technika zasad kierowania podkreśla, że zachowanie odstępu zgodnego z regułą „3 sekund” jest najmniejszą z możliwych odległością od pojazdu poprzedzającego.”

Oczywiście na papierze wszystko brzmi klarownie i nie wymaga komentarza, ale życie pokazuje, że jadąc w kolumnie samochodów już nie tak łatwo o zachowanie zasady trzech sekund. Odruchowo podjeżdżamy do najbliższego pojazdu, dlatego tak ważne jest budowanie pozytywnych drogowych nawyków – im szybciej zaczniemy i częściej będziemy stosować się do powyżej zasady, tym łatwiej będzie nam wykorzystywać ją w ruchu kołowym na co dzień. Ot, siła nawyku. 

Źródła:

Oceń artykuł:
15,00
Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Michal Rosiak

Content manager w porównywarce ubezpieczeń Mubi.pl. Dba, by każdy artykuł poradnikowy pojawiający się w naszym serwisie miał odpowiednią wartość merytoryczną i nie urągał zasadom języka polskiego. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Historia oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Posiada sześcioletnie doświadczenie w prasie tradycyjnej i internetowej.

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy
Skomentuj jako pierwszy!