Belgia – przewodnik dla kierowców

Wyjazd samochodem do Belgii oznacza w pierwszej kolejności długą podróż – do przebycia jest ponad 1000 km autostrad. A co potem? Zanim zaczniesz planować trasę i myśleć choćby o belgijskich smakołykach, jakie na Ciebie czekają, sprawdź, jak poruszać się po tamtejszych drogach i przed czym dobrze się zabezpieczyć.

Samochodem do Belgii – podstawowe informacje

Położona w zachodniej Europie, pomiędzy Niemcami, Holandią i Francją, Belgia jest nie tylko świetnie skomunikowana z resztą kontynentu, ale też sama opleciona gęstą siecią utrzymanych w bardzo dobrym stanie autostrad, których łączna długość wynosi 1763 km. Są one bezpłatne dla samochodów osobowych, zapłacić trzeba tylko za przejazd tunelem Liefkenshoek pod rzeką Skaldą w Antwerpii.

Jaką trasę do Belgii wybrać?

W zależności od Twojego punktu startowego, większość lub nawet całą trasę do Belgii możesz przebyć autostradami. Odległość z Warszawy do Brukseli wynosi ok. 1300 km, a najprostsza trasa prowadzi autostradą A2 w Polsce i dalej międzynarodową trasą E30 przez Berlin i Hanower oraz trasą E34 przez Dortmund.

Jadąc z południa Polski, np. z Krakowa i wybierając trasę prowadzącą przez Drezno oraz Kolonię, będziesz miał do przebycia podobną odległość. Innym rozwiązaniem jest droga przez Czechy, ale jeśli się na nią zdecydujesz, pamiętaj, że będziesz potrzebował winiety.

Czy będziesz potrzebował dodatkowych dokumentów?

Aby swobodnie podróżować po Belgii, oprócz dowodu osobistego lub paszportu, potrzebne będą tylko krajowe dokumenty – prawo jazdy, dowód rejestracyjny i polisa OC. Nie ma potrzeby posiadania ich międzynarodowych wersji, Zielona Karta nie jest wymagana.

O czym pamiętać, podróżując samochodem po Belgii?

Belgijskie przepisy drogowe, choć podobne do polskich, w kilku miejscach nieco się od nich różnią. Warto pamiętać choćby o obowiązkowym wyposażeniu samochodu, do którego w Belgii zaliczają się trójkąt ostrzegawczy, gaśnica oraz zestaw kamizelek odblaskowych. Nakaz ich zakładania podczas wysiadania z samochodu dotyczy zarówno kierowcy, jak i pasażerów poza terenem zabudowanym lub na drogach szybkiego ruchu i autostradach.

Obowiązkowe nie jest za to całodobowe używanie świateł mijania. Muszą być zapalone podczas jazdy w nocy, w dzień jest to uzależnione od warunków atmosferycznych. Ponadto istnieje przymus zapinania pasów bezpieczeństwa zarówno na siedzeniach przednich, jak i tylnych, oraz zakaz rozmawiania przez telefon w trakcie jazdy. Maksymalny dopuszczalny poziom alkoholu we krwi kierowcy to 0,5 promila.

Podczas jazdy szczególną uwagę trzeba zwracać na rowerzystów, których w Belgii, podobnie jak w sąsiedniej Holandii, jest na ulicach bardzo dużo i mają uprzywilejowaną pozycję na drodze.

Jakie są ograniczenia prędkości w Belgii?

Jeżeli znaki nie mówią inaczej, ograniczenia prędkości dla samochodów osobowych w Belgii wynoszą:

  • w strefie zamieszkania – 20 km/h,
  • w terenie zabudowanym – 50 km/h,
  • poza terenem zabudowanym – 70 km/h,
  • na drodze szybkiego ruchu – 90 km/h,
  • na autostradzie – 120 km/h.

Minimalna prędkość na autostradzie wynosi 70 km/h. Przekroczenie dozwolonej prędkości o 40 km/h (30 km/h w terenie zabudowanym) może być powodem odebrania prawa jazdy.

Mandaty w Belgii – płatność tylko gotówką na miejscu

Poruszając się po Belgii samochodem, zawsze dobrze mieć przy sobie trochę pieniędzy. Mandaty są tam bowiem obowiązkowo opłacane gotówką tuż po zatrzymaniu, pod rygorem unieruchomienia pojazdu aż do czasu wniesienia opłaty. Jeśli więc nie będziesz posiadał wystarczającej kwoty, musisz liczyć się z przetransportowaniem samochodu na parking policyjny – oczywiście zostaniesz obarczony dodatkowymi kosztami.

A te już w przypadku mandatów nie są niskie, bo w zależności od rodzaju wykroczenia mogą one wynosić od 50 do nawet 3000 euro. W Belgii obowiązują 4 kategorie wykroczeń:

  1. Pierwszego stopnia – nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi, zalicza się do nich np. złe parkowanie.
  2. Drugiego stopnia – stwarzają pośrednie zagrożenie, np. rozmowa przez telefon w trakcie jazdy.
  3. Trzeciego stopnia – stwarzają bezpośrednie zagrożenie, np. niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej, stwarzanie zagrożenia dla rowerzystów.
  4. Czwartego stopnia – stwarzają bezpośrednie zagrożenie i mogą skutkować obrażeniami ciała, np. jazda pod prąd lub wstecz na autostradzie.

Ile kosztują przykładowe mandaty w Belgii?

  • Jazda po alkoholu – w zależności od stężenia alkoholu we krwi od 150 do 550 euro.
  • Przekroczenie prędkości – od 50 do 750 euro.
  • Nieużywanie kamizelki odblaskowej – 50 euro.

Ubezpieczenia komunikacyjne w Belgii – które trzeba wykupić?

Podstawowe ubezpieczenie samochodu na podróż do Belgii nie jest kłopotliwe. W końcu każdy kierowca posiada już obowiązkowe OC, a wjeżdżając do tego kraju polska polisa w zupełności Ci wystarczy. Pamiętaj jednak, aby zabrać dokument potwierdzający ubezpieczenie, bo o ile w Polsce nie trzeba go już mieć zawsze przy sobie, za granicą to konieczne.

Czy przyda się ubezpieczenie AC?

Na to pytanie najlepiej odpowiedzieć – oby nie! W końcu żaden kierowca nie chce znaleźć się w sytuacji, gdy ubezpieczenie autocasco będzie konieczne, zwłaszcza jeśli akurat znajduje się za granicą. Niestety wielu sytuacji nie sposób przewidzieć, więc chcąc uniknąć kłopotów, przed wyjazdem należy się odpowiednio zabezpieczyć.

Ubezpieczenie AC przyda się m.in. w przypadku:

  • kradzieży samochodu,
  • kolizji z innym samochodem,
  • zniszczenia auta spowodowanego przez siły przyrody.

Do każdej z tych sytuacji może dojść równie dobrze w Polsce, jak i poza jej granicami, dlatego chcąc mieć spokojny wyjazd, zdecydowanie warto zadbać o jego wcześniejsze ubezpieczenie. Pamiętaj tylko, by dokładnie zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia i zadbać o ochronę w zakresie, na którym szczególnie Ci zależy. Wprawdzie Belgia nie należy do grona krajów, w przypadku których ubezpieczyciele stosują częste wyłączenia, ale nigdy nie zaszkodzi sprawdzić.

A może assistance?

Holowanie uszkodzonego pojazdu, zapewnienie auta zastępczego na resztę podróży, transport kierowcy i pasażerów czy choćby udzielenie informacji – to tylko przykładowe usługi, jakie zapewniają ubezpieczyciele w ramach działających także za granicą pakietów assistance. Oczywiście regułą jest, że im wyższa cena pakietu, tym więcej dostaniesz w jego ramach. Sprawdzaj jednak zawsze dokładnie, co kupujesz, ponieważ niektórzy ubezpieczyciele ograniczają swoje usługi zakresem terytorialnym, inni oferują pomoc za granicą już w podstawowej polisie, a jeszcze inni każą za nią dopłacać.

Ubezpieczenie turystyczne w Belgii – uwaga na wysokie koszty leczenia!

Jeśli sądzisz, że polisa turystyczna przyda Ci się tylko podczas wyjazdu do jakiegoś egzotycznego kraju lub wówczas, gdy masz w planach uprawianie niebezpiecznych sportów, możesz się bardzo zdziwić. Szczególnie wtedy, gdy przebywając choćby w Belgii, Niemczech czy Holandii, zajdzie potrzeba skorzystania z tamtejszej służby zdrowia. Jej koszt bez odpowiedniego ubezpieczenia może się bowiem okazać bardzo wysoki.

EKUZ to rozwiązanie minimum

Podstawowym rozwiązaniem jest wyrobienie sobie przed wyjazdem darmowej Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Na jej podstawie przysługiwać Ci będą świadczenia medyczne w niezbędnym zakresie, ale zawsze zgodnie z kryteriami obowiązującymi w danym państwie. Jeśli więc będziesz korzystał z publicznej służby zdrowia w Belgii, zostaniesz potraktowany dokładnie tak samo jak osoba tam ubezpieczona. Czyli w sytuacji, gdy Belgowie muszą dopłacić za jakiś zabieg, Ty też będziesz musiał i nie otrzymasz za to zwrotu.

Trzeba też pamiętać, że EKUZ nie pokrywa wszystkich kosztów, więc sporo wydatków poniesiesz z własnej kieszeni. Co więcej, na początku i tak w każdym przypadku będziesz musiał zapłacić osobiście pełną cenę – dopiero potem możesz wystąpić do lokalnej kasy chorych lub oddziału NFZ o zwrot. A przynajmniej jego część, ponieważ pacjent pokrywa ok. 20% kosztów wizyty u lekarza pierwszego kontaktu i ok. 40% u specjalisty.

Do tego dochodzą jeszcze koszty:

  • zapłaty za receptę (zwracane jest do 80% kosztów w zależności od rodzaju leku);
  • ryczałtu za pierwszy dzień pobytu w szpitalu (42,58 euro);
  • opłaty za każdy następny dzień (dorośli – 15,39 euro, dzieci – 5,44 euro);
  • dziennej opłaty za leki stosowane w hospitalizacji (0,62 euro).

Prywatne ubezpieczenie to bezpieczne wyjście

Aby uniknąć wymienionych kosztów, zdecydowanie warto zainwestować w wykupienie ubezpieczenia turystycznego obejmującego zwrot kosztów leczenia i NNW. Odpowiednia polisa może nie tylko uchronić przed dużymi wydatkami, ale też zapewnić Ci różnego rodzaju dodatkowe usługi. Oczywiście każde ubezpieczenie ma swoje ograniczenia, choćby w zakresie i sumie przewidzianej w umowie. Standardowo jednak najtańsze pakiety gwarantują ochronę do 20 tys. euro, co jest wystarczającą kwotą, by czuć się bezpiecznie.

Jakie jeszcze ubezpieczenie może się przydać?

Wybierając się do Belgii, można jeszcze pomyśleć nad innego rodzaju ubezpieczeniami lub rozszerzeniami, choćby takimi obejmującymi skutki aktów terroryzmu. Wprawdzie jak informuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych, poziom zagrożenia terrorystycznego na terenie Belgii został obniżony i wynosi obecnie 2 w czterostopniowej skali, ale w związku choćby z działalnością wielu instytucji międzynarodowych w Brukseli (m.in. Unii Europejskiej i NATO), ryzyko ataku nadal tam występuje.

Przydatne może być także ubezpieczenie bagażu od kradzieży, zgubienia czy zniszczenia. Zwłaszcza w Brukseli i Antwerpii, ale także w innych popularnych wśród turystów miastach plagą są bowiem kradzieże kieszonkowe czy włamania do samochodów.

Oceń artykuł:

Loading...
zdjęcie autora
Autor artykułu: Mateusz Piesowicz

Studiował prawo i kulturoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim, a od kilku lat doskonali swoje umiejętności w pracy redaktorskiej. Od dłuższego czasu związany z branżą kulturalną, chętnie nabywa jednak nowych doświadczeń, by dzielić się nimi z czytelnikami za pomocą jasnych i przystępnych tekstów.

Dołącz do dyskusji

0 komentarzy
Skomentuj jako pierwszy!