Zasada trzech sekund na drodze

Ważnym elementem układanki składającej się na całokształt bezpieczeństwa ruchu drogowego jest zachowanie odpowiedniego odstępu pomiędzy pojazdami. Niestety, bardzo często zdarza się, że tego elementu brakuje. Nie brakuje za to jazdy na zderzaku i wciskania się w każdy wolny fragment jezdni. I właśnie dlatego powstała zasada trzech sekund, która, przynajmniej w teorii, powinna pomóc zachować właściwy dystans pomiędzy użytkownikami dróg.

zasada 3 sekund

Jazda na zderzaku może doprowadzić do tragedii

Według policyjnego raportu “Wypadki drogowe w Polsce w 2022 roku” przygotowanego przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, tzw. jazda na zderzaku, czyli niezachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami, była przyczyną 8,6% wszystkich wypadków, co w liczbach bezwzględnych daje aż 1662 wypadków, w których zginęło 75 osób. Kiedy piszemy zatem o zachowaniu odstępu pomiędzy pojazdami w ruchu ulicznym, piszemy tak naprawdę o sprawie życia i śmierci – nie należy tego bagatelizować.

Ekspert Mubi radzi:

Kierowca, który nie zachował bezpiecznej odległości, uznawany jest za winnego spowodowania kolizji lub wypadku. Grozi mu nie tylko mandat, ale także utrata części lub całości zniżek na ubezpieczenie OC i AC, które zależnie ubezpieczyciela mogą sięgnąć nawet 70%. Warto pamiętać, że wysokość zniżek ubezpieczeniowych ustalana jest przez każde towarzystwo ubezpieczeniowe w oparciu o system bonus-malus. Część ubezpieczycieli oferuje także ochronę zniżek.

Niestety, najczęściej polscy kierowcy bardzo lekceważą sobie zachowanie bezpiecznej odległości, ponieważ za jazdę na zderzaku w wielu przypadkach nie można dostać mandatu (o innych piszemy dalej w artykule). Wielu kierujących jest zdania, że odległość kilku długości samochodu jest wystarczająca, ale niestety testy wykazały, że już przy 80 km/h nawet 20-metrowy odstęp – czyli, przykładowo, czterokrotna długość Jaguara XJ dowolnej generacji, który krótkim samochodem przecież nie jest – nie wystarczył. Zachowanie właściwego dystansu na drodze to zatem klucz do bezpiecznej jazdy. Tylko jak go właściwie ustalić?

Bezpieczna odległość, czyli jaka?

W poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego na pewno nie pomaga fakt, że polskie przepisy nie regulują precyzyjnie, ile metrów wynosi osławiona bezpieczna odległość między jadącymi pojazdami. Wyjątek w tej kwestii stanowią tunele, co do których prawo drogowe jest bardziej dokładne. Jak to wygląda pod ziemią? Zgodnie z art. 19 ust. 4 Kodeksu drogowego, kierujący jadący przez tunel o długości przekraczającej 500 m powinni zachować odstęp:

  • 50 m – w przypadku, gdy poruszają się pojazdem o DMC nieprzekraczającej 3,5 t lub autobusem,
  • 80 m – w przypadku, gdy poruszają się zespołem pojazdów lub pojazdem niewymienionym w punkcie powyżej.

No dobrze, kodeks kodeksem, tunel tunelem, ale ile w rzeczywistości wynosi dystans, który zapewni nam względne bezpieczeństwo w przypadku awaryjnego hamowania? Na pewno podczas próby precyzyjnego określenia bezpiecznej odległości, należy wziąć pod uwagę dwa czynniki: drogę hamowania i czas reakcji kierowcy. 

Pierwszy jest nieco bardziej złożony i zależy od warunków pogodowych, stanu technicznego pojazdu, rodzaju nawierzchni, marki i modelu samochodu, a nawet siły, z jaką naciskamy pedał hamulca. 

Drugi czynnik, ludzki, jest oczywiście dalece trudniejszy do zmierzenia, ale zakłada się, że czas reakcji kierowcy wynosi od pół do półtorej sekundy. Możemy doliczyć do tego jeszcze około pół sekundy na rozpoczęcie procesu hamowania i mamy już łącznie dwie sekundy, podczas których samochód wciąż jedzie i zbliża się do potencjalnej tragedii. 

Przykład

Bogusław jechał autostradą A2. Warunki pogodowe były idealne, a jezdnia sucha, więc pozwolił sobie na rozwinięcie prędkości 130 km/h. Nagle zauważył, że samochód jadący ok. 50 m przed nim gwałtownie hamuje. Bogusław zareagował najszybciej, jak tylko potrafił, a mimo to nie uniknął stłuczki, wjeżdżając w tył auta innego kierowcy. Wszystko z powodu niezachowania odpowiedniego dystansu – przy tak dużej prędkości droga hamowania zwiększa się nawet o 140 m!

Czy w takim razie istnieje jakaś metoda, dzięki której możemy skutecznie oszacować, jaką odległość pomiędzy pojazdami powinniśmy zachować? Tak, istnieje i nazwano ją zasadą trzech sekund. 

Zasada trzech sekund – na czym polega?

W zamyśle zasada trzech sekund to proste i mające zastosowanie w każdej sytuacji narzędzie, a raczej metoda określania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami. Na czym ona polega? Zgodnie z wytycznymi GDDKiA, wygląda to następująco:

Jaki to bezpieczny odstęp? Zasadę w prosty sposób wyjaśnia tzw. reguła „3 sekund”. Określa ona, jak sama nazwa wskazuje, minimalny odstęp, jaki należy zachować od poprzedzającego pojazdu w sekundach. Reguła jest uniwersalna dla każdej prędkości, a bezpieczna odległość, jaką należy utrzymać między pojazdami, rośnie wraz z rozwijaną prędkością. Jak określić tą odległość?

Wykorzystajmy dowolny nieruchomy obiekt, np. znak drogowy, przy którym jadący przed nami pojazd się znajduje. Jeśli miniemy wybrany znacznik trzy sekundy później, taki odstęp zapewni bezpieczeństwo oraz komfort ruchu i zarazem umożliwi zareagowanie w razie gwałtownego i niespodziewanego hamowania pojazdu przed nami. Technika zasad kierowania podkreśla, że zachowanie odstępu zgodnego z regułą „3 sekund” jest najmniejszą z możliwych odległością od pojazdu poprzedzającego.

Archiwum Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

Oczywiście na papierze wszystko brzmi klarownie i nie wymaga komentarza, ale życie pokazuje, że jadąc w kolumnie samochodów, już nie tak łatwo o zachowanie zasady trzech sekund. Podjeżdżanie do najbliższego pojazdu wykonywane jest odruchowo, dlatego tak ważne jest budowanie pozytywnych drogowych nawyków. Im szybciej zaczniemy i częściej będziemy stosować się do powyższej zasady, tym łatwiej będzie nam wykorzystywać ją w ruchu kołowym na co dzień. Ot, siła nawyku.

Od 2021 roku jazda na zderzaku jest już karana

A warto wiedzieć, że większe bezpieczeństwo na drodze to nie koniec zalet budowania dobrych nawyków. Już teraz mogą one mieć bardziej wymierne korzyści, bo dzięki nim być może uda się uniknąć kary. Wszystko to za sprawą nowelizacji przepisów Kodeksu drogowego, która została już przyjęta przez rządzących i weszła w życie dokładnie 1 czerwca 2021 roku. Najbardziej interesujący nas zapis nowelizacji brzmi:

Kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową jest obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu. Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania.

art. 19 ust. 3a Ustawy Prawo o ruchu drogowym

Do przepisów Kodeksu drogowego wprowadzony zatem został zakaz jazdy na zderzaku na autostradach i drogach ekspresowych. Zgodnie z nowymi przepisami, bezpieczna odległość między pojazdami na tych trasach wynosi połowę ich aktualnej prędkości. Oznacza to, że w przypadku jazdy z prędkością 140 km/h, dystans od poprzedzającego pojazdu powinien wynieść 70 m, w przypadku 120 km/h – 60 m, 100 km/h – 50 m, itd.

Od wprowadzonej zasady przewidziano oczywiście wyjątek dotyczący wyprzedzania. Kierowców wykonujących ten manewr zachowanie bezpiecznego dystansu zatem nie obowiązuje. Jeśli jednak nie wyprzedzają, a mimo to nie zachowują bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, grozi im mandat w wysokości od 300 do 500 zł i 6 punktów karnych.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o zasadę trzech sekund na drodze

Co to jest zasada trzech sekund?
Czy jazda na zderzaku jest zakazana?
Czy za jazdę na zderzaku można dostać mandat?
PODSUMOWANIE
  • Niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami, czyli tzw. jazda na zderzaku, to jedna z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych w Polsce.
  • Kodeks drogowy dokładnie określa bezpieczny dystans tylko w przypadku jazdy w tunelach: wynosi on 50 m lub 80 m w zależności od rodzaju pojazdu.
  • Ustalając bezpieczną odległość od innego pojazdu, trzeba wziąć pod uwagę długość drogi hamowania i czas reakcji kierowcy – przy bardzo wysokich prędkościach potrafią one wydłużyć dystans potrzebny na zatrzymanie nawet o ponad 100 m.
  • Zasada trzech sekund to uniwersalna metoda określenia bezpiecznego dystansu między samochodami – polega na wypracowaniu takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, by w miejscu, które on właśnie mija, znaleźć się 3 sekundy później.
  • 1 czerwca 2021 roku zaczęły obowiązywać przepisy zakazujące jazdy na zderzaku na drogach szybkiego ruchu. Zgodnie z nimi, bezpieczny dystans między samochodami wyrażony w metrach wynosi połowę ich prędkości wyrażonej w kilometrach na godzinę.
Michal Rosiak
Autor artykułu: Michal Rosiak

Dba, by każdy artykuł poradnikowy pojawiający się w naszym serwisie miał odpowiednią wartość merytoryczną i nie urągał zasadom języka polskiego. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Historia oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Posiada sześcioletnie doświadczenie w prasie tradycyjnej i internetowej.

Wystaw ocenę

Dołącz do dyskusji

1 komentarzy

avatar autora komentarza

Uprzejmie informujemy, że komentarze zawierające wulgaryzmy lub informacje niezgodne z zasadami języka polskiego nie będą publikowane w serwisie.

avatar autora komentarza
Szanowny Panie. Napisać można cokolwiek ale ważne aby to była prawda. W podsumowaniu podaje Pan dwa ostatnie punkty sprzeczne. Raz pisze Pan o regule 3 sek a w kolejnym punkcie o odległości wynoszącej połowę szybkości pojazdów (oczywiście z uproszczeniem jednostek). Kodeks drogowy mówi o tzw. połowie szybkości co po przeliczeniu daję odstęp czasowy 1,8 sek. To wobec tego która wartość jest prawdziwa? Kto wymyślił regułę 3 sek skoro jest to niezgodne z kodeksem drogowym? Jeżeli policja zmierzy mi "odstęp czasowy" 2,5 sek to należ mi się mandat czy nie??? 1,8 sek a 3 sek to jednak różnica prawie 70%.

Chcesz wydawać mniej na ubezpieczenie OC/AC nawet o 50%? To proste!
Oblicz ceny w 3 minuty!

Porównaj ceny OC/AC