Zwierzę w samolocie – przepisy

Psy, koty i nie tylko – w ostatnich latach nikogo nie dziwi możliwość podróżowania samolotem ze swoim pupilem. Przed wylotem wystarczy zaopatrzyć się w kilka przydatnych informacji i niebo, dosłownie, stanie otworem.

Na początku XX wieku Bracia Orville Wright i Wilbur Wright skonstruowali pierwszy samolot i tym samym odebrali ptakom prawo wyłączności na przemierzanie nieboskłonu. Jednak dosyć o historii. Wróćmy do XXI wieku i przyjrzyjmy się bliżej możliwości podróżowania w samolocie z ukochanym towarzyszem. Nie istnieją żadne globalne przepisy dotyczące lotniczego transportu zwierząt, zatem każdorazowo powinniśmy bardzo skrupulatnie sprawdzać normy prawne obowiązujące w kraju lub krajach, do których chcemy zabrać naszego pupila. 

Warto zwrócić również uwagę, czy wybrany przez nas przewoźnik jest członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych (IATA). Jeśli tak, możemy być spokojni o stosowane przez daną linię standardy bezpieczeństwa podczas lotu. Co warte odnotowania, wiele spośród najtańszych linii lotniczych nie należy do IATA. 

Załóżmy jednak, że chcemy polecieć z naszym ukochanym mopsem na dwutygodniowe wakacje do Hiszpanii. Polska i Hiszpania są członkami Unii Europejskiej i Strefy Schengen, w związku z czym na terytorium obydwu państw obowiązują unijne regulacje dot. lotniczego transportu zwierząt. Czy bezduszna biurokracja ma coś przeciwko latającym mopsom?

Zgodnie z informacjami zawartymi w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 czerwca 2013 r. w sprawie przemieszczania o charakterze niehandlowym zwierząt domowych na terenie Unii Europejskiej, wiemy że na pokład samolotu można zabrać:

  • psy, koty i fretki,
  • bezkręgowce z wyjątkami,
  • płazy,
  • gady,
  • ssaki: inne niż przeznaczone do produkcji żywności;
  • ptaki.

Wiemy również, że opiekunem takiego zwierzęcia w podróży może być jego właściciel, wskazany z imienia i nazwiska w dokumencie identyfikacyjnym zwierzęcia, lub osoba przez niego pisemnie upoważniona. Ponadto przepisy wyszczególniają, że nie może być to podróż o charakterze handlowym, czyli przemieszczanie się, w wyniku którego dojdzie do sprzedaży lub przeniesienia praw własności zwierzęcia. Podsumowując: nasz lecący na wakacje mops się kwalifikuje. Czy można już zacząć planowanie pobytu? Jeszcze kilka formalności.

UWAGA!

Departament Transportu Stanów Zjednoczonych wprowadzając zmianę w ustawie o transporcie lotniczym, umożliwił Amerykanom z orzeczoną niepełnosprawnością bezpłatną podróż ze zwierzętami, które stanowią dla nich “wsparcie emocjonalne”. By zwierzę stało się takowym wsparciem, wystarczyło odpowiednie zaświadczenie. Nie zastrzeżono przy tym, które rasy zwierząt mogą w ten sposób podróżować. W efekcie częstym widokiem na pokładach amerykańskich samolotów były kucyki, indyki, świnie, a nawet węże. W ten sposób wielu pasażerów unikało opłaty za przewóz zwierząt. Koniec końców linie lotnicze zaczęły wprowadzać wewnętrzne ograniczenia, co ograniczyło zastosowanie przebiegłego procederu.

Zanim znajdziemy się na pokładzie, będziemy musieli zmierzyć się z surowymi wymogami przepisów weterynaryjnych, które, jak łatwo się domyślić, są odmienne dla różnych gatunków zwierząt. W pierwszej kolejności na tapet weźmy psy, koty i fretki, bowiem to właśnie wobec tych gatunków zwierząt Unia Europejska stosuje rozbudowany system kontroli przewozowej:

  • Wszystkie podróżujące zwierzęta muszą być właściwie zidentyfikowane. I nie wystarczy tu obroża z imieniem “Azor”. Futrzak musi być oznaczony poprzez wszczepienie transpondera, potocznie zwanego mikroczipem. Transponder wszczepia się w gabinecie weterynaryjnym, jednak nie w każdym. Odpowiednią placówkę musisz znaleźć na własną rękę. Wszczepiony transponder nie uczula zwierzęcia i nie przeszkadza mu w codziennym funkcjonowaniu.
  • Do 3 lipca 2011 roku oficjalnie obowiązującą metodą identyfikacji zwierząt w podróży był tatuaże. Jeśli Twój pupil posiada czytelny tatuaż wykonany przed tą datą, nadal może podróżować, używając właśnie tej metody identyfikacji. 
  • Zwierzę musi posiadać aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie. Jeśli czwaronóg jest starszy niż 12 tygodni i wykonałeś właśnie pierwsze szczepienie przeciwko wściekliźnie, nabiera ono mocy po 21 dniach od daty szczepienia. W przypadku kolejnych dawek szczepienia, liczy się dzień wykonania zabiegu. 
  • Paszport – tak, chociaż mieszkańcy UE mogą poruszać się pomiędzy poszczególnymi państwami jedynie za okazaniem dokumentu potwierdzającego tożsamość, zwierz musi posiadać paszport. W dokumencie oprócz podstawowych danych o zwierzęciu i jego właścicielu oraz datach niezbędnych szczepień znajduje się również dokładna lokalizacja transpondera/tatuażu identyfikacyjnego, a także pozostałe informacje o stanie zdrowia Twojego podopiecznego. Paszport wydawany jest przez weterynarza.

Na stronie: https://ec.europa.eu/food/animals/pet-movement/ms-websites_en możesz sprawdzić wszystkie regulacje dot. lotniczego transportu zwierząt w poszczególnych państwa czlonkowskich. 

W przypadku innych gatunków zwierząt jak króliki, myszy, szczury, kawie domowe itp. Unia Europejska nie stosuje żadnych procedur przewozowych, chyba że przepisy danego kraju członkowskiego stanowią inaczej. Więcej informacji o przewozie egzotycznych i nietypowych gatunków zwierząt znajdziesz na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii (https://www.wetgiw.gov.pl/nadzor-weterynaryjny/podroze-ze-zwierzetami-towarzyszacymi).

Zwierzę w samolocie – procedury linii lotniczych

OK, mamy wszystkie niezbędne dokumenty i szczepienia. Jeśli biurokracja nie ostudziła naszego wakacyjnego zapału, czas przebrnąć przez procedury linii lotniczych, które, eufemistycznie rzecz ujmując, nie należą do najprostszych. Przeanalizujmy cały proces na przykładzie standardów obowiązujących u naszego narodowego przewoźnika – PLL LOT.

  • Podczas lotu w samolocie przewidziana jest ograniczona liczba zwierząt, dlatego chęć transportu swojego zwierzaka należy zgłosić telefonicznie na minimum 24 godziny przed planowanym lotem. Najlepiej jednak zrobić to zdecydowanie wcześniej. Może się bowiem okazać, że miejsc zwyczajnie nie wystarczy dla wszystkich chętnych. 
  • W zależności od rozmiarów i masy ciała zwierzęcia, będzie ono mogło podróżować w luku bagażowym, w luku bagażowym jako cargo lub w specjalnym transporterze na pokładzie samolotu. W przypadku podróży na pokładzie samolotu łączna waga pojemnika i zwierzęcia nie może przekraczać 8 kilogramów. 
  • Linia LOT zastrzega sobie również możliwość odmowy wzięcia zwierzęcia na pokład. 
  • Niezbędna dokumentacja medyczna: aktualna książeczka szczepień, transporter dostosowany do gabarytów zwierzęcia, paszport oraz aktualna karta zdrowia zwierzęcia, uwzględniająca przepisy kraju docelowego.
  • Za podróż pupila trzeba oczywiście zapłacić. Ceny różnią się w zależności od długości połączenia lotniczego i łącznej wagi transportera ze zwierzęciem. Zakładając, że nasz mops nie jest wyrośnięty i pilnował diety, mieszcząc się tym samym w 8-kilogramowym limicie wagowym, za jego przelot musielibyśmy uiścić dodatkową opłatę w wysokości 200 zł. 

Zaznaczmy jednak, że procedury innych przewoźników związane z transportem zwierząt, nawet na tych samych trasach, mogą znacznie się między sobą różnić. Jak bardzo? Bardzo. Wiele linii lotniczych w ogóle nie przewiduje możliwości zabrania ze sobą zwierząt, za wyjątkiem psów przewodników i psów towarzyszących.

WizzAir Brak możliwości transportu zwierząt za wyjątkiem psów przewodników.
RyanAir Brak możliwości transportu zwierząt za wyjątkiem psów przewodników.
easyJetBrak możliwości transportu zwierząt za wyjątkiem psów przewodników.
Lufthansa Istnieje możliwość przewozu psa lub kota na pokładzie samolotu (do 8 kg) lub w luku bagażowym. Linie zastrzegają sobie możliwość odmowy przyjęcia na pokład ras psów sklasyfikowanych jako niebezpieczne.
AirFrance Istnieje możliwość przewozu psów, kotów i innych mniejszych zwierząt na pokładzie samolotu (do 6 kg) lub w luku bagażowym.

Jak przygotować zwierzę do lotu?

Teraz czas na najważniejsze – przygotowanie psa do niezwykłego dla niego wydarzenia. Nie codziennie wszak mopsy odrywają swoje krępe ciałka od powierzchni ziemi, a jeśli już, czynią to raczej niesione na rękach właścicieli. Tymczasem podróż w samolocie, nawet na pokładzie, stanowi dla zwierząt źródło olbrzymiego stresu. Zadbajmy więc, by pozostałe aspekty podróży nie powodowały dodatkowego dyskomfortu. 

Jak powinieneś postępować ze swoim pupilem przed wylotem? Istnieje kilka uniwersalnych porad:

  • Kup transporter, w którym zwierzę może swobodnie stać, obrócić się i położyć w naturalnej pozycji,
  • Transporter powinien być wyposażony w etykietę, które zawiera podstawowe dane o zwierzęciu. Możesz również zamieścić tam dane kontaktowe oraz, w zależności od długości lotu, informacje o sposobie karmienia i inne istotne kwestie, 
  • Procedury odprawy ze zwierzęciem na pokładzie trwają dłużej – uwzględnij to przy planowaniu transportu na lotnisko,
  • Przed wylotem koniecznie wyprowadź swojego podopiecznego na spacer. 
  • Nie karm zwierzęcia na 4 godziny przed planowanym wylotem,
  • Podawaj jedynie nieduże ilości wody przed samym startem,
  • Zastosowanie środka uspokajającego zawsze konsultuj z lekarzem weterynarii.

Stosując wszystkie powyższe zasady, dolecimy szczęśliwie do Hiszpanii, a nasz mops będzie mógł nacieszyć się ciepłem iberyjskiego słońca. Należy jednak pamiętać, że koniec lotu to nie koniec potencjalnych problemów z czworonogiem. Choroby, zatrucia pokarmowe, wypadki – licho nie śpi również na urlopie. 

Dmuchając na zimne, warto wykupić ubezpieczenie turystyczne, które uwzględnia pokrycie kosztów leczenia naszego przyjaciela. W wielu krajach, włączając w to Hiszpanię, opłaty za usługi weterynaryjne są znacznie wyższe niż w Polsce. Coraz więcej towarzystw ubezpieczeniowych oferuje więc ubezpieczenia turystyczne poszerzone o ubezpieczenie psów i kotów w czasie podróży zagranicznej. Warto się nad nimi pochylić.

Oceń artykuł:
15,00
Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Michał Rosiak

Content manager w porównywarce ubezpieczeń Mubi.pl. Dba, by każdy artykuł poradnikowy pojawiający się w naszym serwisie miał odpowiednią wartość merytoryczną i nie urągał zasadom języka polskiego. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Historia oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu na kierunku Zarządzanie. Posiada sześcioletnie doświadczenie w prasie tradycyjnej i internetowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *